Jedynie prawda jest ciekawa

Wildstein: Widać złą wolę

23.10.2012

O reakcji na konferencję naukowców o katastrofie smoleńskiej oraz możliwych zmianach narracji portal Stefczyk.info rozmawia z Brosnisławem Wildsteinem, publicystą i dziennikarzem, byłym prezesem TVP.

Stefczyk.info: W poniedziałek odbyła się wielka konferencja naukowa dotycząca katastrofy smoleńskiej. Eksperci wskazywali, że na pokładzie tupolewa doszło do wybuchów. Na spotkaniu zaprezentowano wiele ważnych wystąpień, jednak próżno szukać o nich wiadomości w mediach. Żaden wieczorny serwis informacyjny w telewizji nie informował o tym wydarzeniu, niemal żadna z gazet tej sprawy nie eksponuje. Czy Pana to dziwi? Jak Pan to ocenia?

Bronisław Wildstein: Muszę powiedzieć, że niestety mnie to nie dziwi. To milczenie mediów jest poniekąd dowodem winy. Normalnie w takiej sytuacji powinna nastąpić odpowiedź ze strony mediów, które lansują odmienną wersję wydarzeń w Smoleńsku. Jeśli mamy do czynienia z obywatelską inicjatywą, ponad 100 naukowców zbiera się i dochodzi do pewnych wniosków i to w sprawie tragedii narodowej, największej tragedii III RP, to musi nastąpić reakcja. Można dyskutować, można przedstawiać swoich ekspertów. Można reagować na różne sposoby. Jednak, jeśli się nie reaguje, to znaczy, że sprawę się chce zamilczeć. To jest poniekąd odpowiedź. Milczą ci, którzy mają nieczyste sumienie.

Czy coś może zmienić postawę tych mediów?

Może do tego dojść jedynie na skutek presji społecznej. Presja może zmusić do rewizji tych tez, które się podaje. Warto jednak zaznaczyć, że same fakty nie powodują zmiany nastawienia dominujących mediów. Nawet jeśli są udowodnione. Przypomnijmy chociaż kłamstwo o przygotowywanym zamachu stanu przez rząd Jana Olszewskiego w 1992 roku. Wiadomo, że to jest pomówienie. Tymczasem do dziś w "Gazecie Wyborczej" jest to powtarzane. To pokazuje, że w tej sprawie widać złą wolę. W sprawie smoleńskiej będziemy mieli zapewne to samo, ponieważ ci, którzy zainwestowali w kłamstwo, w mistyfikację prawdy o katastrofie smoleńskiej, wiedzą, że prawda ich narazi na odpowiedzialność, choćby moralną.

Mariusz Max Kolonko mówił ostatnio, że Amerykanie mało wiedzą o Smoleńsku. Głównie powtarzają rosyjskie kłamstwa. Narracja o katastrofie może ulec zmianie?

W świat poszła jedna wersja katastrofy smoleńskiej. Jednak może przecież pójść inna. Jest wiele przykładów takich zmian narracji. Najpierw idzie w świat jedna opowieść, a potem zupełnie odmienna. Nie ma powodu, by ta sprawa nie uległa rewizji. To jest możliwe.

Rozmawiał TK
[Fot. Jan Nowak]
CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook