Jedynie prawda jest ciekawa


Wildstein: Tylko komisja śledcza może wyjaśnić aferę Amber Gold

13.09.2012

Czy wymiar sprawiedliwości, który melduje się na rozkaz, gdy zadzwoni ktoś z Kancelarii Premiera będzie w stanie zbadać realne powiązania ludzi władzy z oszustem działającym na Wybrzeżu? - zastanawia się Bronisław Wildstein, publicysta "Uważam Rze".

Stefczyk.info: Co tak naprawdę ujawniła prowokacja "Gazety Polskiej Codziennie" o funkcjonowaniu polskiego państwa?

Bardzo mocno ukazała postawy sędziów. Mamy tu do czynienia z prezesem Sądu Okręgowego w Gdańsku, który  na telefon kogoś,  kto podaje się za pracownika Kancelarii Premiera zachowuje się jak subordynowany wykonawca poleceń. Ustawia rozprawę dokładnie na wtedy, kiedy trzeba. Oczekuje na polecenia, żeby je wypełnić. W tym kontekście mówienie o niezawisłości sędziów może budzić daleko idące wątpliwości. Ale problem nie polega na tym, że sądy w Polsce są bez reszty zawisłe od władzy. Problem jest głębszy. Obecna władza jest emanacją rządzącego w Polsce establishmentu, oligarchii, w której również partycypuje korporacja sędziowska. Charakterystyczne jest jak różnie reaguje ona na wystąpienia różnych osób. Np. poseł, były piłkarz Jan Tomaszewski za stwierdzenie o prezesie PZPN został skazany, a Stefan Niesiołowski - za dużo bardziej brutalne wypowiedzi - był uniewinniany. Absurdalne pozwy wygrywa Adam Michnik, a za realne obelgi pod adresem swoich przeciwników Lech Wałęsa uzyskuje nieomal imprimatur, bo sędzia stwierdza, że jemu więcej wolno. To pokazuje, że istnieją partie i ludzie, z którymi ta korporacja czuje się dużo bardziej związana. Oczywiście nie wszyscy sędziowie są tacy. Ale dominujący ogół.

Inny przykład: prokuratura, która przez kilka lat nie mogła się zdecydować na postawienie zarzutów Marcinowi P., natychmiast wszczęła postępowanie ws. prowokacji dziennikarskiej...

Ciągle mamy do czynienia ze standardami, które urągają elementarnym zasadom prawa. W wypadku Amber Gold mieliśmy do czynienia z człowiekiem, który nie płacił VAT. Każdy, kto w Polsce spóźni się parę tygodni z zapłaceniem VAT, dostaje rachunek z naliczonymi odsetkami groźba komornika, a pewien przedsiębiorca mógł sobie nie płacić. Bo miał odpowiednie poparcie. Korporacje prawnicze nie działają w obronie obywateli i standardów prawnych. Charakterystyczne jest też to, że PO całkiem uniezależniła prokuraturę. Oddanie kolejnego  fragmentu zarządzania państwem korporacji prokuratorskiej powoduje, że nie można prokuratora odwołać. PO poszła jeszcze dalej. Wyjęła z gestii ministra sprawiedliwości rozpatrywanie skarg na sędziów. W efekcie sędziowie sami rozpatrują skargi na siebie.
Ale ci sami sędziowie są wpisani w establishment rządzący Polską. Ta prowokacja mówi nam jeszcze jedno: że można mieć spore wątpliwości, czy taki wymiar sprawiedliwości, który melduje się na rozkaz, gdy zadzwoni ktoś z Kancelarii Premiera, będzie badał realne powiązania ludzi władzy z oszustem działającym na Wybrzeżu.

Jednak minister Gowin zareagował szybko. Zapowiedział wszczęcie procedury odwoławczej wobec prezesa. To może jednak nie jest aż tak źle?

Zachowanie ministra Gowina akurat w tej sprawie jest właściwe. Powinno się w ten sposób reagować na zachowania, które po prostu uwłaczają wymiarowi sprawiedliwości. Ale jednocześnie stwierdzenie, że nie ma co powoływać komisji śledczej niestety jest wynikiem politycznego podporządkowania jego działań interesowi partii, z której pochodzi.

Ta sprawa pokazuje, jak wielkie możemy mieć wątpliwości co do tego, czy wymiar sprawiedliwości poradzi sobie z rozwikłaniem afery Amber Gold. A jeśli są takie wątpliwości, to komisja śledcza, która by działała, co więcej - która by działała w świetle jupiterów, żeby Polacy mieli szanse się przekonać, o co naprawdę chodzi i czy mówi się im wszystko - jest niezbędna. A tu się nie wyciąga żadnej głębszej lekcji. Jakby to była incydentalna sprawa jednego jedynego sędziego, a nie przykład działania państwa polskiego - w najbardziej wrażliwym sektorze - wymiarze sprawiedliwości.

not. ansa

[fot.arch]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook