Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wildstein ostro o donosach na Polskę

12.12.2015

„Mamy do czynienia z ludźmi o mentalności kolonialnej, którzy samych siebie uważają za podrzędnych”.

„Potęgi w Europie chciałyby, żeby Polska ważna nie była. Żeby było tak, jak za czasów Tuska, tzn. żeby Tusk telefonował do Angeli Merkel i ustalał z nią to, co trzeba i żeby Polska płynęła w głównym nurcie” - mówi Bronisław Wildstein w rozmowie z portalem wPolityce.pl.

- Główny nurt nie jest wyznaczany przez Polaków, ergo Polska wyrzekła się w polityce zagranicznej suwerenności. Spójrzmy prawdzie w oczy. A teraz, kiedy Polska usiłuje być suwerenna, samodzielna, to wywołuje to oburzenie na Zachodzie – dodaje, podkreślając że środowisko Platformy, które organizowało donos na Polskę w Parlamencie Europejskim, chce utrzymania status quo.

- Jeśli ktoś odwołuje się do suwerena zewnętrznego przeciwko woli „ludu” – w sensie demokratycznym – to mamy do czynienia z czymś, co moglibyśmy nagrać jurgieltem. Mamy tę tradycję, że byli tacy w Polsce, którzy wysługiwali się potęgom i de facto jest to bardzo podobne – dodaje.

Zdaniem Wildsteina mamy do czynienia z ludźmi o mentalności kolonialnej, którzy samych siebie uważają za podrzędnych. „Donald Tusk, który piastuje formalnie ważną, realnie nieznaczącą funkcję w Europie, zarabia potężne pieniądze, opływa w apanaże, inni ludzie, którzy mają tam dobre stanowiska – to w ich interesie jest wysługiwać się tym obcym potęgom” – mówi Wildstein, dodając że to podejście zakorzenione w mentalności.




wPolityce.pl


CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook