Jedynie prawda jest ciekawa

Wielowieyska: Afera taśmowa to wydarzenie pozytywne!

28.12.2014

Odlot Żakowskiego: „Mówicie o porzuceniu Polski dla europejskich stanowisk, a jak w tym momencie patrzycie na Jana Pawła II”.

Politycznie afera taśmowa została przez rządzących zamieciona pod dywan. Jednak komentatorzy i publicyści nie zapominają o niej, szczególnie w podsumowaniach roku. Zaskakującą tezę w „Loży prasowej” zaprezentowała Dominika Wielowieyska z „Gazety Wyborczej” stwierdzając, że... „Afera taśmowa jest wydarzeniem de facto pozytywnym, patrząc np. na Hiszpanię, gdzie korupcja przeszywa polityką” - stwierdziła. Swoją teorię tłumaczyła tak: „Mamy dwie duże partie w Polsce: PO i PiS, ale one nie są skorumpowane wewnętrznie, strukturalnie. (...) Takim ugrupowaniem, w którego tkance tkwiła korupcja jest SLD i ta partia jest schyłkowa.”

„Tylko nikt nie mówił, że afera taśmowa jest korupcyjna. Zobacz co się dzieje na Podkarpaciu, gdzie politycy są w stanie czesać sztabki złota” - przypomniał koleżance po fachu Andrzej Stankiewicz z „Rzeczpospolitej”. „Afera taśmowa pokazywała sposób kierowania państwem. Dla mnie najbardziej bulwersująca rozmowa Sienkiewicz-Belka, gdzie członek rządu próbuje namówić organ niezależny o podsyłanie kasy, żeby opozycja nie doszła do władzy. To nie jest uprawianie polityki w krajach demokratycznych” - stwierdził. Zauważył, że premier zapowiadał, że we wrześniu podsumowanie w sprawie tej afery przedstawi w Sejmie Bartłomiej Sienkiewicz. Ale ani jednego ani drugiego nie było już wówczas w rządzie.

„Chciałbym żeby tak było jak powiedziała to Dominika, ale my tego nie wiemy. (...) W Polsce od siedmiu lat rządzi ugrupowanie będące ugrupowaniem całego establishmentu, mające krycie medialne. Wiele rzeczy, które w Hiszpanii wyszłyby na wierzch i były nagłaśniane, w Polsce nie wychodzi. (...) Andrzej Stankiewicz ma rację, afera taśmowa nie była nigdy korupcyjną, ale ona pokazała wiele rzeczy, które są bardzo niepokojące i których z kolei w krajach zachodnich by nie było. Pokazała to, że dla rządzących polityków szczytem marzeń nie jest rządzeniem tych państwem, ale prześlizgnięcie się do grona polityków europejskich” - ocenił Piotr Skwieciński z „wSieci”

„Mówicie o porzuceniu Polski dla europejskich stanowisk, a jak w tym momencie patrzycie na Jana Pawła II” - zupełnie odleciał w porównaniu Jacek Żakowski.


mc
[fot. TVP1/TOK FM]
CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook