Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wiedzieli jaki jest Putin, ale mówili: „nasz człowiek w Moskwie”

25.10.2014

Karnowski, ks. Zieliński, Semka, Zaremba i Skwieciński w Salonie Dziennikarskim.

W „Salonie dziennikarskim Floriańska 3”, wspólnej audycji Radia Warszawa, tygodnika „Idziemy” i portalu „wPolityce.pl” gościli tym razem: Piotr Semka - publicysta „Do Rzeczy”, Piotr Skwieciński - publicysta „wSieci”, Piotr Zaremba z portalu wPolityce.pl i tygodnika „wSieci” oraz ks. Henryk Zieliński, red. naczelny tygodnika „Idziemy”. Gospodarzem był Jacek Karnowski.

Jednym z tematów poruszanych w audycji była sprawa wypowiedzi Radosława Sikorskiego, który sugerował, że „Putin zaproponował Tuskowi udział w rozbiorze Ukrainy”. Marszałek Sejmu powiedział to w wywiadzie dla amerykańskiego portalu Politico. Później się z tych słów wycofał, zasłaniał się niepamięcią.

„Radosław Sikorski nie wydaje się chory psychicznie, takich rzeczy się nie myli, pamięta się takie rzeczy” - powiedział Piotr Zaremba. „Pamiętamy ten klimat, który wtedy reprezentowali przedstawiciele władz, że  opuścimy Ukraińców, Putin wszedł w ten klimat. (…) Nawet jeżeli było to powiedziane przez Putina w koncepcji żartu, to Tusk nie powiedział nie. Sikorski mówi, że bał się odezwać, aby nie zostać nagranym. Gdyby w to wszedł, to rzeczywiście byłoby to obciążające, ale choćby dla czystości procesowej powinno paść, że „nie, ja się na to nie zgadzam”. Szczególnie w rozmowie z gangsterem. Opłaca się w polityce być przyzwoitym, Tusk z tego nie skorzystał” - dodał publicysta.

Według Piotra Skwiecińskiego nawet jeśli taka deklaracja padła, to nie powinna ona u Ukraińców wywołać strachu.

„Nie sądzę, żeby jakoś się przestraszyli tego, że Tusk milczał, polityka polska wobec Wschodu jest spójna, nie ma w niej reważnyzmu terytorialnego, zaniepokoić mógłby się tylko ten, kto „chciałby” się zaniepokoić” - powiedział Skwieciński. „Zgadzam się z tym, że jednak Putin to wypowiedział, już wcześniej mieliśmy sytuacje, że aluzje na temat Lwowa zaczęły się pojawiać. (…) Putinowi chodziło o to, aby taką możliwością grać” - powiedział publicysta. Natomiast dodał także, że „brak reakcji Tuska wypływa stad, ze zależało mu, żeby na tym etapie nie drażnić Putina”.

„Ta sytuacja w sposób jednoznaczny kompromituje MSZ, ta władza wiedziała jaki jest Putin, a mimo to mówiła nasz człowiek w Moskwie” - powiedział Jacek Karnowski

Piotr Semka przypomniał, że „ta informacja nie została przekazana prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu”.

„To styl KGB-owski, bandziorski, oni uwielbiają testować kogoś, jak ktoś się zachowa wobec niemoralnej propozycji, milczenie Tuska zostało wzięte pod uwagę. Ówczesna polityka PO to kieszonkowa mocarstwowość. Takie mruganie okiem: my tutaj z Putinem na molo, dogadamy się…” - wyjaśniał Semka.

„To pokazuje, że im o nic nie chodziło, że to byli ludzie owładnięci obsesją przeciwko Lechowi Kaczyńskiemu. Takie trupy będą jeszcze wypadać z szafy” - dodał publicysta.

„Putin pytany o te rewelacje, okazało się, że nie czuje się dotknięty, ale idzie dalej w tę stronę, zapytał „a to nie wiecie, że lwów to jest polskie miasto?” - przypomniał ks. Henryk Zieliński. Dodał także, że niepokoi go raczej dementi Radosława Sikorskiego i długie milczenie Tuska, który wcześniej wykazał się nielojalnością wobec byłego szefa MSZ, który był oficjalnie typowany do objęcia międzynarodowych stanowisk.

„Sikorski ma powody emocjonalne, aby uderzac w Tuska, bo został przez niego potraktowany jak zając. Nie wierzę jednak, że Sikorski uczynił to przeciwko Tuskowi, zastanowiłby się przecież, co się potem stanie z nim w Polsce, jaką burzę to wywoła. Że będzie zmuszony do zachowań auto-upokarzających, do wycofywania się i dementowania własnych słów” - powiedział Piotr Skwieciński.

źródło: radiowarszawa.com.pl/run

fot. wPolityce.pl
Słowa kluczowe:

salon

,

media

,

radio

,

Warszawa

,

wPolityce.pl

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook