Jedynie prawda jest ciekawa

Więcej konkretów niż w ciągu czterech lat

18.11.2011

Rząd Donalda Tuska jest słaby. Znaleźli się w nim ludzie bez silnej pozycji politycznej. Wszystko zależeć będzie od premiera – mówi portalowi Stefczyk.info Bogumił Łoziński z „Gościa Niedzielnego”.

Bogumił Łoziński komentując expose premiera Donalda Tuska zaznacza, że tym razem wypowiedź premiera była konkretna. Jak na przemówienie lidera PO expose było bardzo konkretne. W czasie tej wypowiedzi usłyszałem chyba więcej konkretów, niż przez ostatnie cztery lata. Zabrakło jednak szczegółowych wyliczeń, więc trudno oceniać czy te rozwiązania są wystarczające, żeby uchronić Polskę przed problemami – tłumaczy nasz rozmówca.

Łoziński wskazuje, że najwięcej powodów do zaniepokojenia mają rolnicy. Zapowiedź obowiązku prowadzenia księgowości przez rolników jest sporym ciosem. Trudno mi sobie nawet wyobrazić realizację tych planów. Dodatkowo to rozwiązania, idące przeciwko deregulacji, którą zapowiada Tusk – tłumaczy nasz rozmówca.

Dziennikarz przypomina, że Tusk wielokrotnie zapowiadał, że „kosztami oszczędności chce obarczyć równo wszystkich Polaków”. Bez wyliczeń trudno jednak powiedzieć, czy jego dzisiejsze zapowiedzi rzeczywiście na to pozwolą – zaznacza Łoziński. Wskazuje, że zmiany w polityce prorodzinnej, o których mówił Tusk „wyglądają jak przygotowywane według tego założenia”. - Przedstawione rozwiązania chronią najuboższych oraz rodziny wielodzietne. To wydaje się być racjonalne i korzystne – wskazuje nasz rozmówca.

Bogumił Łoziński zaznacza w rozmowie z portalem Stefczyk.info, że premier w przemówieniu w sposób nieodpowiedzialny poruszył kwestie kościelne. Mówienie o rewizji konkordatu to czysty populizm. Takie zapowiedzi mogą budzić kontrowersje. Zapisy konkordatu przewidują procedury zmian systemu finansowania Kościoła bez konieczności jego renegocjacji. Nie trzeba tego robić. To jest procedura bardzo trudna – wskazuje Łoziński.

Dziennikarz pytany o zapowiedź podwyżki pensji dla służb mundurowych, wskazuje ironicznie na zapowiadane problemy ekonomiczne w Polsce. Premier zapewne chce sobie kupić przychylność służb w związku z perspektywą niepokojów społecznych w przyszłości – tłumaczy Łoziński.

W ocenie naszego rozmówcy, rząd Donalda Tuska jest słaby. Premier powołał w jego skład, albo swoich bardzo zaufanych ludzi, albo polityków, którzy mu wszystko zawdzięczają. To są ludzie bez własnej pozycji, więc nie będą samodzielni. To rząd, za który odpowiedzialność będzie brał tylko premier. Donald Tusk będzie narzucał ministrom co i jak mają robić. Tusk zapewnił sobie, że w rządzie nie będzie miał problemów. W tym układzie wszystko zależy od niego – kwituje nasz rozmówca.

saż

[Fot. Grzegorz Rogiński/KPRM]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook