Jedynie prawda jest ciekawa

Ważny wywiad z Robertem Kostro

04.10.2014

O rzucanych przez rząd Platformy kłodach pod nogi, pomyśle na Muzeum Historii Polski i wciąż nierozpoczętej budowie - w rozmowie z tygodnikiem „wSieci” opowiada dyrektor MHP Robert Kostro.

W wywiadzie, który przeprowadził Łukasz Warzecha, Kostro tłumaczy, skąd wziął się pomysł na MHP.

„Około 2000 r. w gronie pomysłodawców MHP, w którym był m.in. Tomasz Merta, zadaliśmy sobie pytanie, dokąd zabrać cu- dzoziemca, któremu chcielibyśmy w skrótowej formie opowiedzieć o tym, jakie były nasza historia oraz doświadczenie wolności – od nowożytnej Polski republikańskiej po „Solidarność”. I takiego miejsca nie było. Dopiero potem pojawiło się Muzeum Powstania Warszawskiego, pierwsza placówka pokazująca w nowoczesny sposób kawałek tożsamości miasta i narodu. Ale to tylko jeden wątek, a jest ich mnóstwo: unia z Litwą, tolerancja religijna I Rzeczypospolitej, polskie konstytucje, XIX-wieczne po- wstania, polskie państwo podziemne oraz inne. MHP jest potrzebne również po to, aby realizować elementy polityki państwa” — wylicza dyrektor.

Kostro zaznacza, że wszystko szło w dobrym kierunku, dopóki… rządów nie przejęła Platforma Obywatelska. Politycy tej partii de facto zablokowali ten projekt.

„Pierwsza przyczyna była taka, że po objęciu rządów przez PO, decyzją Bogdana Zdrojewskiego, zostaliśmy zdjęci z listy priorytetowych projektów przeznaczonych do dofinansowania z pieniędzy unijnych. Na tej liście umieścił nas jeszcze Kazimierz Ujazdowski” — czytamy w tygodniku.

Dyrektor MHP nie kryje również zdziwienia tym, jak reagowały władze Warszawy - zwłaszcza w sprawie lokalizacji muzeum (chodzi o „przykrycie” Trasy Łazienkowskiej), które dziś nie ma stałej siedziby.

„Zdziwiła mnie ogromnie reakcja władz miasta. Rozpatrzenie planu zagospodarowania w części dotyczącej MHP zostało przeniesione na później, a przecież to same władze miasta wybrały kilka lat temu tę lokalizację! Muszę przyznać, że nie rozumiem, dlaczego ratusz nie broni własnej decyzji” — przekonuje.

W ocenie Kostry przykład MHP wiele mówi o tym, jak pod rządami Platformy prowadzona jest polityka historyczna.

„Najbardziej mnie boli to, że młodzi ludzie, których zatrudniamy w muzeum, obserwują, jak funkcjonuje polskie państwo. Państwo, które najpierw ogłasza wielkie przedsięwzięcie, organizuje głośny konkurs, a potem ten sam projekt jest po cichu tłamszony i wygaszany. Przy czym nikt głośno nie powie, że nie chce Muzeum Historii Polski. A ja chciałbym, żeby ci, którzy rzucają nam kłody pod nogi, otwarcie to powiedzieli. Wtedy wreszcie mogłaby się zacząć poważna dyskusja o tym, dlaczego muzeum jest potrzebne” — kończy.

Cała rozmowa na łamach najnowszego numeru „wSieci”. Polecamy!

TK

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook