Jedynie prawda jest ciekawa

Waszczykowski: Wobec kogo lojalny jest Sikorski?

24.10.2012

W obliczu kolejnej kompromitacji MSZ, Witold Waszczykowski przypomina wątpliwości śp. Lecha Kaczyńskiego związane z obecnym szefem resortu spraw zagranicznych.

Stefczyk.info: Jak pan ocenia wpadkę MSZ z upublicznieniem na ogólnodostępnym portalu internetowym danych, które nie powinny być jawne, dotyczące m.in. białoruskiej opozycji? Celowe działanie czy głupota?

Witold Waszczykowski, były wiceszef BBN: Brakuje słów na określenie tego, co się zdarzyło. Rzeczywiście warto zadać sobie pytanie, czy to bezmyślne działanie jakiegoś informatyka, czy kogoś ze służb technicznych, czy jednak było to działanie z premedytacją. Tam faktycznie są materiały, które nie powinny się ukazać. Związane na przykład z zasilaniem finansowym nie tylko ludzi czy organizacji, które potrzebują pomocy humanitarnej. Z tego jasno wynika, że tam chodzi o prowadzenie polskiej polityki zagranicznej względem reżimów autorytarnych, szczególnie wobec Białorusi. Taki materiał nie miał prawa się ukazać.

 

Według przedstawicieli organizacji walczących o prawa człowieka na Białorusi, niektóre dane znajdujące się na portalu mogły być bezcenne dla służb specjalnych obcych państw.

- Oczywiście, że tak. I one na pewno już zostały lub zostaną wykorzystane. To się wpisuje w pasmo dziwnego zachowania MSZ od kilku lat. Mamy przecież sprawę Alesia Bialackiego, sprawę ujawnionych PIT-ów, bezmyślnie przekazanych za granicę. Trzeba zupełnie na poważnie zadać pytanie o to, czy Radek Sikorski panuje nad tym resortem czy to jest działanie celowe. Jeśliby to jeszcze połączyć z opublikowaniem w sieci zdjęć z katastrofy smoleńskiej, które nie powinny się ukazać, dostajemy dość dramatyczny obraz sytuacji. Przecież mówiono nam, że służby natychmiast rozpoznały ciało prezydenta i nie odstępowały tego ciała na krok. No to jakim cudem, jeśli, jak wmawiano nam przez prawie trzy lata, przy ciele Lecha Kaczyńskiego stał BOR-owiec, ktoś zrobił takie zdjęcia? Co mamy więc myśleć? Możliwe, że okłamywano nas celowo, tak samo jak w kwestii wspierania opozycji białoruskiej. Niby ono było, a jednocześnie miesiącami ujawniano wrażliwe dane. Albo resortem spraw zagranicznych rządzi całkowita bezmyślność, a szef MSZ nie panuje nad swoimi podwładnymi.

 

Może zasada "admin, admin1" zakotwiczyła się w całym rządzie?

- To możliwe. Widać, że nie ma nadzoru nad wieloma działaniami. Wydaje mi się, że to przejaw sposobu działania decydentów. Weźmy przykład Stadionu Narodowego. Nikt nie mógł podjąć decyzji, bo każdy był przekonany, że zamknięcie dachu zależy od kogoś innego. Wygląda na to, że tak samo jest w MSZ. Nie ma łańcucha dowodzenia. Wszystko opiera się na Sikorskim. Jeśli on nie wyda decyzji, nie będzie sterował czymś ręcznie, to cała ta machina nie działa.

 

W krajobraz naszej polityki zagranicznej ostatnich lat dobrze wpisują się chyba życzenia, jakie prezydent Komorowski wysłał z okazji urodzin prezydenta Putina. Życzył nie tylko zdrowia i wielu sukcesów, ale także „pomyślności, zarówno w życiu osobistym, jak i w przewodzeniu państwu rosyjskiemu”. Wyraził „nadzieję, że każdy mijający rok naszej misji przyczyni się do zbliżenia naszych narodów”. Prezydent prosił też o przyjęcie wyrazów szacunku.

- To jest właśnie przejaw bezmyślnego podejścia do sytuacji międzynarodowej. Miałem okazję być tydzień temu w Rosji, rozmawiać z rosyjskimi politykami, bo byłem w składzie delegacji parlamentarnej NATO. Rozmawiałam również z politykami opozycji, ludźmi think tanków. Wniosek jest jeden: Rosja staje się dyktaturą. Ja rozumiem, że na płaszczyźnie politycznej utrzymujemy stosunki kurtuazyjne. Życzenia zdrowia, szczęścia, pomyślności mogły być wysłane. Jednak te dalej idące zwroty, zaklinają rzeczywistość. Mimo usilnej pracy strony polskiej, by wprowadzić reset we wzajemnych stosunkach, liczenie na empatię po katastrofie okazało się zupełną naiwnością. Ze strony rosyjskiej wszystkie karty zostały wykorzystane przeciwko nam. Niedostrzeganie tego jest brnięciem w tę naiwność. Nie umiem zrozumieć, czemu nasze władze tak postępują. Wraca to pytanie, które kiedyś zadawał Lech Kaczyński: czy Radek Sikorski jest politykiem lojalnym wobec Polski.

 

Rozmawiała DLOS

[Fot. Wikipedia]

 

 

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook