Jedynie prawda jest ciekawa


W Trójkącie Królewieckim jesteśmy listkiem figowym

10.05.2013

O zmianach w polskiej polityce zagranicznej w kontekście spotkania ministrów spraw zagranicznych Polski, Rosji i Niemiec rozmawiamy z Witoldem Waszczykowskim z PiS.

Stefczyk.info: Dziś w Warszawie odbywa si e kolejne spotkanie tzw. Trójkąta Kaliningradzkiego.  Z tej okazji warto porozmawiać o polskiej polityce zagranicznej. Na ile ona zmieniła się za rządów Donalda Tuska?

 

Witold Waszczykowski: Polska polityka zagraniczna zmieniła się radykalnie na przełomie lat 2007 2008, kiedy do władzy doszedł rząd Tuska. Oni zerwali całkowicie z polityką poprzednich premierów i prezydentów. Tamta polityka do 2007 roku zakładała, że Polska powinna osiągnąć pozycję podmiotową, czyli wchodząc do Unii i NATO powinna osiągnąć taką pozycje, która  w planie maksimum pozwalałaby Polsce współdecydować  o polityce naszego regionu, a w planie minimum Polska byłaby konsultowana w sprawach Europy Środkowej i oczywiście polityki wschodniej. Aby zdobyć taką pozycję – trzeba mieć aktywną rolę w naszym regionie, zdobyć pozycję lidera, rzecznika interesów państw  od Bałtyku po Bałkany, być promotorem interesów krajów  na wschód  od nas położonych i być krajem proatlantyckim., który opowiada się za ścisłą współpracą ze stanami Zjednoczonymi.  Od tej polityki i tych kanonów rząd Tuska i  dyplomaci  Sikorskiego odeszli.

W jaki sposób?

Zerwano ścisła współpracę z USA informując Stany Zjednoczone w ich największe święto narodowe  4 lipca 2008 r, że  tarcza antyrakietowa nie przyczynia się do poprawy bezpieczeństwa Polski, wycofano się z wielu operacji międzynarodowych: Irak, Liban pokazując  ze sojusz ze Stanami Zjednoczonymi jest nam niepotrzebny . Na wschodzie zamieniono aktywna politykę jagiellońską , czyli aktywność na politykę piastowską, wychodząc z fałszywego założenia, że ta jagiellońska polityka na wschodzie irytuje Rosję. I jeśli przestaniemy ją prowadzić to Rosja w jakiś sposób nas wynagrodzi.  Rząd Tuska uznał, że może w inny sposób „być przy stole” zachodnioeuropejskim. I tu wchodzimy w nowe rozwiązania jakim jest m.in. ten Trójkąt Królewiecki.

Może to nie jest taki zły pomysł? Może warto mieć dobre, bliskie relacje z najbliższymi sąsiadami?

Ale nie kosztem rezygnacji z całej gamy aktywności politycznych. Trójkąt Królewiecki jest pewną iluzją, ponieważ on stwarza złudzenie,  że Polska jest niemalże równa i Niemcom i Rosji. Daje Polakom fałszywe przekonanie, że Polska śledzi i monitoruje wszystko, co się dzieje w stosunkach rosyjsko -niemieckich. Jeśli nasi wielcy sąsiedzi się dogadują,  to my mamy w to wgląd i jest to  robione przy naszej akceptacji. To jest nieprawda. Ten trójkąt jest nierównoboczny. Jesteśmy listkiem figowym. Te kraje dogadują się poza nami bezpośrednio.   

Po drugie to dojście do stołu decyzyjnego Unii Europejskiej jest załatwione w ten sposób, że Tusk chciał pokazać krajom zachodnim, że jest przewidywalnym, wiarygodnym  Europejczykiem, że nasz kraj potrafi sobie ułożyć relacje z Rosją. Czyli to Rosja miała nam dać certyfikat poprawności politycznej.  Mieliśmy uzyskać też pozytywną opinię w Niemczech  i innych krajów zachodnich i na tej podstawie  takiego namaszczenia - mieliśmy być włączeni do gry politycznej na Zachodzie. To jest konstrukcja bardzo niedobra.

Bo po pierwsze nie udało nam się zdobyć takiej pozycji. Po drugie  w ogóle nie można jej zdobyć z  licencji krajów zewnętrznych.  Taką pozycję możemy zdobyć tylko w wyniku własnej aktywności. Ten Trójkąt w istocie wyalienował nas z Europy Środkowej, wystraszył na śmierć Bałtów, którzy poczuli się opuszczeni i poczuli, ze Polska już nie gra jako lider, dogadując się bezpośrednio z Niemcami. W rezultacie jesteśmy osamotnieni w tej części Europy. A wyjęcie nas z aktywnej polityki na Wschodzie jest oczywiście na rękę Rosjanom, którzy staja się panami sytuacji w tym regionie.

Rozmawiała Anna Sarzyńska

 

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook