Jedynie prawda jest ciekawa

Wyszkowski: ujawniła się zdradziecka rola PO

21.10.2014

Rozmowa z publicystą, działaczem opozycji antykomunistycznej Krzysztofem Wyszkowskim.

Stefczyk.info: Jak Pan ocenia zamieszanie dotyczące doniesień Radosława Sikorskiego, który wskazywał, że w 2008 roku Władimir Putin proponował Donaldowi Tuskowi udział w rozbiorze Ukrainy? Sikorski tłumaczy się w tej sprawie dość zaskakująco...

Krzysztof Wyszkowski: To niesłychanie poważna sprawa, która stawia pod znakiem zapytania również nominację Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej. Mamy albo kompletną nieodpowiedzialność Sikorskiego, być może wygadał coś, czego nie wolno było ujawnić, albo mamy do czynienia z zemstą za to, że Tusk oszukał go w wyścigu o europejskie stanowiska. Jednak jakkolwiek by nie było to bardzo poważna sprawa, ponieważ stawia całą Platformę Obywatelską w bardzo złym świetle. Premier Kopacz twierdzi, że nie znała tej sprawy, co oznacza, że ludzie władzy nie przekazywali sobie tak ważnych spraw, jak propozycja Putina.

Tę sprawę władza powinna sobie przekazać?

To oczywiste, tu mowa o propozycji rewizji granic europejskich. Ta propozycja mogła być obliczona na znacznie poważniejszą grę. Pamiętajmy, że w tamtym czasie Tusk był w stanie zapłacić wiele za reset z Rosją. Rząd PO-PSL utrącił sprawę tarczy antyrakietowej, spiskował przeciwko polityce Lecha Kaczyńskiego, działał wbrew polityce osłabiającej pozycję Rosji w Europie. A na dnie polityki Rosji mogła być również jakaś zmowa niemiecko-rosyjska, dotycząca rewizji polskiej granicy zachodniej.

Sądzi Pan, że Niemcy były świadome takich propozycji?

Wątpię, by Putin składał Polsce taką propozycję bez wiedzy Niemców. Jestem przekonany, że on mógł być po jakimś wspólnym snuciu planów z Niemcami. To mogła być propozycja pewnej wymiany: oddany Polsce Lwów, a Polacy oddadzą Niemcom Szczecin i Wrocław. To nie mogło być rzucenie propozycji w powietrze, to musiało być przygotowane. Rosyjska polityka opiera się na trwałych koncepcjach. Za słowami Putina mógł stać jakiś dialog z Niemcami. To stawia i Tuska i Polskę, relacje z Niemcami i Rosją stawia w bardzo złym świetle. To są rzeczy bardzo poważne. One stawiają pod znakiem zapytania zdolności PO, jako formacji, do sprawowania władzy.

Dlaczego?

To pokazuje, że Tusk chodził na pasku naszych sąsiadów. Co więcej, zatajał jego agresywne zamiary. To jest rzecz niesłychana. To musi mieć konsekwencje, włącznie z rewizją wybory Tuska na szefa Rady Europejskiej. Ta sytuacja stawia polskie elity rządowe w żałosnym świetle, jako pionka, którym obcy grają wbrew naszym interesom. Polska wychodzi na państwo niepoważne, którego premiera zaprasza się i oferuje zbrodnicze propozycje, a on milczy przed Polakami i całym światem.

Doniesienia Sikorskiego zaskakują tym bardziej, że polityka zagraniczna rządu PO była przez lata obliczona na zbliżenie Polski i Rosji.

Rzeczywiście Polska dopiero w momencie, w którym Rosjanie zaatakowali Ukrainę, dołączyła do tych, którzy zaczęli traktować Rosję bardziej sceptycznie. Wcześniej zwalczała politykę Lecha Kaczyńskiego i PiS-u, która popierała dążenia Ukrainy do wejścia do Europy. Zdradziecka rola Platformy została ujawniona. PO wiedząc, że ma do czynienia z neohitlerem nadal z nim paktuje i twierdzi, że jest to strategiczny partner dla Polski i Europy. To przecież Sikorski mówił wręcz, że Rosja może wejść do NATO.

Sikorski próbuję wyjść z tej sytuacji z twarzą sugerując, że jego wywiad został źle zrozumiany.

Jednak dziennikarz „Politico” obstaje przy swoim, wskazując, że takie słowa padły. Sądzę, że on może mieć nagraną taką rozmowę. Sikorski ma więc zapewne marne szanse na wykręcenie się w tej sprawie. Być może jednak możemy mieć do czynienia z zemstą Sikorskiego na Polsce, na polskiej racji stanu. Ona sprawia, że całe polskie państwo stoi w obliczu możliwych szkód.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. M. Czutko]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook