Jedynie prawda jest ciekawa

Waszczykowski: Izrael walczy o przeżycie

17.11.2012

Od paru dni mamy nową eskalację konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Izrael oznajmił, że w Strefie Gazy rozpoczęto zakrojoną na dużą skalę operację przeciwko infrastrukturze organizacji terrorystycznych i ich aktywistom. Ci, w odpowiedzi wystrzelili ze Strefy Gazy setki rakiet. O tym, czy na Bliskim Wschodzie mamy zapowiedź nowej wojny mówi Witold Waszczykowski, b. wiceszef polskiej dyplomacji, dziś poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Stefczyk.info: - O co chodzi w obecnym konflikcie izraelsko-palestyńskim?

- Ciągle o to samo - o życie Izraela. Izrael jest otoczony krajami, które na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat były bardziej lub mniej wrogo do niego nastawione - stale na granicach Izraela były państwa, działania i partie, które próbowały Izrael zniszczyć. Tak się dzieje również i dzisiaj.

Tak zwana rewolucja arabska, która dokonała się w kliku krajach arabskich w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie, doprowadziła do głosu prądy antyizraelskie. W wyniku tych prądów antyizraelskich doszło do kolejnej fali radykalizacji Hamasu w Strefie Gazy i rozpoczęła się kolejna faza konfliktu.

Stefczyk.info: - Ale to chyba akcja Izraela - zamach na wojskowego przywódcę tego Hamasu Al-Dżabariego spowodowała reakcję Palestyńczyków i wybuch obecnego konfliktu?

- Bardzo trudno jest odpowiedzieć, w którym momencie, która strona jest odpowiedzialna, bo ten konflikt tli się od kilkudziesięciu lat i z jednej strony można powiedzieć, że winny jest zamach, ale z drugiej strony praktycznie ostrzał terytorium izraelskiego trwa już od kilku lat. To też może być pretekst do działań Izraela. Bardzo trudno jest wskazać pierwszy moment - kto strzelił, gdzie jest ten dymiący rewolwer.

Stefczyk.info: - A czy zbliżające się w Izraelu wybory mogły być impulsem do eskalacji tego konfliktu?

- Jest taka rzeczywiście spekulacja -  w styczniu w Izraelu mają się odbyć wybory, stąd też ruchy antyizraelskie, takie jak Hamas chcą zaognić sytuację, chcą doprowadzić do tego, żeby kampania wyborcza i potem wybory odbywały się w atmosferze napięcia i strachu i mogły doprowadzić do jakiejś destabilizacji sceny politycznej. Są też inne komentarze, łączące szerzej sytuację i napięcia między Izraelem a Strefą Gazy, z jakąś rywalizacją między Palestyńczykami, a nawet łączy się to również z przewidywanym, zbliżającym się konfliktem z Iranem.

Sytuacja na Bliskim Wschodzie to są naczynia połączone i rzeczywiście bardzo trudno jest wskazać w danym momencie przyczynę czy problem - dopiero w dłuższej perspektywie - kilku tygodni czy kilku miesięcy będziemy mogli odkryć, do czego ta sytuacja zmierza i ewentualnie, co było przyczyną tej sytuacji, którą mamy dzisiaj.

Stefczyk.info: - Izrael przeprowadził szeroką mobilizację rezerwistów - czy mimo ostrzeżeń m.in. Wiliamma Hague'a, szefa brytyjskiej dyplomacji, Izrael zdecyduje się na operację lądowa i inwazję Strefy Gazy?

- Nie wykluczam tego, dlatego że sytuacja na innej granicy Izraela - na Wzgórzach Golan - pogarsza się. Choć tam jest strefa zdemilitaryzowana i w dalszym ciągu stoją tam wojska ONZ, to jednak powstańcy syryjscy coraz śmielej wkraczają na te wzgórza i pojawiają się już pojedyncze próby odpalania rakiet i ostrzału Izraela z tego rejonu.

Zmiana sytuacji w Syrii - przejęcie tam władzy przez radykalne ugrupowania, które stałyby się antyizraelskie, które zawładnęłyby całym arsenałem syryjskim - mogłaby doprowadzić do dużej destabilizacji i nie wykluczam, że w obawie, czy też przewidując taką sytuację, Izrael chce w tej chwili spacyfikować Strefę Gazy, aby na swoim zapleczu nie mieć drugiego frontu, jeśli w przyszłości miałoby dojść do konfliktu z Syrią, a być może również z Hezbollahem po drugiej stronie granicy libańskiej.

Stefczyk.info: - A jak pan ocenia zachowanie w tym konflikcie Polski - Izrael informuje na bieżąco Polskę o sytuacji w Strefie Gazy a Polska deklaruje poparcie dla działań Izraela. Czy takie jednostronne opowiedzenie się po jednej ze stron konfliktu i brak prób niuansowania swojego stanowiska jest właściwe?

- Polska nie ma żadnego znaczenia w tym konflikcie. Polska za czasów tego rządu wycofała swoje instrumenty oddziaływania w tym regionie, wycofała się z Iraku, wycofała się ze Wzgórz Golan i  z Libanu.

Doceniam pewną kurtuazję strony izraelskiej, że informuje nas, że wykonało telefon do Biura Bezpieczeństwa Narodowego, natomiast jesteśmy nieliczącym się graczem w tamtym regionie ze względu na wycofanie się ze wszystkich działań i jakiejkolwiek aktywności w tamtym regionie. Minister Sikorski, po objęciu przez Platformę władzy 5 lat temu jasno i wyraźnie przyznał, że jest to strefa dominacji Stanów Zjednoczonych i nie mamy tam żadnych interesów i nie prowadzi tam żadnej działalności dyplomatycznej.

not. zrk
[fot. PAP/EPA]
Słowa kluczowe:

Izrael

,

Hamas

,

Syria

,

Bliski Wschód

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook