Jedynie prawda jest ciekawa

Waszczykowski: Czekają nas zmiany w UE. WIDEO

04.01.2017

"W otoczeniu Polski w tym roku może się zmienić dużo, ale nie od razu, nie jutro. Unia Europejska jest potężną strukturą biurokratyczną" — podkreślił na antenie Telewizji Trwam Witold Waszczykowski, minister spraw zagranicznych. Zwrócił uwagę, że w tym roku spodziewamy się wyborów w ważnych krajach Unii Europejskiej.

"Za kilka miesięcy będą wybory we Francji, następnie w Niemczech, najprawdopodobniej będą również we Włoszech i w Holandii. Wybory mieliśmy niedawno w naszym regionie, w Bułgarii i Rumunii. Suma wszystkich wyborów może w przeciągu kilku miesięcy stworzyć nową jakość w Unii Europejskiej. Na to nakładają się różne rozmowy i negocjacje, które zaczną się za kilka miesięcy z Wielką Brytanią na temat Brexitu. To są podstawowe kwestie, które mogą doprowadzić do istotnych zmian w Unii Europejskiej" — podkreślił szef resortu spraw zagranicznych.

Wskazał także na inne czynniki wewnętrzne, które mogą mieć wpływ na zmianę polityki pewnych struktur.

"W Unii Europejskiej trwa obecnie proces, jak naprawić Unię Europejską, czego i my się domagamy. Równolegle do negocjacji z Wielką Brytanią na temat ich wyjścia, będą trwały negocjacje na temat nowych relacji między Wielką Brytanią a Unią Europejską już po opuszczeniu przez Brytyjczyków struktur unijnych"  — powiedział Waszczykowski i dodał, że zakłada, iż Unia Europejska powinna wyciągnąć wnioski, dlaczego tak ważny kraj jak Wielka Brytania, która jest drugą gospodarką w Europie i piąta na świecie, opuszcza Unię Europejską.

Zapytany o to, jakich zmian oczekuje Polska podkreślił, że przede wszystkim oczekuje tego, że Unia Europejska zacznie brać pod uwagę wolę państw członkowskich, które chcą koncentracji UE na instytucję pomagającą państwom członkowskim, ich gospodarkom, w podnoszeniu stopy życiowej, czy tworzeniu konkurencyjnych gospodarek.

"Żeby to zrobić, struktury europejskie: Komisja Europejska, Parlament Europejski, Rada Europy, powinny dbać raczej o to, jak zapewnić możliwość podejmowania decyzji państwom członkowskim, które rozwijały się w ramach prawnych, które są narzucone przez traktaty europejskie. Instytucje europejskie strzegłyby wolności, które są opisane w tychże traktatach, czyli swobodnego przepływu ludzi, towarów, kapitałów i usług. O to nam chodzi, abyśmy to my mieli dominującą i podmiotową rolę, jako państwo członkowskie w Unii Europejskiej, a nie byli podporządkowani jakiejś mitycznej biurokracji, która uzurpuje sobie prawa do kierowania naszymi społeczeństwami" — podkreślił szef MSZ.

Minister wyraził także nadzieję, że presja wywierana na Polskę opadnie, ponieważ wynika ona z tego, że źle przedstawiono procesy, jakie zaszły w Polsce w ubiegłym roku.

"Chciano w krzywym zwierciadle i w fałszywy sposób przedstawić zwycięstwo Zjednoczonej Prawicy i Prawa i Sprawiedliwości. Fałszywie przedstawiono reformy, jakie rząd PiS-u w ubiegłym roku dokonał. Znaczna część opinii publicznej żyła w przekonaniu, że wybory zostały przeprowadzone w sposób niedemokratyczny, a reformy były przeprowadzane wbrew procesom demokratycznym. Obecnie to cierpliwie wyjaśniamy. Wyjaśniliśmy również rolę Trybunału Konstytucyjnego, który został zepsuty nie przez tę większość parlamentarną, ale był psuty jeszcze w 2015 r. przez poprzedników. Mam więc nadzieję, że fala krytyki będzie w tej chwili słabnąć. Europa ma całą listę problemów, którymi powinna się zająć i Polska do tej listy problemów nie należy" — mówił Witold Waszczykowski.

Poza wewnętrznymi problemami Unii Europejskiej, dotyczącymi głównie biurokracji i nowych władz w poszczególnych krajach członkowskich po wyborach, jest jeszcze szereg problemów zewnętrznych.

"Przede wszystkim chodzi o ciągle nierozwiązany konflikt między Rosją a Ukrainą. Rosja złamała prawo międzynarodowe, zaanektowała część terytorium Ukrainy, Krym. Wspomagają oni rebelie w Donbasie. Rosja swoją agresywną polityką wyszła również poza Europę, bo zaangażowała się w konflikt na Bliskim Wschodzie, szczególnie w Syrii. Kolejnym problemem jest ciągle nierozwiązany konflikt Syrii. Mamy nowe ogniska zapalne w Afryce, w Afryce Północnej, jak np. w Libii. Ciągle mamy problem z wciąż niepokonanym tzw. Państwem Islamskim, które rozciąga swoje terytorium na części Syrii i Iraku. Do tego dochodzi tragiczna sytuacja Kurdów. Tych problemów zewnętrznych Unia Europejska ma naprawdę wiele" — zaznaczył minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski.

Zwrócił także uwagę na to, że Rosja od 2008 roku otwarcie kwestionuje architekturę bezpieczeństwa w Europie – kwestionuje wszystko, co związane jest z NATO. Ostatnio domaga się otwarcie podziału stref wpływu. Zapytany, czy poprą nas chociażby Niemcy w problemach związanych z niemieckim gazem, czy raczej powinniśmy zacieśniać więzy z krajami z naszego regionu przyznał, że postawa Polski wobec Niemiec się zmieniła.

"Nasi poprzednicy zachowywali się bardzo biernie, ulegle, akceptując politykę niemiecką. Nie chcemy doprowadzać do pogorszenia relacji z Niemcami. Chcemy je utrzymać na wysokim poziomie, bo przekłada się to na współpracę gospodarczą. Nasze gospodarki są w dużej symbiozie i wymiana gospodarcza, handlowa z Niemcami jest na poziomie 100 mld euro. Jasno i otwarcie mówimy Niemcom, że nasze interesy w pewnych kwestiach są rozbieżne – zwłaszcza w kwestii energetycznej. Polska musi zachować inny tzw. mix energetyczny – podział źródeł, z których czerpiemy energię. Musimy mieć gospodarkę jeszcze przez jakiś czas opartą na węglu, musimy mieć dostęp do gazu w sposób zdywersyfikowany, czyli z różnych kierunków. Dlatego mówimy otwarcie, że mamy złe doświadczenia i nie możemy sobie pozwolić na uzależnienie od Rosji" — mówił na antenie Telewizji Trwam szef MSZ Witold Waszczykowski.

wkt

[fot. youtube,com]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook