Jedynie prawda jest ciekawa


Waszczykowski: Co z finansowaniem modernizacji wojska?

10.06.2013

Rozmowa z posłem PiS, byłym wiceszefem BBN i MSZ, polskim negocjatorem ws. tarczy antyrakietowej Witoldem Waszczykowskim.

Stefczyk.info: Szef MON Tomasz Siemioniak zapowiedział start projektu budowy polskiej tarczy antyrakietowej oraz systemu obrony przeciwlotniczej. Dziś "Rzeczpospolita" informuje, że rusza największy projekt modernizacyjny w polskim wojsku. Jak Pan ocenia plan budowy w Polsce tych systemów?

Witold Waszczykowski: Koncepcja, by Polska była bezpieczniejsza, lepiej wyposażona w broń antyrakietową i przeciwlotniczą jest koncepcją dobrą. Polska leży i długo będzie leżała na skraju NATO oraz UE. Przez lata będziemy sąsiadować z obszarem o deficycie demokracji, z obszarem niestabilnym i nieprzewidywalnym. Musimy się zabezpieczyć. Musimy to robić samodzielnie oraz w porozumieniu z NATO. Pytanie czy nas stać na te projekty. Wydaje mi się, że zapowiedzi są trochę na wyrost, są zbyt optymistyczne. Założenie, jakie przyświecało koncepcji prezydenta Bronisława Komorowskiego, opierało się na stwierdzeniu, że polską tarczę antyrakietową i obronę przeciwlotniczą będziemy finansować ze środków, które pozostaną w MON po polskim kontyngencie w Afganistanie. A przecież polscy żołnierze z Afganistanu wrócą dopiero w 2014 roku. A i to nie jest pewne, ponieważ ostatnio sekretarz NATO odbył podróż po Europie i lobbował na rzecz przedłużenia misji.

Czy sprawa finansowania nie jest pewna?

Sprawa jest niepewna. Obecnie wydaje się, że środki MON, które mogą pójść na tarcze i system obrony przeciwlotniczej, zostaną uwolnione najwcześniej w 2014 roku. Mówienie, że już coś w tej sprawie rusza jest przedwczesne. Wciąż nie ma finansowania tych prac. To niejedyne problemy. Przecież prezydent Bronisław Komorowski oraz premier Donald Tusk mówią rzeczy rozbieżne. Prezydent w sierpniu 2012 roku mówił o koncepcji budowy tarczy w Polsce, a miesiąc później premier Tusk zapowiedział duże programy zbrojeniowe. Wśród nich nie wymienił koncepcji budowy tarczy antyrakietowej czy systemu obrony przeciwlotniczej. One dotyczyły innych projektów i programów. Pisanie, że coś rusza, jest przedwczesne i nie ma uzasadnienia.

Projekt budowy tarczy antyrakietowej może godnie zastąpić budowę amerykańskiej tarczy antyrakietowej, która miała być w Polsce?

Oczywiście, że nie. Tarcza amerykańska dotyczyła zupełnie innego rodzaju antyrakiet. Ona miała nas bronić przed rakietami nadlatującymi z dużej odległości, np. z Bliskiego Wschodu. Projekt amerykański był dla nas dodatkowo korzystny. Istnienie dużej bazy na terenie Polski, która byłaby broniona przez system amerykański, dawało nam dodatkowe gwarancje bezpieczeństwa. To był główny zamiar, jaki przyświecał nam podczas negocjacji z USA ws. tarczy. Tamta tarcza była dodatkową gwarancją dla Polski. Systemy, o których obecnie rozmawiamy, mają inną wartość polityczną.

"Rzeczpospolita" pisze, że na projekty modernizacyjne Polska ma wydać 14 mld złotych. Czy państwo jest dobrze przygotowane, by te pieniądze wydać w sposób zasadny oraz zabezpieczyć procedurę przed korupcją?

Dotychczasowa praktyka związana z wydatkowaniem pieniędzy pokazuje, że nie jesteśmy zabezpieczeni. Mamy praktyki korupcjogenne, ponieważ konkursy na wykonanie usług są prowadzone w oparciu o błędne regulacje. Decyzje są podejmowane w oparciu o cenę. I często oferty tak wyłaniane okazują się nie do zrealizowania, ponieważ dumpingowa cena proponowana przez firmy okazuje się nierealna. Tak było przy różnego rodzaju przetargach drogowych. Również w przypadku systemów zbrojeniowych możemy mieć do czynienia z podobnymi wydarzeniami. Co więcej, Polska nie jest przygotowana, by prowadzić wieloletnie projekty. W Polsce nie funkcjonuje praktyka realizowania jednego projektu przez wiele lat. Należałoby zmodyfikować polskie prawo, by możliwe było odejście od aspektu cenowego w wyłanianiu kontrahentów, a z drugiej strony, żeby można było realizować projekty na podstawie wieloletnich planów finansowych.

Rozmawiał saż
[Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook