Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wassermann: zbieramy problemy Polaków i z nimi rozmawiamy

16.09.2015

"Kwestia dystansu i powrotu do normalnego życia była mi potrzebna, że do Sejmu idę załatwiać sprawy ludzi a nie prywatne”.

Małgorzata Wassermann była gościem na antenie Radia Kraków. W czasie wywiadu podkreśliła, że nie wchodzi do polityki po to, aby załatwiać sprawy smoleńskie.

Pytana, dlaczego dopiero teraz zdecydowała się na start w wyborach, podkreśliła, ze musiała nabrać pewności, że jest „w stanie postrzegać rzeczywistość nie przez pryzmat katastrofy”. Jak dodała, chce pracować dla Polaków a także dla Małopolski.

Małgorzata Wassermann jest nie tylko jedynką na iście wyborczej Prawa i Sprawiedliwości do Sejmu w Krakowie. Przez wiele osób jest już typowana jako kandydatka na ministra sprawiedliwości.  Zapytana o tę właśnie kwestię zaznaczyła: „U nas nie ma na ten moment rozmów o stanowiskach. My gładzimy program, zbieramy problemy Polaków i z nimi rozmawiamy. Jeśli wyborcy uznają, że oddadzą nam władzę, to możemy się zastanawiać, kto będzie w rządzie”- mówiła w Radiu Kraków.

Wassermann mówiła, że konieczna będzie reforma wymiaru sprawiedliwości.  W tym kontekście została zapytana, czy to oznacza powrot do badań nad przyczynami katastrofy pod Smoleńskiem. „Chcę powiedzieć, że jestem stroną we wszystkich postępowaniach co do katastrofy. Tam realizuję swoje obowiązki. Stąd mówię, że kwestia dystansu i powrotu do normalnego życia była mi potrzebna, że do Sejmu idę załatwiać sprawy ludzi a nie prywatne”- mówiła będąc gościem Radia Kraków. Podkreślała, że chce celem jej pójścia do Sejmu jest naprawa wymiaru sprawiedliwości.

Odniosła się również do prezydentury Andrzeja Dudy i tego, że na razie prezydent niczego nie deklaruje ws. Smoleńska. Stwierdziła, że Duda jest prezydentem wszystkich Polaków i na razie są problemy bardziej palące. W czasie wywiadu Wassemann komentowała słowa Andrzeja Dudy, że lepiej nie wracać do Polski. „Prezydent nie powiedział tego jako pierwszy. Powiedział to w 2007 roku Donald Tusk. Wtedy nie było larum. Prezydent wygrał wybory, bo mówił prawdę. Nic się nie zmieniło. Za to go kochają Polacy. Mam nadzieję, że przez całą prezydenturę będzie mówił jak jest”- powiedziała na antenie Radia Kraków.

Mówiła, że w Polsce ludziom żyje się coraz gorzej i trudniej. Dlatego ma nadzieję, że nowy rząd powiększy liczbę miejsc pracy. Jeśli gospodarka nabierze tempa, Polacy, którzy teraz mieszkają i pracują chociażby w Londynie powrócą.

Radio Kraków/es

fot. wPolityce.pl/tvn24

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook