Jedynie prawda jest ciekawa


Wassermann: Pierwszymi świadkami ws. Amber Gold będą prokuratorzy

10.09.2016

Pierwszymi świadkami, których będzie chciała przesłuchać sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold będą prokuratorzy, ale najpierw musi się ona zapoznać z odpowiednią dokumentacją - powiedziała w sobotę przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann (PiS).

Przewodnicząca komisji nie wskazała, ilu polityków i prokuratorów będzie przesłuchanych. "Myślę, że prokuratorów na pewno będzie kilku, na pewno cała prokuratura w zakresie tych osób, które prowadziły to postępowanie, ale nie jest tajemnicą, wszyscy o tym wiedzą, że również Prokuratura Generalna, naturalnie pan prokurator (Andrzej) Seremet" - powiedziała Wassermann w radiu RMF FM.

Wassermannn była pytana o obawy ze strony opozycji, że komisja będzie narzędziem walki politycznej. "Myślę, że te obawy są po pierwsze spowodowane tym, że opozycja wie, w jakim stanie zostawiała państwo i spodziewa się tego, co znajdziemy w aktach sprawy Amber Gold" - oceniła Wassermann.

Dodała, że działalność Amber Gold trwała od 2009 do 2012 r., czyli w czasie rządów koalicji PO-PSL. Jak powiedziała, po wybuchu afery PiS dwukrotnie składał wniosek o powołanie komisji śledczej, jednak, jak stwierdziła, został on odrzucony przez PO.

Wassermann podkreśliła, że komisja nie będzie zajmować się kwestią odpowiedzialności karnej Katarzyny i Marcina P. (twórców Amber Gold). "Dla nas to jest już koniec naszej pracy ewentualnie" - stwierdziła.

"Nas będzie interesować dlaczego prokuratura nie podjęła żadnych działań mających zablokować tą przestępczą działalność, dlaczego urzędy skarbowe przymykały oko na to, że spółki z grupy Amber Gold nie składały stosownych dokumentów, dlaczego sąd rejestrowy zarejestrował Marcina P. jako prezesa zarządu, mimo że on tej funkcji nie mógł pełnić, bo był karany, dlaczego wreszcie Ministerstwo Gospodarki wydało mu zezwolenie na prowadzenie domu składowego, dlaczego udało mu się stworzyć linię (lotnicze) OLT i funkcjonować na tak wrażliwej płaszczyźnie przez ileś miesięcy" - wymieniała Wassermann.

Pytana, kiedy przed komisją pojawi się pierwszy świadek i kim on będzie, odpowiedziała, że komisja umówiła się, że zacznie od prokuratury. "To będą prokuratorzy, natomiast, żebyśmy mogli zacząć wzywać tych świadków, komisja musi dysponować dokumentacją, czekamy na to aż te dokumenty spłyną" - zaznaczyła.

Zaznaczyła, że sprawy dot. Amber Gold były prowadzone w różnych miastach - Gdańsku, Łódź, Wrocław, Warszawa. Będzie chciała umożliwić członkom komisji zapoznanie się z materiałami ze spraw prowadzonych w tych miastach. Dopiero po zapoznaniu się z dokumentami jest sens wezwania pierwszego świadka - oceniła.

Wassermann dodała, że komisja upoważniła ją do podjęcia kontaktu z Sądem Okręgowym w Gdańsku, komisja będzie chciała z sądem uzgodnić harmonogram prac, tak aby w żaden sposób nie utrudnić postępowania toczącego się przed tym sądem. Jedną ze spraw do ustalenia jest, jej zdaniem, kwestia koniecznego przesłuchania Katarzyny i Marcina P., którzy pozostają w dyspozycji Sądu Okręgowego w Gdańsku, ponieważ są tymczasowo aresztowani. Sąd będzie musiał wyrazić zgodę na ich przesłuchanie przez komisję - zaznaczyła Wassermann.

Wasserman pytana była także o kwestię przesłuchania byłego premiera Donalda Tuska. "Nigdy, nigdy nie powiedziałam (...), że Donald Tusk będzie jedną z pierwszych osób wezwanych przed komisję, wręcz przeciwnie. Od czerwca, czyli od przeszło trzech miesięcy tłumaczę, że tak nie będzie, ponieważ to by było nielogiczne" - powiedziała.

Podkreśliła, że to byłoby "niemetodyczne" bez wcześniejszego poznania ewentualnych zaniedbań w państwie i bez przepytania na tę okoliczność urzędników niższego i wyższego szczebla.

Prace sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold ruszyły w ostatnią środę. Posłowie na pierwszym merytorycznym posiedzeniu podjęli decyzję, że zwrócą się do odpowiednich instytucji, w tym w pierwszej kolejności do prokuratury, o akta dotyczące sprawy. Podczas obrad ustalono również liczbę jedenastu stałych doradców komisji.

Amber Gold - firma powstała na początku 2009 r. - miała inwestować w złoto i inne kruszce. Działała od 2009 r., a klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - od 6 do nawet 16,5 proc. w skali roku - które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. 13 sierpnia 2012 r. Amber Gold ogłosiła likwidację, tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.

wkt/PAP

[fot. youtube.com]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook