Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wasserman: cywilizowany kraj pracuje na oryginałach

07.04.2015

„Społeczeństwo jest pogubione, jakie jest prawidłowe nagranie z kokpitu” – mówi córka śp. Zbigniewa Wassermana nt. „nowych” stenogramów dot. Smoleńska

„Społeczeństwo ma prawo już całkowicie pogubić się w tym, jaki był przebieg katastrofy i jakie jest prawidłowe nagranie z kokpitu. Chyba najwyższa pora odłożyć wszystko na bok i rozpocząć prace na arenie międzynarodowej, wśród najlepszych ekspertów, ustalić pewne rzeczy w sposób całkowity” - mówiła w rozmowie rozgłośnią RMF FM Małgorzata Wassermann, córka zmarłego w katastrofie smoleńskiej Zbigniewa Wassermana.  Odniosła  się w ten sposób do nowych stenogramów z tupolewa ujawnionych przez dziennikarzy tej radiostacji.

Jak podkreśliła Wasserman kolejny odczyt wskazuje tylko na to, że bez dostępu i badania oryginału czarnych skrzynek można powiedzieć, że wszystkie ustalenia do tej pory są podważone. Jednocześnie przypomniała konferencję prokuratury z przed ponad roku, kiedy przekazano na niej informację, iż wyklucza obecność generała Błasika w kokpicie. „Dzisiaj mamy kolejną opinię. To stawia znak zapytania nad sensownością częściowych komunikatów wydawanych przez prokuraturę - skoro prace trwają to nie powinno się ujawniać cząstkowych informacji, bo dalsze badania mogą je podważyć” - dodała.               

W ocenie córki byłego szefa służb specjalnych dalsza praca na kolejnych kopiach spowoduje tylko dalszy zamęt i ferment.  „Powinniśmy pracować tak, jak każdy cywilizowany kraj - na oryginałach” - podkreśliła.

Małgorzata Wassermann podkreśla, że chciałaby się zapoznać z całością nowej opinii biegłych. Dodał, że przyjmie każde ustalenie i każdy dowód pod warunkiem, że da się go zweryfikować i będzie on tworzył logiczną całość.

W jej ocenie obecne nagranie nie zmienia obrazu, który zastano na miejscu zdarzenia, nie zmienia faktu, jak były ulokowane szczątki, jak rozrzucone ciała, nie zmienia ani wysokości, ani grubości brzozy i tego, że ona nie była w stanie spowodować takiej katastrofy. „Jest ileś obiektywnych faktów, których nie jesteśmy w stanie podważyć. To nagranie w żaden sposób się do nich nie odnosi” - podsumowała Wassermann.

ŁS / rmf24.pl

Fot. YouTube

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook