Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wąsik: segregacja pozorna

26.02.2014

Rozmowa z liderem PiS w Warszawie, radnym m.st. Maciejem Wąsikiem.

Stefczyk.info: Mija miesiąc od kiedy w Warszawie wprowadzony został odbiór śmieci według nowych zasad. Jak pan ocenia działania miasta pod reżimem nowych regulacji nakazujących segregowanie odpadów?

Maciej Wąsik: W mojej ocenie ta reforma nie została dokonana dobrze. Połowa dzielnic została obecnie objęta segregacją śmieci. W tej połowie miasta pojawiły się ogromne problemy. W takich dzielnicach, jak Ursynów, czy Wawer widać miejscami zwały śmieci. Innym problemem jest sprawa segregacji, która jest często pozorna. Sam byłem świadkiem sytuacji, w której samochód odbierający śmieci wrzucał wszystko do jednego zbiornika, mieszając odpady. Po co to wszystko? Po co ta cała segregacja skoro wszystko trafia do jednego kotła? Pani prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna wziąć odpowiedzialność za tę reformę.

Kto się nią zajmuje z ramienia władz miasta? Wiadomo, że doszło do zmian w tym obszarze.

Powołano nowego wiceprezydenta, który zajmuje się tą sprawą w imieniu Hanny Gronkiewicz-Waltz. Mówię o Jarosławie Dąbrowskim. W naszej ocenie on zupełnie nie daje sobie rady z tym tematem. Pomysłem władz na załatwienie sprawy śmieci jest walka z Krajową Izbą Odwoławczą. Po interwencji stołecznej Platformy, Donald Tusk odwołał szefa KIO. Wywarto nacisk na władzę – właściwie – sądowniczą, który rozstrzyga w sporach dotyczących zamówień publicznych. To jest niedobry sygnał.

Wiele osób mówi tak: płacę więcej, ale nic się nie zmieniło – śmieci nadal są de facto odbierane tak samo. To jest uprawniona opinia?

To niestety tak trochę wygląda. Ale jest jeszcze jeden zły skutek tej reformy. Dobrze działający rynek odbioru śmieci w Warszawie, na którym panowała wolna konkurencja, został zniszczony. W stolicy zostały trzy duże firmy, MPO, Recaro i Sita. A małe firmy na razie działają tam, gdzie nie są segregowane śmieci. Kilkadziesiąt warszawskich firm, które do tej pory działały w stolicy, ma ogromne problemy i może pójść z torbami. Rynek został zepsuty, reforma jest nie udana. Nie ma skutku w postaci powszechnego i odpowiedniego segregowania śmieci oraz wywożenia odpadów na wysypiska.

One trafiają gdzie indziej?

Podwarszawskie prokuratury prowadzą nawet śledztwa dotyczące wywozu śmieci przez niektóre firmy do żwirowisk.

Co z problemem śmieciowym w Warszawie należałoby zrobić?

Na pewno trzeba przymierzyć się do tego, by uporządkować sytuację w Warszawie. Trzeba wziąć się za przetargi, więcej firm dopuścić do konkurencji, wytyczyć mniejsze obszary wywożenia śmieci. Docelowo trzeba zmienić ustawę śmieciową. Ona jest zła.

Czy stołeczna Platforma widzi błędy dot. gospodarki odpadami? Jakie są reakcje na takie doniesienia?

Platforma nie chce na ten temat rozmawiać, znajduje tematy zastępcze. Odsuwa temat najpoważniejszy w tej kadencji, temat śmieci, na bok. Udaje, że nie ma problemów. Organizuje nawet ustawki z mediami.

Jakie?

Pan prezydent Dąbrowski siedzi w redakcji i wydzwania do firm zgłaszając uwagi i sprawdzając jakie są reakcje ludzi. To są działania pozorne. Należałoby usiąść na poważnie i porozmawiać z firmami. Trzeba zobaczyć, jakie firmy mają aktywa, wyciągnąć wnioski. A potem wrócić do przetargów i zorganizować je rzetelnie. Tak, by to wszystko zaczęło działać. Obecnie działa to źle.

Rozmawiał TK
[Fot. Stefczyk.info]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook