Jedynie prawda jest ciekawa


Warzecha: Władza boi się spontaniczności

09.04.2012

Będziemy więc widzieli próby etykietowania każdego sporu, jako działalności PiS-owskiej. Trzeba się na to przygotować i działać tak, żeby to nie było łatwe - mówi Łukasz Warzecha w rozmowie z portalem Stefczyk.info.

Stefczyk.info: W ostatnich tygodniach powstały dwie instytucje obywatelskie – Obywatelska Rada Etyki Mediów oraz Obywatelska Komisja Edukacji Narodowej. Mamy wzmożoną liczbę obywatelskich projektów ustaw. Czy dla władzy może być groźny fakt, że społeczeństwo przejmuje niewydolne jego zdaniem obszary działań państwa?

Łukasz Warzecha: Inicjatywy obywatelskie można podzielić na dwie grupy. Pierwsza to inicjatywy całkowicie spontaniczne, wynikające ze spontanicznego sprzeciwu obywatelskiego związanego z tym jak działa władza i państwo. W jakiejś mierze takim odruchem był sprzeciw wobec podpisania ACTA, choć tam nie doszło do powstania żadnej instytucji. To była inicjatywa nieinspirowana, spontaniczna i składająca się z osób o bardzo różnym światopoglądzie. Sądzę, że z podobnymi sprawami będziemy mieli do czynienia w najbliższym czasie częściej.

Co z instytucjami obywatelskimi. Jak Pan ocenia działanie Obywatelskiej Rady Etyki Mediów?

Jestem wobec niej sceptyczny. Moje wątpliwości wynikają przede wszystkim z kwestii celowości tej instytucji. Jeśli ona ma być odpowiedzią na Radę Etyki Mediów, ma być taką antyRadą, to jest to zupełnie bezcelowe. Istnienie samej Rady jest również wątpliwe. Poza tym, tego typu ciała jak OREM w moim odczuciu powinny się składać z ludzi, którym trudno przypisać wyraźną polityczną konotację. Jeśli w Obywatelskiej Radzie zasiada historyk prof. Jan Żaryn, który startował z list PiS do Senatu, to już wyraźnie określa to ciało. Ja oczywiście nie jestem zwolennikiem hołdowania neutralności, bo to nie o to chodzi. Jednak ryzyko związane z powoływaniem alternatywnych instytucji jest takie, że je łatwo zaszufladkować jako emanacja opozycji politycznej. Jeśli to się uda, takie ciało może zostać łatwo zbojkotowane. W związku z tym żadna instytucja powołana tak, jak Obywatelska Rada nie dokona żadnego przełomu, ani nic nie zmieni.

Kto może dokonać?

Władzy zagrażają właśnie takie ruchy, jak ruch sprzeciwu wobec np. ACTA. Warto również przypomnieć sobie, jaką przemianę przeszedł Piotr Duda z „Solidarności”. Gdy obejmował stanowisko przewodniczącego związku mówiono, że to człowiek Platformy, że jest dogadany z władzą, że on będzie uległy. I okazało się, że działania Platformy Obywatelskiej spowodowały, że on się zaczął zachowywać dokładnie odwrotnie od oczekiwań. To jest takie wydarzenie, które rzeczywiście może zaniepokoić rządzących, to wyraz autentycznego spontanicznego sprzeciwu.

Co z Obywatelską Komisją Edukacji Narodowej. To ciało, które powstało w związku z protestem głodowym w obronie historii w polskiej szkole?

O samej Komisji nie chcę mówić, ponieważ nie znam szczegółów. Jednak sam odruch protestu przeciwko zmianom w edukacji historii ja odbieram jako właśnie inicjatywę spontaniczną, która może być dla władzy niewygodna. Protestują ludzie, którzy nie byli ostatnio aktywni politycznie, z piękną kartą opozycyjną. Oni swoim życiorysem żyrują spontaniczny sprzeciw wobec pewne sprawy, decyzji i polityki. W dodatku, coraz szersze kręgi i środowiska, którym nie można przypisać łatki politycznej, występują z poparciem tej inicjatywy. Ta różnorodność jest bardzo dużą wartością sprzeciwu. Najgorsze dla tej akcji byłoby przywiązanie się jednoznaczne do jakiejś partii politycznej. Rządzącym bardzo łatwo wykpić bowiem każdą inicjatywę, gdy uda się jej przylepić łatkę pisowskiej. Tak zrobiono przecież np. z kibicami. Stworzenie wrażenia, że za protestem wobec zmian MEN stoi PiS byłoby dla tej inicjatywy zabójcze. Tego trzeba się wystrzegać. Na razie sprawa wygląda jednak obiecująco, wygląda jak nieinspirowany, niezależny od partii oddolny sprzeciw. Jeśli Komisja będzie działała na podobnej zasadzie, to również popieram jej działanie.

Widzi Pan ostatnio jakąś nową jakość w zdolności społeczeństwa do aktywizacji i organizacji?

Polacy zawsze aktywizują się, gdy jest im źle. Wydaję mi się, że właśnie obecnie to również zaczyna się dziać. Ta władza jest już tak arogancka i tak kiepska, że ludzie, którym to nie przychodziło dotąd do głowy, będą się przyłączać do różnych form protestu, jeśli będą się takie pojawiać. Będziemy więc widzieli próby etykietowania każdego sporu, jako działalności PiSowskiej. Trzeba się na to przygotować i działać tak, żeby to nie było łatwe. W mojej ocenie aktywizacja obywateli jest coraz większa. Sam zastanawiam się, co w najbliższych czasie może jeszcze „wybuchnąć”...

Rozmawiał KL
[fot. PAP/Grzegorz Michałowski]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook