Jedynie prawda jest ciekawa


Warzecha: Tusk odwraca kota ogonem

31.08.2012

O debacie sejmowej nt. afery Amber Gold i komisji śledczej portal Stefczyk.info rozmawia z publicystą Łukaszem Warzechą.

Stefczyk.info: Jak Pan ocenia czwartkowe wystąpienie premiera Donalda Tuska w czasie debaty o Amber Gold?

Łukasz Warzecha: Warto wspomnieć o kilku wątkach tego przemówienia. Po pierwsze, słychać było klasyczną dla Tuska metodę obrony. Słyszeliśmy, że państwo za nic nie odpowiada, państwo nic nie może. Jeśli coś było źle, to zawiodły konkretne osoby, ale nie państwo. Przecież państwo nie jest od tego, żeby mówić ludziom, gdzie mają lokować pieniądze. Takie mówienie to przykład odwracania kota ogonem. Skoro państwo stworzyło instytucje, które mają się zajmować tego typu działalnością, a przecież stworzyło KNF czy prokuraturę, to obywatele mają prawo oczekiwać, że te instytucje będą działać. Skoro nie działały, to znaczy, że jest problem systemowy. Gdyby system dobrze działał, to zablokowałby możliwość prowadzenia działalności Amber Gold.

Premier całą sprawę starał się zrzucić również na "niezależną prokuraturę"

Tak, to drugi wątek, który warto skomentować. Donald Tusk wygłosił tezę karkołomną i nielogiczną. On powiedział, że radą na to, co się stało, powinno być zwiększenie niezależności prokuratury. Jeśli jednak widać, że w prokuraturze panuje zupełne bezhołowie, na co nie ma wpływu również Andrzej Seremet, to znaczy to, że problemem jest nie zbyt mała niezależność prokuratury, ale zbyt duża. Donald Tusk niestety nie wyjaśnił, dlaczego większa niezależność prokuratorów miałaby spowodować, że prokuratura lepiej by działała. Ja takiej zależności nie widzę. Ta propozycja to jak gaszenie ognia benzyną.

Co zatem powinno się stać z prokuraturą?

Widząc skutki wyodrębnienia prokuratury z Ministerstwa Sprawiedliwości, uznaję, że potrzebny jest bezwzględnie powrót do nadzoru ministra nad prokuraturą. Nie wiem, czy konieczny jest powrót do łączenia stanowisk ministra i prokuratora generalnego, ale nie może być tak, by politycy mogli zasłaniać się niezależnością prokuratury. Obecna sytuacja Donalda Tuska jest idealna. Prokuratorzy doskonale odczytują zapotrzebowanie władz, a ponieważ są niezawiśli formalnie i niezależni, mogą realizować zapotrzebowanie władzy. W razie problemów premier może dzięki temu publicznie powiedzieć, że działanie prokuratury to nie jego sprawa. W końcu prokuratura jest niezależna.

Tusk mówił również dużo o swoim synu

Trzecim wątkiem, który dotyczy również mnie, była sprawa działań "pewnej gazety" - domyślam się, że premierowi chodziło o "Fakt", która jak mówił Tusk opisywała szeroko działalność syna premiera Michała Tuska. Padły słowa o uporczywym i natarczywym opisywaniu działań syna premiera. Tusk uderzył w łzawe tony, mówił, że Michał Tusk jest uczciwym chłopcem itd. To już był melodramatyczny spektakl. Gdyby to się działo w teatrze, ktoś zapewne rzuciłby w premiera zgniłym pomidorem. Tusk odwraca kota ogonem. Syn premier podlega medialne weryfikacji tak samo, jak premier. Jeśli ktoś idzie do polityki, musi się z tym liczyć. Media mają prawo zadawać pytania. Szczególnie, że Michałowi Tuskowi można zadać wiele ciekawych pytań ws. jego współpracy z OLT Express. Niech więc Donald Tusk nie rżnie głupa i nie osłania syna. Jeśli mu się nie podoba, że media zajmują się jego rodziną, niech odejdzie z polityki.

Sejm po debacie, o której mówimy, zdecydował, że nie będzie komisji śledczej ws. Amber Gold. Dlaczego Pana zdaniem Platforma się tego przestraszyła? Przecież mogła powtórzyć historię z hazardowej komisji śledczej

W mojej ocenie zbyt dużo niewygodnych spraw ta komisja mogłaby naświetlić. Nawet gdyby obecna komisja działała jak komisja hazardowa, pod przewodnictwem Mirosława Sekuły, partia Tuska mogłaby mieć problem. Taka komisja mogłaby otworzyć szeroki front przeciwko PO. Jak wiadomo PiS ma oczywisty interes w powstaniu takiej komisji. Jednak szybko mogłoby się okazać, że poza posłami Platformy wszyscy inni członkowie komisji chcą się dobrać do tej sprawy i naświetlić ewentualne powiązania między Amber Gold a ludźmi władzy. Mogłoby się okazać, że z tej sytuacji skorzystać chce i PSL, i Ruch Palikota. Zaangażowanie PiS i SLD wydaje się oczywiste. Istniałoby duże prawdopodobieństwo powstania frontu przeciwko PO. To dlatego partia Tuska nie chce komisji.

Rozmawiał TK
[Fot. PAP/Leszek Szymański]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook