Jedynie prawda jest ciekawa


Warzecha: rządowi eksperci tchórzą przed Macierewiczem

22.12.2012

Były członek rządowej komisji ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej, Maciej Lasek, chce powołać zespół ds. „prostowania kłamstw smoleńskich”. Jednocześnie rządowi eksperci odrzucają zaproszenie do spotkania z ekspertami sejmowego zespołu Antoniego Macierewicza. O sprawie rozmawiamy z Łukaszem Warzechą, publicystą „Faktu” i „wSieci”.

Stefczyk. info: Jak pan ocenia ostatnią aktywność dawnych członków komisji Millera, której przejawem jest zgłoszona w „Gazecie Wyborczej” inicjatywa Macieja Laska?

Łukasz Warzecha: W zasadzie można by temu przyklasnąć, bo przecież cały czas były apele - również po stronie, która nie zgadza się z oficjalną wersją przyczyn katastrofy smoleńskiej – żeby wreszcie pojawiła się  jakaś merytoryczna odpowiedź  na to wszystko co robią eksperci Antoniego Macierewicza: Wiesław Binienda, Kazimierz Nowaczyk  i inni. Mam jednak poważne wątpliwości co do intencji osób stojących za tym pomysłem. Nie wiem czy można mówić o ich dobrej woli.

Ton wypowiedzi Macieja Laska, który jako pierwszy wystąpił  z projektem powołania takiego zespołu na to nie wskazuje…

Rzeczywiście trudno sądzić, że chodzi mu o wymianę argumentów. Jeżeli od razu mówi, że trzeba prostować kłamstwa, walczyć z oszołomami i teoriami spiskowymi, to znaczy, iż dyskredytuje tych, z którymi miałby się spierać. W ten sposób nie podchodzi się do dyskusji. Jeżeli po obu stronach mamy naukowców, to należałoby założyć, że są w stanie dogadać się  na wspólnym gruncie naukowej metodologii. Nie chodzi nawet o ustalenie wspólnej wersji, ale porozumienie się przynajmniej co do tego, gdzie są jakieś wątpliwe punkty. Oczywiście  przy założeniu  dobrej woli. Niestety tej dobrej woli ze strony Macieja Laska nie widzę.

Antoni Macierewicz  zaprosił  rządowych ekspertów, by spotkali się z ekspertami sejmowego zespołu. Co pan sądzi o tej propozycji?

Cieszyłbym się, gdyby do takiego spotkania doszło. Wtedy można by wreszcie przekonać się, kto ma jakie argumenty i na ile mocne. Ale nadzieja na to jest mała, bo Maciej Lasek z miejsca to zaproszenie zdyskredytował. To przejaw tchórzostwa, bo jeśli ma się mocne argumenty, to dlaczego nie pojawić się z nimi na neutralnym gruncie, co proponował Macierewicz? Trochę to wygląda tak, jakby po stronie rządowej – przynajmniej w części – byli nie naukowcy, tylko raczej osoby wynajęte,  żeby potwierdzać pewną wersję.
 
Pomysłowi powołania zespołu Laska błyskawicznie przyklasnął sam Jerzy Miller, wobec którego prokuratura wznowiła postępowanie ws.  zaniechań BOR przy organizacji wizyty śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu. Były szef MSWiA, a dziś wojewoda,  zadeklarował pomoc przy organizacji grupy Laska. Obrona przez atak?

Warto byłoby wiedzieć w jakim charakterze Jerzy Miller zamierza się w to zaangażować. Po rządzie powinno się spodziewać, że będzie poszukiwał prawdy. Jeżeli naukowcy, którymi współpracuje Macierewicz tworzą nowe ekspertyzy i stawiają własne tezy, które są w miarę dobrze naukowo udowodnione, to należałoby to jakoś włączyć do ogólnych poszukiwań przyczyn katastrofy smoleńskiej. Można się z ustaleniami naukowców spierać, można je krytycznie zweryfikować. Tymczasem mamy do czynienia z takim podejściem, jakby to była ewidentna konfrontacja. Stąd moje pytanie w jakieś roli występuje Jerzy Miller deklarując wsparcie dla zespołu Laska. Czy jako były szef rządowej komisji, czy już jako prywatna osoba? Cała ta sytuacja wydaje mi się dziwna. Bo mamy coś w rodzaju walki dwóch stanowisk, a nie poszukiwania prawdy. Na gruncie czystej polityki byłoby to jeszcze zrozumiałe, ale tutaj w grę wchodzą naukowe ustalenia. Trudno mi sobie wyobrazić jak można – biorąc pod uwagę czysto fizyczne czynniki – okopywać się na dwóch stanowiskach i mówić „my sprostujemy te kłamstwa”.

JKUB

[fot. PAP/Rafał Guz]

Warto poczytać

  1. dawid-winiarski-22072018 22.07.2018

    Cudowne uzdrowienie czy symulacja? Co tak naprawdę się stało nowemu męczennikowi opozycji

    Ostatnie posiedzenie Sejmu wzbudziło spore zainteresowanie opinii publicznej

  2. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  3. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  4. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  5. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  6. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  7. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  8. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook