Jedynie prawda jest ciekawa


Warzecha: PISF wolał finansować "Pokłosie" niż "Układ zamknięty"

07.04.2013

Jest to film na miarę „Długu”, który kiedyś narobił wiele szumu, przez to, że pokazał sytuację w latach 90-tych. Przy czym „Układ zamknięty” idzie o jeden szczebel dalej. Bo w „Długu” obywatel był bezsilny, a państwo mu nie pomagało. Tu jest gorzej. Bo obywatel jest bezsilny, a państwo go czynnie niszczy - mówi Łukasz Warzecha, publicysta "Sieci".

Stefczyk.info: Czy film „Układ zamknięty” dobrze oddaje realia III RP? Czy to prawdziwy obraz naszych czasów?

Łukasz Warzecha: Na pewno jest bardzo prawdziwy. Choćby dlatego, że został oparty na prawdziwych wydarzeniach i to nie są wydarzenia jednostkowe. Tak jak mówili twórcy film, BCC monitoruje wiele podobnych spraw. A pokrzywdzeni przedsiębiorcy są skupieni w klubie „Niepokonani”, który zrzesza kilkaset osób. I oczywiście można twierdzić, że to są jednostkowe przypadki. Ale też należy zadać pytanie, w którym momencie jednostkowe przypadki zaczynają tworzyć normę. Moim zdaniem jest ich tak dużo, co każdy może sprawdzić robiąc nawet pobieżną kwerendę w internecie, że one niestety tworzą już normę. Oczywiście to nie znaczy, że wszyscy przedsiębiorcy są w ten sposób traktowani. Ale jest to coś znacznie, znacznie więcej niż tylko incydent. A bierze się to stąd, że tak niestety skonstruowane jest prawo. Nie wchodząc w szczegóły, są dwie rzeczy, które najbardziej rzucają się w oczy: po pierwsze ogromny zakres uznaniowy decyzji urzędników, po drugie brak odpowiedzialności urzędników za złe decyzje. W przypadku sprawy panów Reja i Jezierskiego – mówimy zresztą o bezprawnym działaniu , nie o złych decyzjach. Ale tak czy owak brak odpowiedzialności urzędników jest faktem. Zresztą muszę podkreślić, że ten brak odpowiedzialności jest winą nie tylko tego rządu ale wszystkich, łącznie z rządem Prawa i Sprawiedliwości. 
Dobrze pamiętam argumentację Jarosława Kaczyńskiego, że takich rozwiązań wprowadzić nie można, bo urzędnicy będą się bali podejmować decyzje. Do czego ten brak odpowiedzialności prowadzi to właśnie widzimy. Urzędnicy się nie boją podejmować decyzji sprzecznych z prawem, niszczących przedsiębiorców etc. 

Śledząc dokonania polskiej kinematografii ostatnich lat można odnieść wrażenie, że zdominowały ją lepsze lub gorsze komedie lub filmy niszowe. Na tym tle „Układ...” się wyróżnia. Czy to jakieś światełko w tunelu?

Raczej wyjątek od reguły. Tym bardziej, że o czym warto przypominać, produkcja była finansowana z pieniędzy widzów. Polski Instytut Sztuki Filmowej nie był uprzejmy dołożyć nawet złotówki - jednocześnie sowicie dokładając się do „Pokłosia”. Co jest moim zdaniem absolutnym skandalem. Ta sytuacja powinna być powodem do zadania poważnych pytań Agnieszce Odorowicz (dyrektor PISF- przyp. Red.)- jakie sprawy, jej zdaniem, związane ze współczesną Polską są warte dotowania. 

Generalnie rzecz biorąc jest to przede wszystkim bardzo dobry film. Film znakomicie zagrany. Oczywiście kunszt aktorski Janusza Gajosa i Kazimierza Kaczora wybijają się na pierwszy plan. Ale wszystkie role są bardzo dobrze odtworzone. Nie ma plastikowych postaci. 

Jakiś czas temu obejrzałem „Drogówkę”. I jeśli je porównywać to mam wrażenie, że „Drogówka”, która nie jest złym filmem (choć tez nie wybitnym), jest czymś w rodzaju komiksu. I przez tę komiksowość staje się nieprawdziwa. Po prostu trudno uwierzyć, że coś takiego mogłoby się zdarzyć. A „Układ zamknięty” jest bardzo plastycznym, autentycznym obrazem. To jest zupełnie inna klasa niż „Drogówka”. To jest film, w którym każda postać jest bardzo dobrze zarysowana, a schwarzcharaktery są przedstawione z wielką dbałością o ich ludzki wymiar. Tam żadna z postaci nie jest jednowymiarowa. Widać wahania, widać odzywające się gdzieś w tle sumienie, jakieś wątpliwości (przynajmniej z początku). Dlatego powstaje przekonanie, że tak mogło być. W przeciwieństwie do „Drogówki” Smarzowskiego. Jeśli miałbym go porównywać z innymi obrazami to uważam, że jest to film na miarę „Długu”, który kiedyś narobił wiele szumu, przez to, że pokazał sytuację w latach 90-tych. Przy czym „Układ zamknięty” idzie o jeden szczebel dalej. Bo w „Długu” obywatel był bezsilny, a państwo mu nie pomagało. Tu jest gorzej. Bo obywatel jest bezsilny, a państwo go czynnie niszczy. 

Czy jest szansa, że „Układ zamknięty” będzie promowany przez oficjalne instytucje? Na zagranicznych festiwalach, pokazach? 


Nie mam pojęcia. To, że PISF nie dał grosza na tę produkcję nie wróży dobrze. Generalnie jest to film niewygodny, o czym świadczy ten brak wsparcia. W dodatku został podniesiony na sztandary – mówiąc bardzo ogólnie – opozycyjne. 

Ale na premierze był prezydent Komorowski...

Prezydent był na premierze. Ale z tego faktu nic nie musi wynikać. Choć Bronisław Komorowski miewa takie przebłyski, że zdarza mu się zrobić coś pożytecznego. Więc może coś za tym pójdzie. Dobrze byłoby, żeby pod wpływem tego filmu zajął się sytuacją przedsiębiorców. Ma przecież prawo inicjatywy ustawodawczej. Mógłby zadziałać, gdyby chciał.

Rozmawiała Anna Sarzyńska

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook