Jedynie prawda jest ciekawa


Warzecha: Obecność Baumana jest skandalem

25.06.2013

"Premier próbuje wykorzystać tą okazję do stworzenia kolejnego przedstawienia o zagrożeniu faszystami."

Stefczyk.info: Na antenie radiowej Trójki powiedział pan redaktor, że rozumie zachowanie narodowców podczas wykładu prof. Baumana. Czy zgadza się pan z ich postawą?

Łukasz Warzecha: Ja nie powiedziałem, że akceptuję ten sposób protestu. Chodziło mi o to, że zupełnym odwróceniem, zachwianiem, proporcji na proteście tych młodych ludzi jest pominięcie całkowicie kwestii tego, że Bauman został zaproszony na Uniwersytet i jest traktowany jak autorytet i gwiazda. Uważam, że większym skandalem jest fetowanie Zygmunta Baumana, niż to że grupa narodowców weszła i wznosiła okrzyki przeciwko niemu. Ja oczywiście wolałbym, żeby takie protesty odbywały się może w trochę inny sposób, np. znacznie sprytniej byłoby przyjść na taki wykład i stanąć tam z transparentami, nie zakłócając go. Takie zachowanie jakiego byliśmy świadkami daje niestety argumenty do rąk strony przeciwnej, która bardzo łatwo może wtedy straszyć tym "rzekomym zagrożeniem". Ale to też w żaden sposób nie zmienia tego mojego stanowiska, że te dwie sprawy: protest z okrzykami i obecność prof. Baumana na Uniwersytecie w takiej roli, są zupełnie nieporównywalne: znacznie większym skandalem jest obecność Baumana.

Premier Tusk powiedział, że "nie można udawać, że nie ma sprawy", ale rozumiem, że w tej sytuacji poważniejszą "sprawą" jest zapraszanie Baumana na wykład? Czy politycy powinni zwrócić na to jakąś uwagę?

Tutaj są dwie sprawy: po pierwsze premier próbuje wykorzystać tą okazję do stworzenia kolejnego, propagandowego, przedstawienia w ścisłej współpracy z ministrem Sienkiewiczem. Było już przedstawienie o zagrożeniu dopalaczami, zagrożeniu kibolami, to teraz będzie przedstawienie o zagrożeniu faszystami, stworzone dokładnie według tego samego schematu. Słuchając Bartłomieja Sienkiewicza można zobaczyć doskonale, że on świetnie tą sprawę czuje i zamierza to w ten sposób ciągnąć. Jeśli chodzi o pilnowanie spraw polskiej historii i tradycji w kontekście zaproszenia prof. Baumana, to zgadzam się, że jest to godne odnotowania. Stawianie na piedestale człowieka, który był w samym jądrze aparatu stalinowskiej represji, bo takim był Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego i robienie z niego autorytetu, jest wszczepianiem młodym ludziom do głowy, że winy z przeszłości są zupełnie nieważne. Jeśli jest się osobą lubianą przez jakąś grupę, jakąś część elity, to wtedy wszystkie sprawy z przeszłości stają się nieistotne. Szczególnie szkodliwe jest to z kim tutaj mamy do czynienia i w jakiej części tego aparatu opresji Bauman brał udział. W różnych miejscach można było być: czym innym było bycie urzędnikiem w komitecie wojewódzkim, nawet w Polskiej Partii Robotniczej w latach 40., czym innym była praca w Komitecie Centralnym, a zupełnie czymś innym była służba w Korpusie Bezpieczeństwa Wewnętrznego, w UB, czy w przypadku Baumana współpraca z informacją wojskową. Trzeba zaznaczyć, że współczesne wypowiedzi prof. Baumana ukazują, że on nie poczuwa się do żadnej winy, co dodatkowo powoduje, że ludzie obserwujący sposób, w jaki on jest dzisiaj traktowany w Polsce, mogą mieć wrażenie, że w zasadzie żadnego wymogu skruchy czy zadośćuczynienia ze strony polskiego państwa nie ma. Ja powoływałem się w programie radiowej Trójki na tekst z "The Guardian" z 2007 r., w którym profesor po raz pierwszy publicznie się przyznał, że był współpracownikiem informacji wojskowej. Jak się sięgnie do tego tekstu, to niefrasobliwość z jaką on o tym opowiada jest porażająca. On tam wygłasza zdanie, które mnie zaszokowało, a mianowicie na pytanie dziennikarki o co właściwie chodziło z tą informacją wojskową, Bauman odpowiada, że był to kontrwywiad, a każdy obywatel ma obowiązek pracować dla kontrwywiadu. Jeżeli w 2007 r. Zygmunt Bauman tak mówi o swojej współpracy z komunistycznym kontrwywiadem, będącym integralną częścią aparatu represji stalinowskiej w powojennej Polsce, to znaczy że to jest człowiek, którego należałoby raczej obłożyć anatemą, niż witać w charakterze autorytetu.

Gdzie według pana jest granica w zachowaniu narodowców, w potępianiu takich osób, które działały na szkodę Polski? Czy takie zachowania w tym przypadku są dopuszczalne, czy można wyrazić swoje oburzenie w inny sposób?

Widzę bardzo wyraźne dwie granice: jedna to jest kwestia granicy agresji fizycznej - tam do niczego takiego nie doszło. Były gwałtowne okrzyki, transparenty, ale nikt nikogo nie uderzył, nawet nie dotknął - pomijając policjantów, którzy tam weszli - oni użyli siły fizycznej. Druga rzecz, to są dla mnie uprzedzenia czysto narodowościowe. Nie jestem w stanie się zgodzić na to, żeby potępiać Zygmunta Baumana za samo jego żydowskie pochodzenie. Wszelkie przejawy antysemityzmu są moim zdaniem niedopuszczalne i osłabiają samą wymowę tej konkretnej sprawy i każdej podobnej. Ja potępiam Zygmunta Baumana za jego czyny, za jego życiorys i za to, że się nigdy z tego nie wytłumaczył, a nie za to, że jest z pochodzenia Żydem. To byłby kompletny absurd. Natomiast w tej konkretnej sprawie nie widzę, żeby te granice zostały przekroczone.

not. mc
[fot. PAP/Maciej Kulczyński]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook