Jedynie prawda jest ciekawa

Warzecha: Na miejscu PO nie przywiązywałbym się do sondaży

28.04.2017

„Na miejscu Platformy nie przywiązywałbym się przesadnie do wyniku sondażu, który w środę pokazał, że partia Schetyny o dwa punkty wyprzedza PiS” - stwierdził na lamach „Super Expressu” Łukasz Warzecha.

Zwrócił uwagę, że mimo to nie ulega wątpliwości, że bezwzględna dominacja PiS się skończyła.

„Przynajmniej na razie. PO powraca do roli poważnego przeciwnika. (…) Władza zużywa się szczególnie wówczas, gdy deklarowało się najwyższe standardy, a praktyka bywa… nieco odmienna. I nie ma znaczenia, że poprzednicy pod tym względem prezentowali się zdecydowanie gorzej” - zwraca uwagę publicysta.

Dodał, że wyborcy, którzy są mniej zaangażowani w życie polityczne widzą taki obraz:

„Macierewicz ze swoim wybujałym ego i do niedawna przybocznym Misiewiczem, drewniana, koszmarna Mazurek, jako rzeczniczka klubu, absurdalna wojenka z Tuskiem, nieporadny Szyszko” - wylicza Warzecha.

Zwraca jednak uwagę na to, jak działają ludzie z PiS. Dodaje, że przede wszystkim pojawia się utyskiwanie na wrogie media. Odnosząc się do wywiadu Pawła Szefernakera dla tygodnika „wSieci” stwierdził, że musi być bardzo źle, skoro narzekał on na „Ucho Prezesa”.

„Musi być naprawdę źle, skoro jedna z bardziej pojętnych osób w PiS ma pretensję, że satyryczny serial polityczny bardzo łagodnie – w porównaniu do amerykańskich standardów – przedstawia kogoś w sposób 'zakłamany' – pisze Warzecha.

„Gdy czuje się na plecach oddech przeciwnika, można albo poprawić to, co się robi źle, albo zacząć narzekać. (…) Wybór metody należy do ludzi z Nowogrodzkiej” - podkreślił Łukasz Warzecha. 

wkt/"Super Express"

[fot. fratria]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook