Jedynie prawda jest ciekawa

Warsewicz: Uciekające fundusze na modernizację kolei

21.11.2012

Wciąż jest szansa, choć bardzo nikła, na uratowanie unijnych funduszy na modernizację polskich kolei - uważa Czesław Warsewicz, ekspert Fundacji Republikańskiej oraz wydawca portalu nakolei.pl.

Stefczyk.info: Czy mamy szansę jeszcze, by wykorzystać unijne fundusze na restrukturyzację polskich kolei? Pan od wielu miesięcy, przestrzega, że możemy utracić nawet 10 mld z przyznanych nam bezzwrotnych dotacji...

Czesław Warsewicz: To tak jak z życiem. Póki człowiek żyje – póty jest nadzieja. Nie ma stanów krytycznych, których nie da się uratować. Ale szanse są dziś małe. Został tylko rok, a normalne przeprowadzenie procedur przetargowych, zamknięcie i podpisanie umowy, wystawienie faktury na przysłowiową złotówkę, żeby rozpocząć i projekt. Kluczowe jest, żeby zakwalifikować projekt do współfinansowania, a wtedy może być on realizowany jeszcze 2 lata. W moim przekonaniu powinna zostać przyjęta specustawa, która przyspieszy i usprawni proces przetargowy, aby umożliwić skrócenie całego procesu formalnego. Trzeba też wybrać i zdefiniować projekty, które miałyby podlegać tej specustawie. My przygotowaliśmy listę 18 priorytetowych inwestycji, które mogłyby być współfinansowane z funduszy unijnych. Ale aby je zamknąć do grudnia przyszłego roku – w normalnej procedurze szanse są nikłe. Drugi warunek konieczny to zamknięcie dzisiaj realizowanych projektów. (Niektóre inwestycje nawet mocno zaawansowane mogą się nie kwalifikować do współfinansowania, bo są źle rozliczane.) Ale póki co, przy dobrej woli i determinacji ministra i ministerstwa – te środki można uratować.


Czy dostrzega pan taką determinację? Minister Nowak niedawno ogłaszał kolejne "nowe otwarcie" dla modernizacji kolei...


To straszliwie szkodliwe rozwiązanie. Poza deklaracjami i słowami, czy tak zwanym ciągłym piarem nie dostrzegam konkretnych rozwiązań. Dzisiaj, żeby mówić o "nowym otwarciu" potrzebne są uregulowania prawne pozwalające na przyjęcie specustawy dla inwestycji kolejowych w okresie 2007 – 2013. Nie chodzi o słowa ale o czyny. A słowa ministra o wykorzystaniu funduszy nie są poparte konkretnymi projektami, a czas upływa nieubłaganie i każdy dzień jest cenny. Jeżeli tych pieniędzy nie wykorzystamy pewnie Unia się ucieszy. Na pewno nie leży w interesie Unii przedłużanie Polsce terminów, czy stosowanie jakichś szczególnych procedur.

 

A jak pan ocenia zamiar pokrycia długów PKP poprzez prywatyzację części spółek?

Jestem rozczarowany strategią prezesa PKP SA Jakuba Karnowskiego, która jest strategią likwidacyjną. PKP sprzedaje aktywa poprzez i prywatyzację po to, by spłacić 3,4 mld długów bankowych. Interes mają w tym banki. Prezes działa w ich interesie zamiast w interesie rozwoju kolei. Jednym ze środków ma być prywatyzacja czterech głównych spółek należących do PKP SA: PKP Cargo, PKP Energetyka, PKP Telecom, PKP PKL. Dwie z tych spółek: PKP Energetyka i PKP Telecom posiadają część infrastruktury liniowej potrzebną do ruchu pociągów. Sprzedaż tych spółek spowoduje sprzedaż tej infrastruktury niezbędnej do bezpiecznego ruchu pociągów. To się nie sprawdziło w Wielkiej Brytanii i innych krajach. Ponadto rodzi ryzyko zmniejszenia bezpieczeństwa prowadzenia pociągów. Nowy właściciel może podrożyć dostęp do linii, będąc monopolistą. A jeżeli infrastruktura nie będzie należała do państwa to może zagrażać nawet bezpieczeństwu narodowemu.

not.ansa

[fot. PAP/J.Kula]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook