Jedynie prawda jest ciekawa


Walentynowicz: W Polsce na sprawiedliwość nie możemy liczyć

23.01.2013

O filmie "Anatomia upadku" portal Stefczyk.info rozmawia z Piotrem Walentynowiczem, wnukiem śp. Anny Walentynowicz.

Stefczyk.info: Jak pan ocenia film "Anatomia upadku"? Czy to jest film ważny dla sprawy smoleńskiej?

Piotr Walentynowicz: Ten film w dobry sposób pokazuje skalę zaniedbań, pokazuje jak tendencyjne jest śledztwo, jak wiele elementów, wiadomości jest nie branych pod uwagę z racji tego, że nie pasują do przyjętych tez. Tak przynajmniej sądzę. To, co nie pasowało do teorii przyjętej zaraz po katastrofie, było odrzucane. Ten film jest ważny i powinien być promowany. Obecnie mamy zapowiedź emisji filmu National Geographic Channel o katastrofie. Z informacji o tym filmie wynika, że warto byłoby, żeby również film pani Anity Gargas pokazał dany kanał. Wtedy widzowie będą mogli zapoznać się z dwoma stronami tej strony. Tylko wtedy będą mogli sami wyrobić sobie własne zdanie.

"Anatomia upadku" pokazuje również, że w zasięgu polskiego państwa są świadkowie i informacje pokazujące fałsz rosyjskich ustaleń. Dlaczego nie skorzystano z nich?

Film rzeczywiście dowodzi, że była możliwość podważenia ustaleń MAK. Dlaczego tego nie zrobiono? Tego nie wiem. Skoro czyni się wszystko, by kłamstwo miało znamiona prawdy, to robi się to w jakimś celu. Bóg jeden raczy wiedzieć, dlaczego tak jest. Póki sprawa nie zostanie rzetelnie wyjaśniona można jedynie spekulować, domyślać się itd. Jednak tego nie chcę robić. Nie wiem, jak trzeba być pozbawionym człowieczeństwa osobnikiem, żeby dopuścić do tej sytuacji, by sprawę śmierci polskich obywateli przekazać Rosjanom. Jak można było dopuścić, by o tej sprawie decydowała Rosja a nie Polska? To jest niewiarygodne. Nie wiem, które niepodległe państwo w Europie pozwoliłoby sobie na taką służalczość wobec Rosji. Chyba tylko Polska...

Film Anity Gargas pokazuje również jak wielka jest niechęć rządu, komisji Millera i prokuratora Seremeta do rozmawiania z osobami krytycznie patrzącymi na oficjalne ustalenia...

To jedna klika. Pan premier mówił nawet otwarcie na spotkaniu z rodzinami, że on i ministrowie to jedna klika.

Dlaczego oni nie chcą się spotykać z krytykami? Rozmawiają tylko z osobami myślącymi tak jak oni, np. z dziennikarzami "Polityki".

To jest naturalne, że oni chcą się spotykać jedynie w grupkach wzajemnej adoracji. Wtedy nikt im "krzywdy" nie zrobi. Oni unikają natomiast kontaktu z krytykami, ponieważ wtedy zostaliby postawieni w bardzo niewygodnej sytuacji. Musieliby bowiem odpowiadać na pytania, na które nie mają ochoty odpowiadać. Musieliby zacząć kłamać i kombinować, co w końcu wyszłoby na jaw. Wyszłoby, że każdy z nich kłamie. Unikają więc w ogóle konfrontacji. Jeśli mówi się prawdę nie można się pomylić. Jeśli wciąż się kłamie, to w końcu stanie się to jasne.

Mamy szanse na dojście do prawdy w obecnej sytuacji politycznej?

W chwili obecnej nie widzę takiej możliwości. Rządzący robią wszystko, by sprawa pozostała na ustaleniach przyjętych między Putinem i Tuskiem. Teza związana z przyczyną katastrofy - błąd pilotów - została ustalona. I teraz robi się wszystko, by tak właśnie zostało. My mamy możliwość dojścia do prawdy, ale musi się zmienić struktura polityczna w Polsce. Środowisko rządzące dysponuje "niezależną telewizją", "niezależnymi mediami". Mają wszystko na krótkiej smyczy, również urzędy i instytucje. Póki ten system władzy się nie zmieni, musimy czekać i działać. Prawnicy nie ustają w wysiłkach, by sprawę śledztwa smoleńskiego skierować do Trybunału w Strasburgu. W Polsce obecnie na sprawiedliwość nie możemy liczyć. To jest pewne.

Rozmawiał TK
[Fot. Youtube.pl]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook