Jedynie prawda jest ciekawa


Walentynowicz: Nie było innego wyjścia

22.08.2012

Do wizyty w prokuraturze nasza rodzina nie myślała o wniosku o ekshumację - mówi portalowi Stefczyk.info Piotr Walentynowicz, wnuk legendy "Solidarności", Anny Walentynowicz.

Stefczyk.info: Złożyliście Państwo wniosek o przeprowadzenie ekshumacji ciała Pani Anny Walentynowicz, która zginęła w katastrofie smoleńskiej. Kiedy Państwa rodzina nabrała wątpliwości w tej sprawie?

Piotr Walentynowicz: Nasza rodzina do czasu wizyty w prokuraturze i zapoznania się z materiałami przysłanymi z Rosji w ogóle nie brała pod uwagę żadnego wniosku o ekshumację. Babcia została w Moskwie zidentyfikowana przez syna, jej ciało było w stanie, który umożliwiał pewną identyfikację. W trakcie tej procedury babcia została rozpoznana, tata dodatkowo wymienił znaki szczególne babci, które potwierdziły identyfikację. Wątpliwości nastały po wizycie w prokuraturze. Okazało się, że rozbieżności w dokumentach są zbyt duże. W naszej ocenie materiały dotyczą kogo innego.

Badanie szczątków jest nieuniknione?

Musimy mieć pewność, że ostatnia wola babci została wykonana. Ona chciał spocząć u boku swoje męża. W tej chwili na dobrą sprawę nie wiemy, kto tam leży. Myśmy nie mieli innego wyjścia. Sytuacja zmusiła nas do złożenia takiego wniosku. Nie było innej możliwości.

W wywiadzie w "Naszym Dzienniku" wspomina Pan, że prokuratura chce zbadać, czy znaliście Państwo śp. Anne Walentynowicz dostatecznie dobrze

Nie znam się na procedurach prokuratorskich. Faktem jest jednak, że rzeczywiście prokuratura sprawdza, czy my mówimy prawdę, czy dostatecznie dobrze znaliśmy babcię. Weryfikują naszą wiarygodność w tej sprawie.

Z jakim przyjęciem spotkali się Państwo w prokuraturze?


W samej prokuraturze uważam, że zostaliśmy przyjęci bardzo profesjonalnie. Nie odczułem żadnej wrogości. Nikt nie robił nam problemów. Jednak cała sprawa jest niezwykle bulwersująca. To nie do pomyślenia.

Wierzy Pan, że uda się wyjaśnić sprawę katastrofy smoleńskiej?

Dla mnie obecnie priorytetem jest zweryfikowanie, kto został przez nas pochowany. Musimy mieć pewność, że to nasza babcia, że ona spoczywa obok męża. To jest dla mnie najistotniejsze. Inne sprawy w tej chwili są na dalszym planie. Liczę na specjalistów, że oni wyjaśnią, co stało się w Smoleńsku. Czekam na wyjaśnienie tej sprawy.

Co mogło się zdarzyć ws. Pana babci?

Nie wiem, czy doszło do sfałszowania dokumentacji, czy do pomylenia tabliczek z personaliami ofiar katastrofy, czy też ładowano do trumien kogo popadnie. Tego nie wiem. Musimy to sprawdzić.

Trumny po przylocie z Rosji powinny być otwierane? Czy Polska powinna prowadzić własne badania po katastrofie?

Mogę jedynie wypowiadać się w sprawie babci. Nie jestem w stanie zrozumieć tej sytuacji. Ciało babci było w dobrym stanie, nie było problemu z jej identyfikacją. Zakaz otwierania trumien oraz zawierzenie dokumentacji rosyjskiej nie powinno mieć miejsca. Powinniśmy się opierać na badaniach własnych. Nie powinniśmy się opierać na procedurach rosyjskich. Gdybyśmy zweryfikowali ich prace, nie byłoby takich sytuacji jak obecnie. Oni przecież mogli się choćby pomylić, więc Polska powinna sprawdzić ich ustalenia. Szczególnie, że historia stosunków polsko-rosyjskich wskazuje, że Rosja wielokrotnie nie grała z nami w porządku. Badania polskich ekspertów wydają się czymś logicznym. Katastrofa zdarzyła się na terenie obcego państwa.

Rozmawiał TK
[Fot. Wikipedia.pl]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook