Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Odkłamać medialne manipulacje

27.12.2011

Obecny system medialny przyzwyczaił nas już do tego, że nie ma właściwie sprawy, która nie mogłaby zostać zapomniana lub której prawdziwy sens może być zostać przedstawiony całkowicie odwrotnie niż jest w rzeczywistości.

Dobrym przykładem jest tu obniżenie składki rentowej w roku 2007, przez rząd Jarosława Kaczyńskiego. Dało to rynkowi silny impuls konsumpcyjny, według większości ekonomistów temu właśnie ruchowi prof. Zyty Gilowskiej zawdzięczamy w miarę dobry wzrost gospodarczy w ostatnich latach. Na samym początku był to rzekomo także sukces PO, potem rzecz przemilczana, a ostatnio, coraz częściej, rzekomy błąd tamtego rządu? A jutro? Zależy jak będzie wygodnie.

Jednak są sprawy, których nie da się już dłużej zamiatać pod dywan i w roku 2012 muszą zostać wyjaśnione. Nie dlatego by ta ekipa nagle potrafiła zdobyć się na szczerość, porzuciła sztuczki propagandowe. Nie. Po prostu dłużej nie da się ukrywać jak jest naprawdę. Jakie to sprawy?

DŁUG PUBLICZNY. Wprawdzie rząd postanowił w tym roku liczyć na koniec roku wartość długu w walutach obcych według kursu średniego z całego roku (kolejna sztuczka! Do tej pory liczono według kursu na koniec roku), ale prawda o naszym zadłużeniu powoli wyziera zza dywanu propagandy. Europejscy analitycy patrzą na fakty i coraz częściej sygnalizują zaniepokojenie, minister Rostowski zdaje sobie sprawę, że może nie prześlizgnąć się pod progiem 55 procent. Życie ponad stan, na dodatek w otoczce rządów gospodarskich, staje się coraz trudniejsze. W przyszłym roku stanie się, biorąc pod uwagę zewnętrzne otoczenie gospodarcze, niemożliwe.

TRAGEDIA SMOLEŃSKA. Kolejne informacje zbierane przez niezależnych od rządu ekspertów obnażają kłamstwa i manipulacje oficjalnych raportów – rosyjskiego i powielającego niestety większość jego tez polskiego. Ale nie ulega dziś wątpliwości, że w śledztwo mataczono, niszczono i fałszowano dowody. I że do katastrofy doszło najprawdopodobniej z powodu zaistnienia czynników zewnętrznych. A na tragedii wielki interes polityczny zrobiła Rosja. Polska zaś wytraciła ogromną część politycznej podmiotowości i niezależności.

NIEPODLEGŁOŚĆ. Cicha rezygnacja z podmiotowości państwa polskiego, pokłony bite ambasadorom, poddańcze wystąpienia w Berlinie, pomniki sowieckich agresorów w Polsce – a wszystko przy twierdzeniach iż to dla dobra Polski, że ją wzmacnia… Strategia obecnej władzy budzi w Polakach coraz większy niepokój. Dwa kolejne, potężne marsze niepodległości, są na to dowodem. Nawet jeśli więc nie uda się zmusić obecnej ekipy do zmiany tej szkodliwej polityki, to przynajmniej będzie ona coraz jaśniej nazywana i widziana przez coraz większą część Polaków.

WOLNOŚĆ SŁOWA. Władza oparta na propagandzie w takim stopniu jak obecna, nie może pozwolić sobie na istnienie silnych, obnażających jej manipulacje, mediów. Można się więc spodziewać dalszego „przykręcania śruby” w mediach oficjalnych, jeszcze częstszych nagonek na opozycję w mediach oficjalnych, ataków i prowokacji wobec mediów niezależnych. Nie jest to prognoza optymistyczna, ale taka jest logika tego systemu, przyrównywanego coraz częściej przez ekspertów do putinizmu.

KOŚCIÓŁ. Wiele wskazuje, że szczyt kolejnej fali ataków na Kościół, znowu z Urbanem na pierwszej linii, mamy już za sobą. Widać, że polscy księża i biskupi zareagowali mądrze, nie dając się sprowokować, za to zdecydowanie, ale twardo, wskazując na manipulacje propagandy antykościelnej. Niepokoi jednak wyraźne przesuwanie się Platformy w lewo, a zwłaszcza finansowanie przez zależne od niej struktury państwowe skrajnie lewicowej, neobolszewickiej, marzącej o jakiejś rewolucji społecznej „Krytyki Politycznej”. Idą na nią miliony złotych.

Michał Karnowski
[fot. Mik]
CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook