Jedynie prawda jest ciekawa


„W świat poszły tylko kłamstwa MAK”

27.01.2012

Analiza profesora Biniendy jest trafna. I dowodzi, że premier Tusk i minister Miller powinni teraz tym bardziej zwrócić się do NATO z prośbą o ustanowienie międzynarodowej komisji w związku z nowymi badaniami i faktami – mówi „Naszemu Dziennikowi” prof. por. Zbigniew Dybczak.

Informacji o tym, że generała Błasika nie było w kokpicie samolotu, który się rozbił w Smoleńsku, nie widziałem w żadnej amerykańskiej prasie czy telewizji. Nie było na ten temat ani słowa – mówi w wywiadzie dla „Naszego Dziennika” prof. por. Zbigniew Dybczak, na stałe mieszkający w USA.

Rozmówca ND przyznaje, że dziwi go cisza na ten temat, jaką widzi w mediach. Żadna ze stacji telewizyjnych, jak chociażby CNN czy FOX, nie mówiąc o pozostałych, nie wspomniała nawet, że były jeszcze jakieś dalsze ustalenia czy że jakieś nieznane fakty wychodzą na jaw. Nie wiem, dlaczego istnieje taki brak informacji, nawet nie mówi się tu o raporcie Millera. Niestety, w świat poszedł tak naprawdę tylko kłamliwy raport MAK. Tak jakby nikt w Stanach nie śledził bieżących informacji – tłumaczy Dybczak.

Ekspert odnosząc się do ustaleń krakowskiego instytutu zaznacza, że ich waga jest niezmiernie duża. Tłumaczy, że ona wywraca tezy przedstawione przez komisję Jerzego Millera. Przecież na obecności gen. Błasika w kokpicie Tu-154M oparto raporty MAK i Millera. Dowodzono, że obecność dowódcy Sił Powietrznych wywierała presję na pilotów, żeby ci za wszelką cenę lądowali w Smoleńsku, mimo złych warunków atmosferycznych. Ta teza naciskowa upadła – wskazuje profesor. W jego ocenie w związku z ustaleniami krakowskiego instytutu należy obecnie „szczególną uwagę poświęcić rozmowom kontrolerów z Siewiernego z Moskwą”.

Zbigniew Dybczak wskazuje, że w siłach NATO nikt nie brał za pewnik twierdzeń rosyjskich, które obarczały winą za katastrofę polskich polityków i wskazywały na braki w wyszkoleniu załogi Tu-154M. Oficerowie NATO od początku nie wierzyli w to, co Rosjanie mówili na temat gen. Błasika, bo był on bardzo szanowany w NATO, jak w ogóle całe polskie lotnictwo. Cały czas dobrze wypowiadają się również na temat szkolenia polskich pilotów. Wydaje mi się, iż argumentowanie przez komisję Millera, że w polskich Siłach Powietrznych były braki szkolenia i pochopne rozwiązanie specpułku wiele nie pomogły nam w budowaniu obrazu naszego lotnictwa na świecie, lecz dużo napsuły – tłumaczy w „Naszym Dzienniku”.

Zbigniew Dybczak zaznacza, że w jego opinii należy jak najszybciej doprowadzić do powstania międzynarodowej komisji, która miałaby wyjaśnić przyczyny tragedii z 10 kwietnia. To pan Tusk i pan Miller powinni dołączyć do tych głosów, że jednak komisja międzynarodowa powinna zbadać tę katastrofę. Dziwi mnie to, że ci panowie nic na ten temat nie mówią, a raczej starają się przejść nad tym do porządku dziennego. Jeśli uważają, że informacje, które podała prokuratura, nic nie zmieniają w ich raporcie, to znaczy, że sami zaprzeczają wnioskom ekspertów z Instytutu Sehna. Według mnie, po takiej ekspertyzie polska komisja powinna zwrócić się chociażby do krajów NATO, swoich partnerów, żeby pomogli w poznaniu prawdy o tym, co się stało 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku. Nie wiem, niestety, na ile można liczyć w tej sprawie na prezydenta Obamę, czy on się tym w ogóle interesuje, bo znany jest - jak nasi rządzący w Polsce - z naiwnej wiary w to, co mówią Rosjanie – zaznacza profesor.

Dybczak pytany, czy w mediach amerykańskich można było przeczytać coś o analizie przygotowanej przez prof. Biniendę, która podważa ustalenia rosyjskiej i polskiej komisji, mówi, że „w prasie pojawiła się jedynie wzmianka o tych badaniach”. Szczerze mówiąc, gdybym w internecie nie śledził prasy polskiej, niewiele bym wiedział na temat tych badań. A są one bardzo ważne, bo potwierdzają jedynie to, o czym wielu już mówiło wcześniej, że samolot, gdyby się nawet zderzył z brzozą, to nie straciłby skrzydła i nie uległby tak strasznej destrukcji. Sądzę, że analiza profesora Biniendy jest trafna. I dowodzi, że premier Tusk i minister Miller powinni teraz tym bardziej zwrócić się do NATO z prośbą o ustanowienie międzynarodowej komisji w związku z nowymi badaniami i faktami – tłumaczy Zbigniew Dybczak.

Jego ocenie bardzo niepokojące jest, że, ani Tusk, ani Miller nie widzą potrzeby zwracania się do opinii międzynarodowej z inicjatywą powstania komisji.

saż
[fot. Premier.ru]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook