Jedynie prawda jest ciekawa


W sprawie paktu zostaliśmy w Unii sami

12.03.2012

W piątek, w poprzednim tygodniu, na posiedzeniu Rady Unii Europejskiej ministrów ochrony środowiska 27 krajów członkowskich, polski minister Marcin Korolec zawetował duńską propozycję redukcji CO2 aż o 80 procent do roku 2050.

Duńczycy przewodzący w tym półroczu Unii, chcieli aby przyjęła ona tzw. kroki milowe w redukcji CO2. I tak ta redukcja dla całej UE w 2030 roku miała sięgnąć 40%, w 2040 roku 60 procent i w 2050 roku wspomniane 80 procent w stosunku do roku 1990 roku.

W tej sprawie od wielu tygodni Polska zapowiadała weto i zmaterializowało się ono, bo Donald Tusk wystraszył się już skutków tzw. paktu klimatycznego- energetycznego, który bez głębszego zastanowienia podpisał w grudniu 2008 roku.

Już informacja o tym, że byliśmy jedynym krajem, który nie zgadzał się na te skrajne nieodpowiedzialne propozycje Komisji Europejskiej (trzeba przypomnieć, ze emisja CO2 całej Unii wynosi zaledwie 11% emisji światowej, więc ograniczenia w tej emisji wprowadzane tylko przez UE, w sytuacji kiedy główni emitenci tacy jak USA, Chiny, Indie, Rosja, Brazylia, nie są tym zainteresowani), jest doprawdy porażająca.

Oczywiście nie należało się spodziewać, że naszymi sojusznikami w tej sprawie, będą Niemcy, Francja czy kraje skandynawskie, ale fakt że kraje Europy Środkowo - Wschodniej (mające przecież podobny do naszej typ gospodarki opartej na węglu), też się od nas odwrócą, stawia nas w niezwykle trudnej sytuacji.

Wydaje się to niestety rezultatem polityki uprawianej przez rząd Tuska na forum Unii Europejskiej. Nie tylko na wyścigi popieramy pomysły zgłaszane przez  Niemcy i Francję, specjalnie nie zważając na to jak na nie reagują kraje naszego regionu. A już ostatnia propozycja złożona przez Sikorskiego w Berlinie, uczynienia z Niemiec hegemona w UE, została w tych krajach przyjęta nader chłodno.

Wygląda więc na to, że w sprawie stopowania szaleństwa klimatycznego, które powoli zaczyna dominować w unijnych instytucjach, zostaliśmy niestety sami jak palec, co nie wróży w przyszłości nic dobrego.

Zresztą  prawie natychmiast po polskim wecie, głos zabrała komisarz d/s klimatu Dunka Connie Hedegaard i bez cienia wątpliwości poinformowała europejską opinię publiczną, że  nie powstrzyma ono Unii przed przejściem do gospodarki nisko emisyjnej.

Przypomniała przy tym, że na ostatniej Radzie Europejskiej na początku marca, wszyscy przywódcy państw i szefowie rządów (a więc i Donald Tusk) wezwali Komisję Europejską do intensyfikacji prac w kierunku przechodzenia do nisko emisyjnej gospodarki.

Premier Tusk na konferencji prasowej po tej Radzie zapomniał jednak poinformować Polaków, że ten problem był przedmiotem jej obrad i że w tej sprawie on jednak nie protestował.

Pani komisarz zapowiedziała także, że istnieje już cały szereg propozycji KE jak np. dyrektywa o efektywności energetycznej, przygotowanych w oparciu o rygorystyczne ograniczenia wielkości emisji CO2 w UE i że spodziewa się przyjęcia tej dyrektywy już w czerwcu tego roku.

A więc wszystko wskazuje na to, że mimo naszego weta, KE będzie przygotowywała kolejne dyrektywy, które będą narzucały krajom członkowskim rygorystyczne ograniczenia w emisji CO2.

Niestety jak już kilkakrotnie pisałem Premier Donald Tusk w imię poprawności politycznej na początku swego urzędowania bo w grudniu 2008 roku, dał przysłowiowy palec Angeli Merkel i Nicolasowi Sarkozy i zgodził się na podpisanie paktu klimatyczno - energetycznego nakazującego ograniczenie emisji CO2 o 20 procent do roku 2020, a teraz bez  żadnych ceregieli chcą już od nas wziąć rękę, a może nawet i więcej.

A przecież już taka redukcja emisji CO2 spowoduje w Polsce od 2013 roku znaczący wzrost cen energii elektrycznej i cieplnej, konieczność znacznego zwiększenia nakładów inwestycyjnych przez koncerny energetyczne (co także będzie miało wpływ na wzrost cen energii w przyszłości), a także znaczący wzrost kosztów wytwarzania w wielu energochłonnych branżach, co może oznaczać ich bankructwo.

Polityka ekipy Tuska doprowadziła więc niestety do kompletnej izolacji naszego kraju na forum unijnym w tak fundamentalnej dla Polski sprawie jaką jest polityka klimatyczno-energetyczna.

Zbigniew Kuźmiuk
[fot. sxc.hu]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook