Jedynie prawda jest ciekawa


"W sprawie Afganistanu jestem ponurym pesymistą"

30.07.2013

Marcin Ogdowski, dziennikarz portalu INTERIA.PL, autor blogu zAfganistanu.pl oraz książek „zAfganistanu.pl – Alfabet polskiej misji” i „Ostatni świadek” opowiada portalowi Stefczyk.info o obecnej sytuacji w Afganistanie oraz o tym, dlaczego ten kraj pragnie rozpocząć gospodarczą ofensywę.

Stefczyk.info: Media informują, że Afganistan chce zachęcić do siebie inwestorów. Czytamy, iż kraj ten oferuje „ziemię pod inwestycje praktycznie bez kosztów, zwolnienia podatkowe i wizy wielokrotnego wjazdu dla inwestorów”. Czyli wymarzone warunki dla każdego biznesmena! Ty jednak znasz ten „mały” codzienny Afganistan - takie plany mają szansę na realizację, czy to marzenie ściętej głowy?

Marcin Ogdowski: To prawda – warunki „na wejście” zdają się być bardzo dobre. Tym lepsze, gdy uświadomimy sobie, że „w pakiecie” inwestorzy otrzymają również bardzo taniego pracownika. Dość powiedzieć, że obecnie PKB na osobę wynosi w Afganistanie nieco ponad 600 dolarów. Dla porównania w Polsce jest to 12,500 dol., a w Chinach – fabryce świata – 6000 dol. Ale to tylko część obrazu. Zaś porządna kalkulacja biznesowa nie może skupiać się jedynie na wybranych fragmentach rzeczywistości. W przypadku Afganistanu nie sposób zignorować na przykład gigantycznej korupcji. Kilkanaście dni temu ukazał się kolejny, coroczny raport Transparency International, poświęcony temu zjawisku. Z jego lektury wynika, że Afganistan nadal uznawany jest za najbardziej skorumpowany kraj świata. Co istotne, poziom patologii mierzy się w oparciu o oceny samych mieszkańców danego kraju. Nie ma zatem podstaw, by mówić, że barometr korupcji – na poziomie konstrukcji metodologicznej – przekłamuje faktyczny obraz zjawiska. A korupcja to nie wszystko…

No właśnie. Podczas naszej poprzedniej rozmowy stwierdziłeś, iż kraj stoi na progu wojny domowej w przypadku wycofania sił międzynarodowych. Dlaczego afgański rząd podejmuje takie działania? Czy liczy na naiwność inwestorów? Kolejna wojna przerwałaby przecież każdą inicjatywę…

Ta wojna trwa już teraz – wyjście ISAF spowoduje jedynie jej gwałtowną eskalację. Co oczywiście oznacza zbyt duże ryzyko dla większości branż. Mówię „większości”, bowiem wszelkiej maści producenci i eksporterzy broni będą zacierać ręce z radości. Już zresztą zacierają. Ale przemoc w Afganistanie ma także inny, niewojenny wymiar. Mieszkańcom tego kraju bardziej niż działania zbrojne dokucza „zwyczajny” bandytyzm. Nie trzeba wielkiej wyobraźni, by uświadomić sobie, że byłoby to również poważne zmartwienie dla potencjalnych inwestorów. Weźmy choćby mafię transportową – konglomerat uzbrojonych po zęby grup, żyjących z łupienia kierowców, głównie tirów. To drugi, po narkotykach, najbardziej dochodowy proceder w Afganistanie. Paradoksalnie ów „pasożyt” rozrósł się dzięki obecności w tym kraju oddziałów NATO – bo te każdego dnia potrzebują tysięcy ton zaopatrzenia, a nie wszystko da się przewieźć drogą lotniczą. Idą więc drogami gigantyczne transporty, a że współczesna wojna oznacz również outsourcing, składają się one z ciężarówek prywatnych przewoźników. Bogaty zleceniodawca zainteresowany jest jedynie tym, by towar dotarł na miejsce – w gruncie rzeczy ma gdzieś to, że kierowcy – aby przeżyć i jechać dalej – nieustannie się opłacają. Z tej perspektywy wyjście ISAF będzie jak odcięcie od żyły złota, ale nie bądźmy naiwni – bandyci nie powiedzą „dziękujemy” i nie zaprzestaną działalności. Będą łupić dalej. A dlaczego rząd ogłasza tego rodzaju pomysł? Najprostsza odpowiedź mogłaby brzmieć – bo taka jest rola rządu. Ale moim zdaniem, nie bez znaczenia jest też fakt, że reżim prezydenta Karzaja ma w tej chwili minimalną legitymizację. I nawet drobny sukces w tym obszarze byłby dla niego na wagę złota. Proszę pamiętać, że według zachodnich kryteriów, niemal cztery piąte dorosłych mieszkańców Afganistanu pozostaje w tej chwili bez pracy.

W swojej książce "zAfganistanu.pl - Alfabet polskiej misji" zwracasz uwagę na ogromną ilość produktów z Chin zalewających afgańskie rynki i targowiska. Może po prostu rząd Afganistanu kusi Chińczyków do większego zaangażowania w ten kraj?

Chiny nie potrzebują dodatkowych zachęt – już w tej chwili inwestują w afgańskie złoża. Na przykład w miedź. I robią to z rozmachem, na który nie stać komercyjnych podmiotów. Za chińskimi firmami de facto stoi państwo, gotowe przez długi czas płacić dodatkowe koszty związane ze zwiększonym ryzykiem inwestycyjnym.

Podczas swojej pracy w Afganistanie spotykałeś ludzi, normalnych obywateli tego kraju - powiedz nam - czy drzemie w nich faktycznie jakaś ukryta chęć przedsiębiorczości, rozwoju, tłumiona tylko przez wojnę?

Ależ wojna nie dusi przedsiębiorczości w tym kraju! I nie chodzi tylko o to, że grupy rebelianckie w dużej mierze opierają się na najemniczym zaciągu. Zastanówmy się, skąd mają broń? Ano w dużej mierze z przemytu. A z czego finansują tę działalność? No właśnie – narkotyki. Produkcja i dystrybucja opium to najważniejsza gałąź afgańskiej gospodarki. Mimo obecności NATO, kwitnąca w najlepsze. Dla porównania – w 2001 roku w tym kraju wyprodukowano 185 ton opium, rok później – już 3400 ton. W 2007 roku produkcja sięgnęła szczytu, dobijając do 8200 ton. Potem, przez trzy kolejne lata, obserwowaliśmy spadek – w efekcie, w 2010 roku, producentom opium udało się wyprodukować „zaledwie” 3500 ton. Ów regres był wprost związany ze zwiększeniem kontyngentu ISAF w Afganistanie, który największą liczebność osiągnął właśnie w 2010 roku. Potem liczba żołnierzy zaczęła spadać, a produkcja opium znowu rosnąć. W 2011 roku było tego już 5700 ton. Dodam, że dla wyprodukowania jednego kilograma heroiny potrzeba 8,5 kilograma opium. Warto też znać szacunki, z których wynika, że pochodzące z Afganistanu narkotyki zabijają rocznie ponad 100 tysięcy ludzi na całym świecie… Patrząc z tej perspektywy możemy mówić wręcz o zabójczej skuteczności afgańskiej przedsiębiorczości. Byłoby zatem czymś wspaniałym, gdyby energię setek tysięcy ludzi udało się przekierować na inny rodzaj działalności. Trzymam kciuki za tych, którzy się tego podejmą. Ale nie postawię na nich choćby złamanego centa. W sprawie przyszłości Afganistanu jestem ponurym pesymistą…

Rozmawiał Arkady Saulski
[Fot. Zafganistanu.pl]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook