Jedynie prawda jest ciekawa

W SLD sami „odważni”. Miller ustawia do pionu żółtodziobów

29.10.2015

Trzech posłów SLD krytykowało Millera. Gdy ten wyszedł z gabinetu, położyli uszy po sobie...

Zaskakującą i ciekawą scenę zarejestrowały kamery TVN24. Trzech młodych działaczy krytykowało Leszka Millera. Gdy ten pojawił się w ich tle, położyli uszy po sobie. Były premier był wyraźnie wściekły z związku z tym, co mówili. Ustawił do pionu partyjnych żółtodziobów szybko.

Scena zaczyna się, gdy Krzysztof Gawkowski, Dariusz Joński i Marek Balt krytykują szefa SLD i zapowiadają jego koniec polityczny. Joński wskazuje, że młodzi politycy „trzech muszkieterów” - jak nazwał ich dziennikarz, będą budować nową lewicę. „Trzech muszkieterów oraz wielu innych ludzi będą budowali nową lewicę, szerszą w nowej formule” - przekonuje Joński. Marek Balt już odnosi się jednoznacznie do Leszka Millera. „Każdy ma swój czas w polityce. Czas Leszka Millera minął” - mówił Balt. „Polityka daje nam przykłady tego, że politycy, którzy przegrywają odchodzą. I w tym przypadku decyzja będzie podobna. Jeśli chcemy budować nowoczesną lewicę to tylko w oparciu o Zjednoczoną Lewicę. Nie możemy wyłamywać rąk Lewicy, bo to błąd. A wszyscy, którzy chcą to robić, albo połamią sobie ręce, albo sami powybijają zęby” - mówił na koniec Gawkowski. Szybko okazało się, że wszystkim trzem zęby powybijał Miller.

Były premier wyszedł nagle z gabinetu znajdującym się tuż za politykami lewicy. Dziennikarz podszedł do niego, pytając o komentarz polityków Lewicy, którzy mówią, że to już koniec Millera. „Jak chce Pan zobaczyć, kiedy mój czas się skończy, proszę przyjść na mój grób” - mówi wyraźnie wściekły Miller. Na uwagę dziennikarza, że sam mówił, że ważne jest jak mężczyzna kończy, a SLD kończy pod progiem polityk lewicy mówi: „Prawdziwy mężczyzna nigdy nie kończy”.

„Ma Pan jeszcze jakieś pytania” - mówi zdenerwowany. Pytany, kto wyprowadzi sztandar SLD, dodaje: „Nikt nie będzie wyprowadzał sztandaru SLD”. „Do widzenia Panu” - odchodzi Miller. I idzie korytarzem.

Po chwili jednak odwraca się i woła do młodych działaczy SLD: „Idziecie?”

Ci ze spuszczonymi głowami odkrzykują: „Idziemy, idziemy!” I idą za politykiem, którego przed chwilą krytykowali.

Jak widać w SLD sami odważni. Już nawet swoich na lewicy się boją...

ez

[Fot. Stefczyk.info/TVN24]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook