Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

List do ks. Lemańskiego

02.08.2014

Jeszcze nie jest za późno, księże Wojciechu.

Trzy bliźniacze przykłady z ostatnich dni.

Dominia Wielowieyska na otwartym spotkaniu z czytelnikami „Gazety Wyborczej” dzieli się taką oto myślą, pytana o kontrowersyjną linię redakcyjną swojego pisma: „Takie osoby jak Adam Michnik, Helena Łuczywo i kierownictwo mojej gazety się nie zmienią. Powiem brzydko – muszą wymrzeć!”

Poseł Andrzej Halicki na spotkaniu z wyborcami, odpowiadając na pytanie o afery i skuteczność rządów Donalda Tuska i Platformy Obywatelskiej, otwarcie przyznaje: „Obecne kierownictwo PO się nie zmieni. Powiem brzydko – musi wymrzeć!”

Jeden z szeregowych pracowników w Ministerstwie Obrony Narodowej krytykuje w rozmowie z „Rzeczpospolitą” plany ministra Siemoniaka i szefa BBN gen. Kozieja. „Dowództwo polskiego wojska się nie zmieni. Powiem brzydko – muszą wymrzeć!”

Reakcja była do przewidzenia – zdumienie opinii publicznej, gorzkie słowa rozczarowania ze strony przełożonych, wezwanie na dywanik, wreszcie – dymisja. Nikogo to przesadnie nie dziwi – tak skrajna niesubordynacja, chamstwo i arogancja muszą wywołać konkretne działania.

Prowokacja intelektualna, którą państwu zaprezentowałem, dobrze obrazuje sprawę ks. Lemańskiego, który w tak skandalicznych słowach wypowiedział się (tym razem już naprawdę, na Przystanku Woodstock) o biskupach swojego Kościoła – instytucji z definicji niedemokratycznej, hierarchicznej i specjalnej. Mimo to wiele środowisk wzięło go w obronę. Bo odważny. Niepokorny. „Otwarty”.

Wyobraźmy sobie wreszcie abp. Hosera, który mówi o swoim niesubordynowanym podwładnym: „Ks. Lemański i ludzie jego pokroju się nie zmienią. Muszą wymrzeć”. Skandalu i moralnego (słusznego) oburzenia nie byłoby końca.

Ks. Wojciech Lemański wyraźnie się pogubił. Jest mi szkoda tego kapłana – niewątpliwie inteligentnego – którego po prostu zwiodły i uwiodły lewicowo-liberalne pisma, które pod hasłami otwartości i wolności słowa, zrobiły mu krzywdę. Ks. Lemański stał się ofiarą polityki pisma, które nie raz i nie dwa w swojej 25-letniej historii wykorzystywało zbuntowanych hierarchów do prowadzenia polityki wymierzonej w Kościół. Doprowadzają ich do zrzucenia sutanny (względnie – skrajnego konfliktu z Kościołem) i zostawiają samego na placu boju. Były proboszcz z Jasienicy nie jest tu wyjątkiem.

Księże Wojciechu, po całej tej operacji zostanie ksiądz sam. Bez wsparcia dziennikarek, które jeżdżą dziś za księdzem, prosząc o komentarz autorytetu, bez zaproszeń na Woodstock i do TVN, bez uśmiechów i słów wsparcia. Oni po prostu księdza zużyją jak ścierkę, którą po wszystkim wrzuci się do kosza. Co najgorsze, utraci ksiądz autorytet kapłana i Kościoła. Uderzając w tak chamski sposób w biskupów, uderza ksiądz w samego siebie i instytucję, w którą - w co wierzę - ksiądz kocha i chce dla niej dobra. 

Nawet jeśli nie wszyscy biskupi i ich zachowania podobają się księdzu, to można to załatwić inaczej. Spowiedź w „Gazecie Wyborczej”, drwiny na Woodstocku i ostre słowa wobec konserwatywnych biskupów, nie są tu żadnym wyjściem. W dodatku proszę pamiętać, że Kościół nie jest demokratyczną instytucją – wiedział ksiądz, na co się decyduje, idąc do seminarium. Przełożonych nie można krytykować publicznie (zwłaszcza w tak ordynarny sposób) w żadnej korporacji, redakcji, czy partii politycznej. Kościół nie jest tu wyjątkiem, a reakcja przełożonych będzie czymś naturalnym.

Jeszcze nie jest dla księdza za późno – za gorzkie słowa można przeprosić, spotkać się z abp. Hoserem i wyjaśnić swoje postępowanie. Może ksiądz zaangażować się w pracę na rzecz ośrodka, do którego został ksiądz skierowany. Odpocząć w codziennej pracy, bez świateł reflektorów, szpalt gazet i kamer wymierzonych w księdza oblicze. Księdza misja nie jest zwykłą pracą w fabryce śrubek czy gwoździ – powinien ksiądz to zrozumieć.

Jeszcze nie jest za późno, księże Wojciechu. 

Marcin Fijołek

[Fot. wPolityce.pl]

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku.

Słowa kluczowe:

Kościół Katolicki

,

Hoser

,

Wyborcza

,

Michnik

Facebook