Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Uzdrowiona przez Jana Pawła II: Wciąż dziękuję za łaskę

26.04.2014

"Od początku pontyfikatu uważałam Go za człowieka świętego, wyjątkowego, obdarzonego szczególną mocą oddziaływania na ludzi."

Floribeth Mora Díaz – uzdrowiona za wstawiennictwem Jana Pawła II Kostarykanka, będzie jutro na pl. św. Piotra niosła relikwie błogosławionego – a niedługo świętegopapieża Polaka. Jak przyznaje Floribeth, Jan Paweł II od zawsze pełnił ważną rolę w jej życiu.

„W naszym rodzinnym domu cieszył się wielkim szacunkiem. Od początku pontyfikatu uważałam Go za człowieka świętego, wyjątkowego, obdarzonego szczególną mocą oddziaływania na ludzi” - mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

Kostarykanka za wstawiennictwem Papieża Polaka została uzdrowiona z nieoperacyjnego tętniaka mózgu. Ten cud został wzięty pod uwagę przy procesie kanonizacyjnym Jana Pawła II. Floribeth opowiada, że to cudowne uzdrowienie było przełomem w jej życiu duchowym i rodzinnym. „Było to coś nadzwyczajnego, przekraczającego granice poznania i natury. Daję o tym świadectwo wszędzie, gdzie mogę spotykać się z ludźmi, zarówno w Kostaryce, jak i poza jej granicami, w czasie spotkań we wspólnotach wiary i w wywiadach dla środków społecznego komunikowania się.”

Floribeth dodaje, że cudowne uzdrowienie jest niewyobrażalnym doświadczeniem także dla całej jej rodziny – męża i dzieci. Jak opisuje, Jan Paweł II jest wciąż obecny w jej życiu: „Błogosławiony, święty Jan Paweł II wspiera mnie w trudnych momentach, w chwilach zmęczenia.”

Kostarykanka nie zapomina także o nauczaniu Papieża Polaka, które bardzo dobrze pamięta. Jak zauważa, ujmujące w postawie Jana Pawła II była jego „pokora, przejrzystość wypowiedzi oraz miłość okazywana ludziom młodym i cierpiącym. A Jego nauczanie to prawdziwa skarbnica wiary i wiedzy, wspaniałe refleksje na temat relacji Boga z człowiekiem, na temat roli Kościoła w świecie współczesnym i najważniejszych problemów ludzkości.”

Floribeth zamierza niedługo odwiedzić Polskę. Jak opisuje, wyobraża sobie nasz kraj jako „piękny, wspaniały, doświadczony przez historię, ale mocno związany z Chrystusem i Kościołem.” i przyznaje, że nie może doczekać się tej wizyty i odwiedzin w miejscach związanych z Janem Pawłem II.

Kostarykanka dodaje, że mimo upływu kilku lat, wciąż „dziękuję Panu Bogu i Janowi Pawłowi II za tę szczególną łaskę powrotu do zdrowia w sytuacji po ludzku beznadziejnej.”

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na facebooku!

mc,naszdziennik.pl

[fot. PAP/EPA]


CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook