Jedynie prawda jest ciekawa

Urbański: W TVP nie ma miejsca dla propagandystów

30.12.2015

"To nie jest czas na propagandę. Przyszedł czas na zrównoważone media publiczne".

Andrzej Urbański, były prezes TVP, uważa, że w mediach publicznych powinny zajść poważne zmiany. W rozmowie z "Super Expressem" Urbański zaznacza, że dla PiS-u szybka wymiana władz mediów publicznych jest logiczna i uzasadniona. "Z punktu widzenia PiS to oczywiście bardzo dobry pomysł. Obecnie rządząca partia nie ma zbyt dużego dostępu do mediów o szerokim zasięgu. Zmiany w mediach publicznych mają jej ten dostęp zapewnić" - zaznacza.

W ocenie Urbańskiego obecnie media należy ocenić źle. "Tu jest pytanie, czy media są nadal publiczne, tzn. spluralizowane i reprezentujące wszystkie główne nurty w polskiej debacie publicznej. Otóż w moim przekonaniu takie nie są. Nie wszystkie poglądy w tych mediach występują. A nawet jeśli występują, to jako dekoracja czy też przecinek w całym zdaniu. Z tego punktu widzenia zmiany prowadzone przez PiS dają możliwość pojawiania się w mediach publicznych choćby takich kontrowersyjnych ludzi jak pański szef" - mówi dziennikarzowi "SE". Dodaje, że "tę małą ustawę traktuje jako wstęp do głębszej reformy mediów publicznych".

W ocenie Urbańskiego PiS nie zatrzyma się na przejęciu władzy w mediach publicznych. "Znając takich ludzi jak Krzysztof Czabański, który reformą mediów się zajmuje, jestem przekonany, że sprawa reformy mediów publicznych zostanie doprowadzona do końca. Istnieje bowiem potrzeba, aby stworzyć z TVP i Polskiego Radia instytucje ponadrynkowe. Jeśli zostawiłoby się telewizję publiczną bez przekształceń, to bardzo łatwo padłaby ona łupem różnych kapitałów grasujących na rynkach. Teraz mają być stworzone takie zabezpieczenia, które te instytucje pozostawią w polskich rękach" - zaznacza Urbański.

Urbański wskazuje, że w TVP nie powinno być miejsca dla propagandystów. "My, ludzie mediów, wszyscy jesteśmy przekonani, że nie należy dopuszczać do mediów publicznych propagandystów żadnej opcji. I to jest klucz do wyrównania tego, aby poziom tych mediów był wysoki" - uważa były prezes telewizji publicznej.

"To nie jest czas na propagandę. Przyszedł czas na zrównoważone media publiczne, w których będą się wypowiadać ludzie z różnej strony sporu politycznego. Nie można dopuścić, by dziennikarze mediów publicznych najpierw mieli pogląd w jakiejś sprawie i pod ten pogląd tworzyli materiały, w których prezentowaliby swoją objawioną prawdę. Takie dziennikarstwo jest do wyrzucenia" - tłumaczy Urbański.

Ciekawe, jak będzie wyglądało odbijanie mediów przez PiS...

ez
[Fot. Youtube.pl]
CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook