Jedynie prawda jest ciekawa

Urbański: Lis to hańba dla Telewizji Polskiej

10.06.2015

Mocne słowa na temat sytuacji Telewizji Publicznej, Tomasza Lisa oraz zbliżających się wyborów parlamentarnych sformułował Andrzej Urbański, szef kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Podkreślił on, że po programie, w którym Tomasz Lis zaatakował córkę Andrzeja Dudy powinien być „następnego dnia zwolniony”.

- Nie oglądam zresztą Tomasza Lisa. Od dawna jestem zdumiony przemianą, która w nim zaszła. Jego obsesja Jarosława Kaczyńskiego i PiS zabija w nim prawdziwego dziennikarza. Nie zdziwiło mnie to, że czerpiąc z fałszywych źródeł, w kampanii wyborczej tak potraktowano Andrzeja Dudę. Chcieli go zabić – podkreślił na łamach „Super Expressu” Andrzej Urbański.

Dodał on jednocześnie, że Tomasz Lis to dla TVP hańba.

- Dziennikarze powinni protestować. Inaczej dają pole do spekulacji, że wszyscy biorą w tym udział – wyjaśnił Urbański.

Zauważył on także, że nic się w Telewizji Polskiej nie zmieni, mimo odbywającego się konkursu na jej prezesa, ponieważ rada nadzorcza poukłada to między sobą.

- Te wybory, które teraz się dokonują, mają być zabezpieczeniem na czas kryzysu, kiedy przyjdzie inna władza – dodał Urbański i zasugerował, że najprawdopodobniej prezes zostanie ten sam, czyli Juliusz Braun. 

Z kolei odnosząc się do wygranej Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich podkreślił, że z pewnością nie wycofa się on ze swoich wyborczych obietnic.

- Nie sądzę, żeby się wycofywał. Problem polega na tym, że część z tych obietnic musi być przegłosowana przez większość parlamentarną. A jak ona będzie wyglądała, trudno powiedzieć. Wszystko wskazuje na to, że koalicja rządząca się zmieni – zaznaczył były szef kancelarii.

Dodał on jednocześnie, że imponuje mu Paweł Kukiz.

- To ktoś, kto wdarł się do polityki, nie mając na to żadnych szans. Po raz pierwszy samotny człowiek bez zaplecza, spoza partii parlamentarnych, spoza układu autorytetów mainstreamowych zawłaszczył część sceny politycznej – wyjaśnił Urbański.

Nie wydaje mu się jednak, by premierem po wygranych wyborach przez PiS był ktoś inny niż Jarosław Kaczyński.

- Myślę, że premierem będzie Jarosław Kaczyński. On jest do tego najlepiej przygotowany. Co więcej, teraz jest na takim etapie, że rozumie, iż aby wygrać i przeprowadzić najpotrzebniejsze reformy, musi się otworzyć na inne środowiska niż tylko te, które popierają PiS – dodał Andrzej Urbański.

mmil/se.pl

Fot. YouTube]
CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook