Jedynie prawda jest ciekawa


UNI MEI: ukryte zwolnienia grupowe w TVP

16.05.2014

Międzynarodowa organizacja pracowników mediów, rozrywki i sztuki UNI MEI potępiła transfer kadr TVP do zewnętrznych firm.

Stanowisko prestiżowej organizacji w sprawie operacji przeprowadzanej przez polską telewizję publiczną ukazało się w oryginale na oficjalnej stronie internetowej UNI MEI. Przedstawiamy w całości tłumaczenie dokumentu.

Uni Mei zdecydowanie potępia ostatnie usiłowania restrukturyzacji zatrudnienia w polskiej telewizji publicznej TVP S.A. Władze zarządzające TVP postanowiły w ubiegłym roku wyprowadzić na zewnątrz około 550. swoich stałych pracowników. Głównymi grupami zawodowymi, które mają być objęte outsourcingiem są dziennikarze, montażyści, charakteryzatorzy i graficy. W wyniku rozstrzygnięcia ogłoszonego przetargu TVP wybrała na początku bieżącego roku polską agencję pracy tymczasowej, która nie ma żadnego doświadczenia w sektorze mediów. Celem umowy, jaka ma być zawarta z między TVP a wybraną agencją pracy tymczasowej, jest „udostępnianie” TVP jako „użytkownikowi” dotychczas stale zatrudnionych pracowników kluczowych antenowych zawodów oraz specjalności, wyprowadzonych na zewnątrz i zatrudnionych przez rok lub dłużej jako pracownicy tymczasowi. Mimo sprzeciwów wyrażanych przez związki zawodowe oraz pracowników TVP, zarządzający nią postanowili wykonać swój plan outsourcingu.

W celu dokonania selekcji pracowników, którzy mają być objęci oustourcingiem, zarządzający TVP nakazali pracownikom należącym do grup zawodowych, które mają zostać objęte  outsourcingiem, by poddali się tak zwanemu „testowi ewaluacyjnemu”. Ci pracownicy, którzy zdecydowali się poddać temu testowi i którym udało się go pomyślnie przejść przed utworzonymi ad hoc „zespołami ewaluacyjnymi”, często złożonymi z osób nie mających żadnych kwalifikacji ani doświadczenia w pracy w poszczególnych zawodach oraz specjalnościach antenowej twórczości telewizyjnej, których „ewaluacji” profesjonalni twórcy telewizyjni mieli być poddawani, otrzymali jedynie ogólnikowe zapewnienia władz TVP, że ich stałe umowy o pracę w TVP „mogą być zachowane”.  Jak również, że osoby, które zaliczyły test, mogą być ewentualnie później zatrudnione jako „koordynatorzy” wynajmujący do pracy pozostałych pracowników, objętych outsourcingiem, jako zewnętrznych już pracowników tymczasowych do wynajęcia. Jednakże takie funkcje ani stanowiska pracy nie są przewidziane, ani zdefiniowane w wewnętrznych regulaminach i innych przepisach ani w strukturze organizacyjnej TVP. Ci którzy nie zaliczyli z pozytywnym wynikiem  tego testu, albo też mu się nie poddali, zostali poinformowani, że zostaną zakwalifikowani do grup pracowników którzy mają zostać objęci outsourcingiem. Nie przewidziano żadnych form odwołania od arbitralnych wyników tej bezprawnej, upokarzającej procedury. Co najbardziej uderzające, żadne kryteria takiej „ewaluacji” nie były znane poddawanym ocenie osobom należącym do czterech objętych nią grup zawodowych stałych pracowników twórczych TVP.

Ten projekt outsourcingu i procedura ewaluacji pracowników spotkały się ze zdecydowaną krytyką polskich związków zawodowych, w szczególności przez Związek Zawodowy Pracowników Twórczych i Technicznych Mediów Polskich – Wizja, jako działania zagrażające wykonywaniu ustawowej misji TVP jako publicznego nadawcy oraz niezgodne z polskim prawem pracy i prawem medialnym.

UNi-MEI i zrzeszone w niej organizacje, reprezentujące ponad 20 milionów pracowników mediów, instytucji kultury, sztuki i rozrywki oraz twórców, zdecydowanie potępiają ten projekt władz TVP dokonania outsourcingu, jako obejściową operację, zmierzającą do ukrytego zwolnienia grupowego pracowników. Ten projekt outsourcingu oraz związane z jego realizacją procedury są sprzeczne ze statuowanymi w europejskim i polskim prawie zasadami dialogu społecznego między pracodawcami i pracownikami i z obowiązkami informacyjnymi i konsultacyjnymi pracodawców wobec pracowników i związków zawodowych jako ich prawnych ciał przedstawicielskich, które mają ustawowe prawa do informacji oraz do ochrony trwałości stosunku pracy i warunków pracy zatrudnionych. Wysoko wykwalifikowani pracownicy podstawowych zawodów twórczych, to najcenniejszy zasób kapitału ludzkiego każdego publicznego nadawcy. Ochrona prawna trwałości stosunku pracy twórczego personelu, realizującego zadania misyjne mediów publicznych powinna być silnie zagwarantowana i przestrzegana, z powodu kluczowej roli publicznych nadawców  w demokratycznym społeczeństwie.

UNI MEI i jej członkowie w pełni popierają żądania przedstawiane przez ZZPTiTMP Wizja i apelują do władz TVP oraz do polskiego rządu o:

• rezygnację z projektu outsourcingu polskich pracowników TVP i odwołanie i zaprzestanie procedury dokonanej dotychczas ewaluacji personelu TVP;
• porzucenie jakichkolwiek planów obejściowych grupowych zwolnień pracowników TVP skutkujących zwiększoną niestabilnością i niepewnością zatrudnienia pracowników TVP;
• zapewnienie by polskie związki zawodowe i pracownicy TVP byli, zgodnie z odnośnymi zasadami i przepisami UE i prawa polskiego, w pełni informowani i konsultowani przed jakimikolwiek planami restrukturyzacji lub zwolnień grupowych, outplacementu, bądź outsourcingu, inicjowanymi przez władze zarządzające TVP;
• zapewnienie aby TVP w pełni respektowała polskie prawo pracy, oraz aby zaprzestała obejściowego powoływania się na rzekome przejście przedsiębiorstwa, pozornych form pracy tymczasowej i wymuszania samozatrudnienia oraz by zaprzestała niewłaściwego stosowania umów cywilnoprawnych, zamiast zgodnych z prawem pracy umów o pracę na czas nieokreślony;
• zapewnienie rzeczywistego dialogu społecznego między władzami zarządzającymi TVP a związkami zawodowymi.
• zapewnienie, aby TVP mogła w pełni wykonywać swoją rolę publicznego nadawcy w sposób zgodny z Europejskimi standardami. Co wymaga zagwarantowania niezbędnego finansowania TVP wraz z zapewnieniem niezależności działalności programowej od władz państwowych i od wszelkich partykularnych interesów.

Oryginał stanowiska UNI MEI na uniuniglobalunion.org

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

[na zdjęciu: prezes TVP Juliusz Braun; fot. wPolityce.pl/"Gala"]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook