Jedynie prawda jest ciekawa


Uczmy młodzież zwycięskiej historii Polski

15.08.2013

Być może właśnie wchodzę w obszar kontrowersji i nieskończonych polemik, ale dla mnie zwycięstwo 1920 roku, wspaniała warszawska Victoria jest najważniejszym wydarzeniem w dziejach Polski i zarazem największym triumfem militarnym naszego kraju w jego historii. I za chwilę Państwu wyjaśnię dlaczego.

Jako człowiek bardzo młody staram się obserwować swoich rówieśników. Nie mam dobrych wiadomości – moje pokolenie jest pokoleniem biernych niewolników, które w krawatach niczym w łańcuchach codziennie stara się w upadlających warunkach gospodarczych wykuwać swój los, mając cichą nadzieję, iż „coś” „kiedyś” się poprawi. Zagaduję więc czasami, przy okazji świąt o historię, tak z głupia frant, przy okazji rozmaitych państwowych uroczystości – a to 3 maja, a to przy okazji wybuchu Powstania Warszawskiego, i tak dalej. I jedno co powtarza się w tych rozmowach z moimi znajomymi to uderzająca prawidłowość – wszyscy oni pragną uczyć się, poznawać zwycięską historię Polski – chwile naszych politycznych, militarnych, ale i ekonomicznych (Gdynia!) triumfów, których ślady widzimy do dziś.

I ja także mam to łaknienie – pragnienie zwycięstw, bohaterstwa. Każdy chce być „winnerem”, każdy chce poznawać historię tych, którzy spuścili łupnia nieprzyjaciołom. Zwycięstwo 1920 roku jest więc okazją do nauki takiej właśnie historii.

Bo czy rok 1920 to opowieść o zwycięstwie militarnym? Manewrach wojskowych? Fortelach dowódców i bohaterstwie tego pojedynczego żołnierza? Tak – jest tym wszystkim. Ale to przede wszystkim opowieść o wielkim zwycięstwie całego narodu, w którym jak rzadko w naszej historii niemal nikt nie stał biernie – każdy miał swój udział w tym wydarzeniu.
 
Kiedy więc rozmawiam z moimi rówieśnikami zwracam im właśnie uwagę na ten aspekt – przecież rok 1920 jest ukoronowaniem skomplikowanych dziejów. Owszem – był to triumf militarny. Ale ten triumf wojska poprzedzały lata pracy jeszcze podczas okresu niewoli, kiedy Polakom pokazywano że są Polakami, kiedy to ciężką pracą udało się wyciągnąć naszych rodaków z ekonomicznego upodlenia w jakie wepchnęli ich zaborcy i zachęcić do pracy nad budową (właściwie to – odbudową) Ojczyzny. Czy zdają sobie Państwo sprawę jaki wysiłek organizacyjny poprzedzał ten wysiłek wojenny, zakończony triumfem 1920? Jak wielki udział w organizacji wojska mieli cywile zajmujący się swoją codzienną pracą w zakładach, manufakturach, urzędach werbunkowych? Jak wielkim wzmożeniem po ponad stu latach niewoli udało się zorganizować dla wojska broń, mundury, wyposażenie? Czy widzą Państwo tych ludzi wykonujących swą codzienną pracę, która razem składa się ostatecznie na wielki triumf Polski? Bitwa Warszawska tym właśnie jest – zwycięstwem wszystkich Polaków.

Sam pochodzę z rodziny z kombatanckimi tradycjami. Pra-pradziadek był weteranem Powstań Śląskich. Pradziadek bronił Kępy Oksywskiej we wrześniu 1939. Dziadek w czasie wybuchu wojny był o wiele za młody by walczyć z bronią w ręku, jednak niewiele później ten spryciarz zorganizował ucieczkę swojej rodziny z radzieckiego transportu na wschód. W 1920 roku żaden z moich przodków jednak nie walczył z bolszewią z bronią w ręku – pradziadek jednak był w tym czasie… spawaczem. I tak jak wielu innych robotników swoją codzienną pracę starał się wykonywać jak najlepiej, bo także w ten sposób kładł cegłę pod warszawskie zwycięstwo.

„Czyń każdy coć każe duch Boży – a reszta sama się złoży”.
Opowiadam więc moim rówieśnikom o takiej właśnie, codziennej, zwycięskiej historii. Bo to zwycięstwo żyje w każdym z nas – moje pokolenie musi mieć tego świadomość. Bo choć żyjemy w czasach spokoju Polska wymaga od nas nie mniejszego zaangażowania, niż wymagała od bohaterów 1920 roku. Ta historia nikogo nie podzieli – łączy nas tak jak połączyła naszych przodków na przedpolach Warszawy tego pamiętnego roku, będącego ukoronowaniem wysiłku zniewolonych – a wolnych – pokoleń.

Arkady Saulski
[Fot. M. Czutko]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook