Jedynie prawda jest ciekawa

Tyszka: To dowód, że państwo jest teoretyczne

29.05.2017

Państwo polskie jest teoretyczne, dowodzą tego wyniki ekshumacji – stwierdził wicemarszałek Sejmu i poseł Kukiz'15 Stanisław Tyszka, odnosząc się do szokujących doniesień o odnalezieniu szczątków kilku ofiar katastrofy smoleńskiej w grobie gen. Bronisława Kwiatkowskiego.

Wyniki ekshumacji generała Bronisława Kwiatkowskiego potwierdzają, że państwo polskie jest państwem teoretycznym – powiedział. 

Tyszka pytany w poniedziałek przez dziennikarzy w Sejmie, czy b. premier Ewa Kopacz powinna przeprosić za błędy przy identyfikacji zwłok, powiedział, że nie chce podsycać debaty smoleńskiej. "Uważam, że większość tego, co się dzieje, jest obraźliwe wobec ofiar tragedii, ich rodzin, i służy tylko wojence politycznej PO-PiS" - podkreślił wicemarszałek Sejmu. "Nie chciałbym, żebyśmy ciągle dyskutowali tylko i wyłącznie o Smoleńsku" - dodał. 

Prokuratura Krajowa potwierdziła w poniedziałek informacje o szczątkach innych osób w trumnie gen. Bronisława Kwiatkowskiego. W poniedziałkowym wydaniu dziennik "Fakt" napisał, że w trumnie gen. Kwiatkowskiego, który zginął w katastrofie w Smoleńsku, znaleziono szczątki jeszcze siedmiu innych osób. 

Rzeczniczka Prokuratury Krajowej pytana przez PAP o to, ilu osób szczątki znaleziono podczas ekshumacji gen. Kwiatkowskiego, powiedziała, że nie ma wiedzy na ten temat. "Natomiast potwierdzam informacje rodziny gen. Kwiatkowskiego, że w trumnie gen. Kwiatkowskiego znalazły się szczątki innych osób" - powiedziała PAP Bialik.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie rządowego samolotu Tu-154M w Smoleńsku zginęło 96 osób - w tym prezydent Lech Kaczyński i jego żona Maria. 

Wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka powiedział również, że 11 listopada 2018 r., to dobry termin na referendum ws. konstytucji, a tego. Jak ocenił, jeden termin na referendum i wybory samorządowe, będzie miał pozytywny wpływ na frekwencję. 

"Prawo i Sprawiedliwość ma poważny problem z referendum konstytucyjnym z jednego powodu - oni są zadowoleni z obecnej konstytucji, dlatego, że ta konstytucja dała im dużą władzę" - powiedział Tyszka w poniedziałek dziennikarzom w Sejmie. 

Jak ocenił, przeprowadzenie referendum w sprawie konstytucji 11 listopada 2018 r., to dobry pomysł. "Tego samego dnia absolutnie powinny się odbyć również wybory samorządowe z powodów finansowych i frekwencyjnych" - przekonywał Tyszka. 

Jak podkreślił, nie ma żadnego problemu, żeby przeprowadzić wybory samorządowe i referendum jednego dnia. "Mamy problemy z frekwencją przy wyborach samorządowych i przy referendum, zrobienie tego jednego dnia na pewno wpłynie na frekwencję" - podkreślił. 

Zdaniem wicemarszałka Sejmu, obecna konstytucja daje władzę w Polsce wąskiej grupie oligarchii, kosztem narodu. "To jest sprawa strategiczna dla Polski, to jest kwestia powstrzymania imigracji z Polskim, skrócenia kolejek do lekarzy" - przekonywał. 

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski pytany w poniedziałek w radiu Zet o termin przeprowadzenia referendum 11 listopada 2018 r., powiedział, że 11 listopada nie jest najlepszym dniem do przeprowadzenia referendum. "Ale będziemy jeszcze o tym rozmawiać. Może pan prezydent ma jakieś argumenty, które przekaże. Potrzebna jest dyskusja, potrzebna jest rozmowa" - podkreślił. 

Podczas uroczystości w 226. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja prezydent Andrzej Duda powiedział, że chce, aby w sprawie konstytucji RP odbyło się w przyszłym roku - gdy przypada 100. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości - referendum. Podkreślił, że naród polski powinien się wypowiedzieć, co do przyszłości ustrojowej swojego państwa, na temat m.in. roli prezydenta, Sejmu, Senatu. 

11 listopada 2018 r., to również wynikająca z Kodeksu wyborczego data wyborów samorządowych. 

Prezydent poinformował też, że zwróci się do Senatu, aby 11 listopada 2018 r. odbyło się referendum mające na celu nakreślenie fundamentu przyszłej konstytucji. Zdaniem prezydenta, Polska potrzebuje nowej konstytucji. 

Tyszka zadeklarował również, że Kukiz'15 zrobi wszystko, aby Komisja Weryfikacyjna ds. reprywatyzacji w stolicy nie była "komisją partyjną" PiS. Jak podkreślił, jego ugrupowanie nie zgadza się na robienie z Komisji teatru, służącego jednej partii. 

"Jestem przekonany, że PiS (podczas prac Komisji Weryfikacyjnej) będzie dążyło do tego, żeby bardzo precyzyjnie wybrać przypadki poszczególnych nieruchomości, które pozwolą im budować pewną narrację pod kątem wyborów w Warszawie, mówiąc wprost, żeby grillować prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz" - powiedział Tyszka w poniedziałek dziennikarzom w Sejmie. 

Jak dodał, Gronkiewicz-Waltz jest bardzo złym prezydentem Warszawy i przynajmniej politycznie jest odpowiedzialna za "olbrzymie przekręty" przy reprywatyzacji. Zastrzegł jednak, że nie zgadza się na robienie z Komisji Weryfikacyjnej teatru, służącego jednej partii. 

"Chciałbym, żeby Komisja zajęła się również przypadkami, dotyczącymi tego, jak Prawo i Sprawiedliwość sprawowało rządy w Warszawie" - powiedział wicemarszałek Sejmu. 

Zadeklarował, że Kukiz'15 zrobi wszystko, aby Komisja Weryfikacyjna nie była "komisją partyjną Prawa i Sprawiedliwości". Jak dodał, "Komisja powinna, chociaż częściowo naprawić błędy ostatnich lat w Warszawie". Podkreślił też, że Kukiz'15 cały czas opowiada się za powołaniem sejmowej komisji śledczej ds. reprywatyzacji, która zajęłyby się "przekrętami przy reprywatyzacji" w całej Polsce. 

Na poniedziałek zaplanowano pierwsze robocze spotkanie członków komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji w stolicy. Do pierwszego formalnego posiedzenia ma dojść po powołaniu ostatniego członka komisji - Sejm ma ponowić wybór kandydata Nowoczesnej. 

Komisja, jako organ administracji, ma badać zgodność z prawem decyzji administracyjnych ws. reprywatyzacji warszawskich nieruchomości. Sprawa dotyczy tzw. dekretu Bieruta z 1945 r., którego skutkiem było przejęcie wszystkich gruntów przez miasto stołeczne Warszawę, a w 1950 r. - po zniesieniu samorządu terytorialnego - przez Skarb Państwa. 

W ubiegły czwartek Sejm wybrał siedmiu członków komisji. Są to zgłoszeni przez PiS - komornik Łukasz Kondratko, poseł Jan Mosiński, poseł Paweł Lisiecki i prawnik Sebastian Kaleta (rzecznik resortu sprawiedliwości); przez PO - poseł Robert Kropiwnicki; przez Kukiz'15 - prawnik Adam Zieliński i przez PSL - radca prawny Bartłomiej Opaliński. Potrzebnej większości nie uzyskał kandydat Nowoczesnej poseł Jerzy Meysztowicz, któremu sejmowa komisja odmówiła pozytywnej rekomendacji gdy się okazało, że członek rodziny posła ubiega się o zwrot nieruchomości w stolicy. Procedura wyboru na wakat w komisji będzie powtórzona. Przewodniczącym komisji jest wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

 

ak/PAP 

[fot. YouTube/wSensie.tv]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook