Jedynie prawda jest ciekawa


Tyszka: Patologia regulowanych zawodów

06.03.2012

Radca prawny, taksówkarz, przewodnik turystyczny, ochroniarz, marynarz – o pracę w tych i ponad 40 innych zawodach ma być znacznie łatwiej - zapowiedział minister sprawiedliwości Jarosław Gowin. Zależnie od profesji, znikną wszystkie obecne wymogi albo część z nich. Gowin zapowiada, że lista 49 z 380 regulowanych dziś w Polsce zawodów, to tylko pierwszy krok na drodze ku liberalizacji, ale i tak w europejskim rankingu ciężko będzie nam wyprzedzić nawet Czechów, którzy regulują obecnie 333 zawody. Dla porównania we Francji regulacjom podlega tylko 150 zawodów, a w Estonii zaledwie 47. O komentarz do tej decyzji poprosiliśmy dr. Stanisława Tyszkę z Fundacji Republikańskiej.

Jest to bardzo dobry początek, natomiast będzie to zdecydowanie niewystarczająca reforma, jeżeli nie pójdą za tym dalsze kroki. Premier obiecał w expose, że uwolni przynajmniej połowę spośród 380 obecnie regulowanych zawodów i cytując go dosłownie, mówił o całkowitym ich uwolnieniu, a więc ok. 190 zawodów. To pokazuje poziom patologii u nas.

W ramach tych zawodów, które znalazły się na pierwszej liście, niektóre są uwolnione całkowicie, a niektóre tylko częściowo. Dlatego konieczna jest dalsza deregulacja, żeby przyniosła ona rzeczywiste efekty w postaci zmniejszenia bezrobocia, spadku cen, uelastycznienia rynku pracy.

Oczywiście czy ta reforma się powiedzie zależy od wytrwałości i przekonania rządu. Mobilizacja przeciwników deregulacji jest bardzo duża. Przypomnę tylko, że parę lat temu, przy pierwszej tzw. ustawie deregulacyjnej, rząd próbował znieść licencje dla a pośredników w obrocie nieruchomościami. Tak jak i teraz ci bardzo się zmobilizowali, zasypali listami posłów i rząd  koniec końców wycofał się z tej reformy - wykreślił te przepisy z projektu ustawy. Mam nadzieję, że w tej chwili determinacja rządu jest dużo większa.

Jeśli chodzi o protestujących, to można ich podzielić na kilka grup. Można oczywiście zrozumieć, że zamknięte korporacje bronią swoich przywilejów, interesów ekonomicznych, natomiast dobro klientów, dobro wszystkich Polaków jest na drugiej szali i to wskazuje, że te zawody trzeba jak najszerzej otworzyć. Jeśli chodzi o komentatorów, to do dzisiaj wypowiedział się np. Jacek Żakowski w sposób, który świadczy, że nie bardzo orientuje się w podstawowych zasadach ekonomii.

Otwarcie zawodów przełoży się oczywiście na wyższą jakość usług, ze względu na większą konkurencję. W takiej jak dziś sytuacji, przedstawiciele tych zawodów nie mają często motywacji, żeby się doskonalić zawodowo, bo nie czują oddechu konkurencji.

Mam nadzieję, że ustawa ta znajdzie poparcie chociażby w Prawie i Sprawiedliwości - prezes PiS powiedział bardzo wyraźnie, że zdecydowanie popiera deregulację zawodów. Trochę wątpliwości miał co do uwolnienia zawodu komornika, natomiast ogólne poparcie daje nadzieję, że to powinno się udać.

Paradoksalnie, to ze strony szeregowych członków Platformy Obywatelskiej słychać głosy sprzeciwu - np. Hanna Gronkiewicz-Waltz broni interesu taksówkarzy zrzeszonych w korporacjach. Jest to o tyle szkodliwe dla klientów taksówek w Warszawie, że ceny w najbliższych miesiącach prawdopodobnie wzrosną, ze względu na to, że zamyka się do rynku dostęp przewoźnikom z tzw. przewozów osób - od 7 kwietnia wchodzi ustawa, która właśnie to zamyka. Oni już zaczynają to jakoś obchodzić, natomiast otwarcie zawodu taksówkarza wpłynęłoby bardzo korzystne na rynek transportowy w Warszawie.

Fundacja Republikańska promuje zasadę regulacyjną "UE + 0", czyli, nie powinniśmy narzucać większych barier dostępu, niż to jest wymagane na poziomie unijnym. I tak np. ma się sytuacja z kwestionowanym uwolnieniem zawodu np. instruktora czy egzaminatora nauki jazdy. Regulacje unijne wymagały niższych uprawnień, my dorzuciliśmy wyższe i teraz właśnie schodzimy na ten poziom europejski, powszechny. Jeżeli w innych państwach nie ma problemu, to nie sądzę, żeby u nas było jakiekolwiek zagrożenie dla jakości oferowanych usług.

not. zrk
[fot. PAP/Radek Pietruszka]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook