Jedynie prawda jest ciekawa

Tyszka: Groźby kar najwyraźniej podziałały

17.01.2017

"Obywatele nie po to płacą posłom 10 tys. zł miesięcznie, by oglądać takie awantury, ale po to, by reprezentowali ich interesy i uczciwie pracowali. Groźby kar najwyraźniej podziałały, bo posłowie opuścili mównicę" — powiedział w rozmowie z „Rzeczpospolitą” wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka, poseł Kukiz‘15.

Wicemarszałek podkreślił, że przez protesty został stracony ponad miesiąc, a teraz Sejm powinien wrócić do normalnej pracy. Jego zdaniem nie można pozwolić na to, aby dać się wciągnąć gierki PO, które przykrywają nieudolność i gigantyczny dług publiczny. Zaapelował także o przywrócenie powagi w debacie publicznej.


Zauważył, że w Polsce wciąż mamy do czynienia z ogromem bezprawia i sprawiedliwości dla wybranych i jeśli chodzi o konflikt w Sejmie, to partia rządząca i marszałek nie są bez winy, a partie polityczne od lat urządzają nam żałosne spektakle medialne, zamiast naprawiać kraj.

Zapytany o to, czy w Polsce miała miejsce próba puczu odpowiedział, że był to medialny spektakl.

"Nie jestem pewien, co jest bardziej żałosne, czy tez bardziej obraża inteligencję Polaków: czy ta PONowoczesna okupacja zwana „ciamajdanem”, czy może właśnie twierdzenie, że to był pucz. Pucz według słownika języka polskiego to „zamach stanu dokonany przez grupę wojskowych”, a nie medialny spektakl przeprowadzony przez niepoważnych polityków" — zwraca uwagę Tyszka.

Na pytanie o legalność głosowania nad budżetem wicemarszałek odpowiedział, że było ono sprzeczne z regulaminem Sejmu i ideą mandatu poselskiego. Z kolei zgodność budżetu z konstytucją mógłby podważyć Trybunał Konstytucyjny, ale od zawsze jest on na usługach partyjnych mocodawców.

Dodał również, że jak najszybciej powinny rozpocząć się prace nad zmianą konstytucji, bo bez tego niemożliwe są zasadnicze zmiany.

wkt/"Rzeczpospolita"

[fot. Youtube.com]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook