Jedynie prawda jest ciekawa

Tym przerażony: Idzie nowe. I rozsiądzie się na dłużej

05.08.2015

„Wszystkie dopływy Wisły będą wyłącznie prawe i popłynie w nich woda święcona”.

W polskiej publicystyce pojawiają się teksty tak niedorzeczne, że należałoby je zachować dla potomnych. Taki jest ostatni felieton Stanisława Tyma, zagorzałego bojownika na froncie walki z konserwatywnymi poglądami.

W „Gazecie Wyborczej” Tym nawiązują do zaprzysiężenia Andrzeja Dudy wskazuje: „od jutra wszystkie dopływy naszej królowej [rzek – red.] będą wyłącznie prawe i popłynie w nich woda święcona”. „Świeżo zaprzysiężony prezydent wszystkich (PiS) Polaków wyruszy w objazd po kraju, by pod pretekstem podziękowań za sukces w wyborach wspomóc kampanię ulubionej partii Kościoła katolickiego. Niedawno przecież zapowiadał, że z prezydentury wyciśnie znacznie więcej niż Komorowski” - peroruje Tym.

I kpi w najlepsze. „Nowa głowa naszego państwa zabierze zatem w podróż pięknie opakowane podarunki. Będą to kamienie węgielne pod budowę nowych świątyń, które złoży w każdym odwiedzanym miejscu. Przybywa bowiem "czerwonej zarazy", jak mówi abp Marek Jędraszewski, i "zwolenników wyrafinowanej aborcji", jak in vitro określa abp Henryk Hoser. A wrogów świętej wiary naszych ojców trzeba tępić. Nie ma czasu na jakieś tam dyskusje o zmianach w Kościele. Ta skamielina jest nie do ruszenia. Zwłaszcza że wzmacniają ją coraz większe z roku na rok państwowe pieniądze. Państwowe, czyli z naszych podatków” - pisze Tym.

Kolejny raz odnosi się do Andrzeja Dudy opisując wydarzenia z 1 sierpnia. „Rozpacz mnie ogarnęła, gdy w rocznicę Powstania w wielu dzielnicach Warszawy nie odezwały się syreny alarmowe. Okazało się, że połowa z nich nie zadziałała, bo była zepsuta. Zadziałał natomiast naczelny "Gazety Polskiej", pisząc, że powstańcy warszawscy walczyli o to, by Andrzej Duda został prezydentem. Takich odkryć będzie coraz więcej. Bo idzie nowe. I rozsiądzie się na dłużej, niż ktokolwiek się spodziewa” - załamuje ręce Stanisław Tym.

Jak widać aktor już do końca odleciał. Dla niego w upadłym kraju, zniszczonym przez rząd PO-PSL najgorszym jest nowy prezydent i Kościół. Tym, pretendujący do roli żartownisia, sam się stał wielkim żartem.

TK
[Fot. Marcin Gierasimowicz/CC/GFDL/Wikimedia Commons]

Słowa kluczowe:

Polska

,

polityka

,

rząd

,

Tym

,

Andrzej Duda

,

prezydent

,

prezydentura

CS146fotMINI

Czas Stefczyka 146/2017

PDF (9,21 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook