Jedynie prawda jest ciekawa


Tusk w coraz większych opałach

12.08.2012

Trzeba postawić premierowi pytania, czy przekazywał synowi informacje o spodziewanych kłopotach Amber Gold i dlaczego podobnych informacji nie przekazał drobnym ciułaczom, którzy także w czerwcu i lipcu powierzali tej firmie swoje oszczędności.

Gazeta Polska Codziennie opublikowała w ostatnim wydaniu sobotnio-niedzielnym tekst dotyczący interesów syna premiera Tuska z obecnie zbankrutowanymi liniami lotniczymi OLT Express, których właścicielem była Amber Gold 28-letniego Marcina Plichty.

Wyłania się z niego zupełnie inny obraz tych relacji, niż opisał to w wywiadzie dla Gazety Wyborczej sam Michał Tusk przed tygodniem.

Otóż okazuje się, że syn premiera Tuska już w listopadzie 2011 roku przeprowadził wywiad dla Gazety Wyborczej z Marcinem Plichtą właścicielem Amber Gold, a wcześniej napisał w tej gazecie kilka przychylnych artykułów o liniach OLT Express.

Musiał być w zażyłych stosunkach z Plichtą, bo po paru tygodniach od tego wywiadu (a więc najdalej na na początku roku 2012), zgłosił się już z propozycją daleko idącej współpracy z OLT Express stwierdzając, „że może być twarzą tych linii”, ba na uwagę samego Plichty „czy nie boi się reakcji ojca?”, stwierdził, „że zdanie ojca go nie interesuje i że chce budować swoją markę”.

Wtedy OLT Express złożyły mu propozycję współpracy, którą po paru dniach odrzucił, tłumacząc, że odradzała mu to rodzina.

A więc rozmowy z rodziną (najprawdopodobniej także z ojcem) na temat zatrudnienia w OLT Express, Michał Tusk prowadził już w styczniu 2012, a nie jak stwierdził w wywiadzie dopiero w czerwcu.

Jednak już w marcu propozycja zatrudnienia Michała Tuska w OLT Express wróciła, bo zarekomendował go Plichcie, sam prezes gdańskiego portu lotniczego.

Współpraca została nawiązana w połowie marca 2012. Dokładnie 15 marca została założona przez młodego Tuska firma Aviarail i to z nią OLT Express podpisało stosowną umowę.

Ba dopiero po tym fakcie Michał Tusk został zatrudniony w gdańskim porcie lotniczym. Otrzymał tę pracę bez konkursu w spółce samorządu województwa pomorskiego i przedsiębiorstwa Polskie Porty Lotnicze za 5,5 tysiąca brutto (a więc jak dla początkującego pracownika to bardzo duże wynagrodzenie), nie mając do tego przygotowania merytorycznego (z wykształcenia jest socjologiem).

Równoczesna praca dla linii lotniczych OLT Express (za 5,5 tys +VAT miesięcznie) i zatrudnienie w gdańskim porcie lotniczym to klasyczny konflikt interesów.

W porcie lotniczym Michał Tusk zajmował się pozyskiwaniem kontrahentów, a więc właśnie kolejnych linii lotniczych, a w OLT Express doradzał jak obniżyć koszty korzystania z infrastruktury lotniskowej w portach do których te linie latały czyli mówiąc, wprost działał na niekorzyść swojego pracodawcy.

Ale w tej sprawie pojawiają się fakty jeszcze bardziej kłopotliwe dla samego premiera Tuska. Otóż okazuje się, że Michał Tusk wiedział o „kontrowersjach” wokół Amber Gold już wtedy kiedy podpisywał umowę o współpracy z OLT Express czyli w połowie marca 2012.

Skąd miał tego rodzaju informacje, skoro w tym czasie nawałnica reklam Amber Gold w mediach i jej 13% gwarantowane zyski w oparciu o zakupy złota, przyciągały do jej biur setki klientów?

Ba w czerwcu 2012 roku kiedy nic nie zapowiadało kłopotów Amber Gold, Michał Tusk, po wielokroć rozmawiał z prezesem OLT Express o tym czy te linie lotnicze będą odporne, na ewentualną upadłość Amber Gold.

A więc na blisko 2 miesiące przed tym jak okazało się, że Amber Gold może mieć problemy ze zwrotem klientom ulokowanych w tej firmie oszczędności, syn premiera już pytał o konsekwencje upadłości tej firmy.

Trzeba więc postawić premierowi Tuskowi pytania czy przekazywał synowi informacje o spodziewanych kłopotach Amber Gold i dlaczego podobnych informacji nie przekazał drobnym ciułaczom, którzy także w czerwcu i lipcu powierzali tej firmie swoje oszczędności.

Premier Tusk w tej sprawie milczy do tej pory jak zaklęty ale interesy jego syna z Marcinem Plichtą, powodują, że jest on w coraz większych opałach.

Zbigniew Kuźmiuk
[fot. PAP/B. Ostrowska]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook