Jedynie prawda jest ciekawa


Tusk się obudził, teraz będzie negocjował okres przejściowy

29.09.2011

Kiedy zaczął się bunt w polskiej energetyce, rząd Tuska na ostatnim swoim posiedzeniu przygotował wniosek do Komisji Europejskiej o okres przejściowy na wdrożenie pakietu energetyczno-klimatycznego w Polsce.

Chodzi o zwiększenie limitów darmowych pozwoleń na emisję CO2 dla polskiej energetyki, szczególnie po wprowadzeniu przez KE tzw. benchmarku gazowego, co postawiło nasza energetykę oparta w ponad 90% na węglu w szczególnie trudnej sytuacji.

Szkoda, że Donald Tusk o tym wszystkim nie pomyślał kiedy składał podpis pod unijnym porozumieniem w sprawie pakietu klimatyczno-energetycznego w Brukseli w grudniu 2008 roku. Premier złożył podpis pod unijnym porozumieniem, które nakazuje nam redukcję CO2 o 20% ale bazą jest nie rok 1988 (jak było w protokole z Kioto ), a rok 2005. Redukcję zaczynamy wręcz od początku, a przy uzależnieniu naszej energetyki od węgla w wysokości 94% będzie to nie tylko trudne ale i kosztowne.

Wiodące kraje UE przepychając pakiet klimatyczno-energetyczny, chcąc przekonać Tuska zaoferowały nabywanie praw do ponad normatywnej emisji CO2 od roku 2013 od poziomu 30% i dojście do nabywania 100% uprawnień do ponadnormatywnych emisji CO2 w roku 2020. To przekonało premiera i pożal się Boże ekspertów którzy mu doradzali.

Tyle tylko, że do obliczania tzw. darmowych limitów emisji CO2 w latach 2013-2020 Komisja Europejska jak już wspominałem, bierze tzw. benchmark gazowy czyli emisję dwutlenku węgla generowaną przez 10% najbardziej wydajnych instalacji gazowych w UE. Stawia to Polskę w skrajnie niekorzystnej sytuacji bo oznacza, że darmowe pozwolenia na emisję dostaniemy na minimalnym poziomie, a cała resztę trzeba będzie kupić i to już nie po 16 euro za tonę emisji CO2 (jaka obowiązuje teraz) ale po 30-40 euro za tonę jak prognozują ekonomiści.

Rząd wprawdzie zaskarżył benchmark gazowy do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, ale rozstrzygnięcia można się spodziewać za około 2 lata więc nie ulega wątpliwości, że darmowe limity emisji CO2 dla Polski będą niższe niż się spodziewano. Stąd zwrócenie się do KE o okres przejściowy i zwiększone limity darmowych pozwoleń na emisję CO2 tyle tylko, że po wspaniałomyślnej decyzji premiera z 2008 roku to teraz nasz kraj znalazł się w sytuacji błagającego o litość dla polskiej gospodarki.

Koncerny energetyczne przymierzają się bowiem do wzrostu cen energii elektrycznej o około 35-40% już w pierwszym roku obowiązywania nowych rozwiązań czyli w roku 2013.
Podwyżka cen w takiej wysokości doprowadzi do tego, że część zakładów o wysokim udziale kosztów energii w kosztach ogólnych nie będzie w stanie konkurować na europejskim rynku.

Najbardziej zagrożone są przemysł produkcji materiałów budowlanych, w którym koszty energii stanowią ponad 25% całości kosztów wytwarzania, przemysł wapienniczy 24%, przemysł cementowy 22%, szklarski 16%, górnictwo rud metali 15% czy papierniczy 12%.

Zagrożone zakłady zatrudniają aż 9% wszystkich pracujących w polskim przemyśle. Ich likwidacja (albo tylko ograniczenie produkcji) oznaczało by ubytek PKB w wysokości co najmniej 2 % PKB i wzrost bezrobocia przynajmniej o 2 pkt. procentowe. Wszystko to tylko w pierwszych 3 latach obowiązywania pakietu tj. w okresie 2013-2015.

Zresztą już teraz największe przedsiębiorstwa w tych branżach przestały inwestować i oczekują na ostateczne rozstrzygnięcia w sprawie emisji CO2. Jeżeli nic w tej sprawie się nie zmieni to należy oczekiwać exodusu firm z tych branż choćby do krajów za naszą wschodnią granicą. Takie są efekty uległości premiera Tuska wobec Angeli Merkel, która gorąco przekonywała go do podpisania pakietu, a także braku profesjonalizmu w rządzeniu tej ekipy.

Oceny skutków dla gospodarki pakietu energetyczno-klimatycznego takie jakie rząd przygotował teraz powinny być przygotowane 3 lata temu, wtedy być może udało by się nie złożyć stryczka na szyję naszej energetyce i dużej części gospodarki opartej o duże zużycie energii. Decyzja KE w tej sprawie najwcześniej może zapaść za pół roku, ale do tego czasu może uda się już postawić premiera Tuska przed Trybunałem Stanu za tą skrajnie niekorzystną dla Polski decyzję.

niezalezna.pl/Zbigniew Kuźmiuk
(fot.flickr.com)


Warto poczytać

  1. Orbanwiki 17.01.2018

    „Węgrzy przyjęli 1300 uchodźców i deklarują gotowość przyjmowania kolejnych”. Orban oszukał Polaków?

    Lewicowo-liberalne media sugerują, iż zostaliśmy "zdradzeni” przez naszych bratanków.

  2. 1270ragazetawyborczakuczok 11.01.2018

    Maski Opadły. Gazeta Wyborcza piórem swojego publicysty otwarcie obraża 90 proc. Polaków

    - W żadną pracę z psychologiem nie uwierzę, dopóki to nerwowe "Wymię ojca" będzie poprzedzało każdy dojazd do progu – pisze w swoim artykule dla portalu „Gazety Wyborczej” Wojciech Kuczok, pisarz i publicysta gazety.

  3. nowacka10012018 10.01.2018

    Barbara Nowacka mówi, że zabijanie dzieci do 12 tygodnia ich życia to „europejski standard”

    – Nasza ustawa przywraca normalność. Dostęp do edukacji seksualnej, antykoncepcji, opieki medycznej, a także bezpiecznej i legalnej aborcji – to nie jest nic nadzwyczajnego, to europejskie standardy.

  4. pejzaz09012017 09.01.2018

    Pejzaż z upadkiem Ikara, czyli co zmienia rekonstrukcja rządu?

    Po rekonstrukcji rządu część prawej strony rozpacza i lamentuje w sieciach społecznościowych, niektóre koterie zdążyły już nawet wskazać, iż prezydent Andrzej Duda stoi po tej stronie, po której "stało ZOMO".

  5. 1270chinczxykias 28.12.2017

    Cejrowski: To najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Masowy zbrodniarz

    - Chiny, to najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Tam przymusowo morduje się poczęte dzieci, jeżeli to jest drugie dziecko

  6. Tusk24112017 14.12.2017

    Nowa rola dla Tuska

    Zawsze powtarzałem, że polskie kino odniosło potężną stratę gdy Donald Tusk zdecydował się po 89 roku dążyć do kariery politycznej aniżeli filmowej.

  7. 1270antypisa2 01.12.2017

    To się nazywa Targowica – przeciwnicy PiS od lat piszą donosy na Polskę do Europarlamentu.

    Jeden z twitterowych profili demaskujących działania opozycji opublikował listy, jakie obywatele Polski już kilka lat temu przesyłali do Parlamentu Europejskiego skarżąc się na łamanie demokracji w Polsce

CS151fotMINI

Czas Stefczyka 151/2018

PDF (5,47 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook