Jedynie prawda jest ciekawa


Tusk nie rozmawia ze związkowcami

13.09.2013

Pod Sejmem rozpoczął się 3 dzień związkowego protestu, nie widać jednak żeby rządząca Platforma i PSL jakoś się tymi protestami specjalnie przejmowali.

Protest nazwany przez przewodniczącego „Solidarności” Piotra Dudę „jedynym cudem Tuska”, nawiązuje do zjednoczenia 3 ogólnopolskich central związków zawodowych na co dzień ideologicznie bardzo od siebie odległych, przeciwko rządowi Platformy i PSL-u.

Rzeczywiście od jakiegoś czasu Solidarność, OPZZ i Forum Związków Zawodowych, razem podejmują strategiczne decyzje dotyczące ocen propozycji rządu wobec pracowników i coraz częściej wspólnie przeciwko tym propozycjom protestują.

W pierwszym dniu tzw. branżowym kiedy to pod 8 ministerstwami obyły się związkowe pikiety i przedstawiciele protestujących chcieli dostarczyć szefom resortów swoje postulaty, żaden z ministrów nie znalazł czasu, a chyba i odwagi, żeby się z nimi spotkać. Z reguły byli przyjmowani przez dyrektorów departamentów.

Drugi dzień to dwie interesujące debaty w miasteczku protestujących pod Sejmem, jedna na temat „Przemysł kreatorem miejsc pracy w Polsce” z udziałem między innymi prof. Ryszarda Bugaja, oraz posła i eksperta Prawa i Sprawiedliwości Jerzego Żyżyńskiego, druga na temat „Służba zdrowia, system, pacjent, pracownik-misja czy zysk?” z udziałem między innymi posłanki i eksperta Prawa i Sprawiedliwości Józefy Hrynkiewicz.

Dzisiaj mają się odbyć w miasteczku związkowym kolejne merytoryczne debaty i tzw. hyde park, a w sobotę do Warszawy ma przybyć ponad 100 tysięcy związkowców i będzie to dzień kulminacji protestów z tzw. marszem gwiaździstym na Plac Zamkowy.

PR-owcy premiera Tuska już pierwszego dnia protestów wymyślili bon mot, który ma przerzucić na protestujących odpowiedzialność za to, że nie ma rozmów rządem.

Otóż związkowcy protestami ulicznymi, „chcą obalić rząd Tuska”, więc trudno sobie wyobrazić aby przedstawiciele tego rządu z nimi rozmawiali w jaki sposób ma się to ewentualnie dokonać.

W ten sposób premier Tusk ucieka na przykład od debaty na temat tzw. elastycznego czasu pracy. Projekt ustawy w tej sprawie został przepchnięty przez Sejm bez konsultacji ze związkami zawodowymi, choć szef rządu takie konsultacje związkowcom obiecał.

W tej ustawie, chodzi głównie o wydłużenie okresów rozliczeniowych czasu pracy do 12 miesięcy i wprowadzenie możliwości stosowania tzw. ruchomego czasu pracy, jednak za zgodą związków zawodowych albo innej reprezentacji pracowniczej w przedsiębiorstwie przy czym w warunkach dominacji tzw. rynku pracodawcy, może on ją mieć niejako od ręki.

Jednak według wyliczeń ekspertów „Solidarności”, wejście tej ustawy w życie oznacza, że do kieszeni pracowników nie wpłynie około 8 mld zł rocznie z tytułu pracy w nadgodzinach, a to oznacza zmniejszenie rozmiarów wydatków konsumpcyjnych o taką właśnie kwotę czyli poważnie osłabia najważniejszy składnik wzrostu PKB w Polsce.

Ostatnio niejako w ramach „dolewania oliwy do ognia”, pojawiła się kolejna inicjatywa w środowisku Platformy (senator Libicki), wyraźnego ograniczenia praw związkowych, między innymi nie finansowania etatów związkowych w przedsiębiorstwach w koszty firmy, nie pobierania przez pracodawcę składek związkowych, oraz pozbawienia związków zawodowych siedzib na terenie zakładów pracy.

Na razie nie uzyskała ona oficjalnego wsparcia klub parlamentarnego Platformy ale kierownictwo tej partii specjalnie się od tych pomysłów nie odżegnuje, więc być może jeszcze tej jesieni, ten projekt wpłynie do Sejmu.

Towarzyszy temu przeprowadzona w mediach wspierających rząd, akcja dotycząca wysokości wynagrodzeń kierownictw związków zawodowych w przedsiębiorstwach z mocną sugestią, że to swoiści baronowie związkowi, którym wcale nie zależy na losie zwykłych pracowników.

Platformie, co widać już gołym okiem, kompletnie nie wychodzi rządzenie krajem, potrzebne są więc konflikty, nawet takie toczone na ulicach, bowiem wtedy może się przedstawiać opinii publicznej jako jedyna siła polityczna, która gwarantuje stabilizację nawet jeżeli do jej utrzymania miałaby użyć policji, a być może i wojska.


Zbigniew Kuźmiuk
[fot. PAP/Grzegorz Jakubowski]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook