Jedynie prawda jest ciekawa


„Tuleya spadkobiercą Stefana Michnika”

08.01.2013

Nazwanie metod, które stosowaliśmy w CBA „stalinowskimi” jest grubym przegięciem. Nie zrobił mi wielkiej krzywdy swoimi słowami, ale traktuję je jako próbę obrazy – mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl były wiceszef Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Maciej Wąsik przyznaje, że zgodnie z logiką sędziego Tulei, należałoby stwierdzić, iż również prokuratura stosuje stalinowskie metody, bo i ona przesłuchiwała podejrzanych w nocy. Były wiceszef CBA idzie dalej:

- Według tego toku rozumowania sędzia Tuleya jest spadkobiercą Stefana Michnika.

Wyjaśnia, że „poziom manipulacji przy tym wyroku i uzasadnieniu może przywoływać pewne skojarzenia, zwłaszcza u osób tak do nich skorych jak pan sędzia”.

Zdaniem Wąsika Tuleya „uwzględnił tylko te kwestie, które były dla niego wygodne. Uzasadnienie miało charakter polityczny, a nie merytoryczny”.

Zapytany, dlaczego CBA przesłuchiwło nocą, odpowiada:

- To jest normalny tryb pracy organów ścigania. Szczególnie w tzw. okresie międzyaresztowym, czyli od zatrzymania osoby do posiedzenia aresztowego. Prokuratura planowała wniosek o areszt – zresztą sąd się do tego ostatecznie przychylił. W tym krótkim czasie zatrzymania (na 48 godzin) trzeba było wykonać mnóstwo czynności procesowych. Wiele osób dawało temu lekarzowi łapówki. Konieczne było przesłuchanie wszystkich w ciągu dwóch dób. Po przywiezieniu tych osób do Warszawy zamiast straszyć je spędzeniem nocy na dołku, proponowaliśmy szybkie przesłuchanie i odwiezienie na dworzec lub do domu. I tak też się działo.

Wąsik akcentuje, że takie zadanie zostało funkcjonariuszom postawione przez prokuraturę.

- Jakoś zapomina się, że to śledztwo nie było prowadzone przez nas, ale przez prokuraturę. Jednym z zarzutów było zabójstwo, a w takim przypadku postępowanie nie może być powierzone służbie specjalnej, istnieje jedynie możliwość zlecenia jej pewnych czynności. Wszystkie odbywały się pod ścisłym nadzorem prokuratury. Dodajmy, że jest to normą w polskich organach ścigania.

Cała rozmowa na wPolityce.pl.

ruk

[Fot. PAP / Jakub Kamiński]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook