Jedynie prawda jest ciekawa


Trzeba patrzeć władzy na ręce

14.11.2011

Łukasz Warzecha, komentator dziennika „Fakt” zaznacza w rozmowie z portalem Stefczyk.info, że są dwie możliwości: cała sprawa związana z wydarzeniami 11 listopada rozmyje się, albo władza ograniczy możliwość manifestowania społeczeństwu. Nasz rozmówca wskazuje, że oba scenariusze zdają się być prawdopodobne. – Jest zbyt wcześnie, by przesądzać, w którą stronę pójdzie rozwiązanie tej sprawy – zaznacza dziennikarz.

Za pierwszą możliwości przemawia doświadczenie wcześniejszych zapowiedzi rządu. – Jeśli przypomnijmy sobie na przykład sprawę dopalaczy, czy zmian dotyczących pedofilów, to raczej nie spodziewam się żadnych rozstrzygnięć w tej sprawie. Znów wszyscy się „napną”, będą mieli dużo pomysłów na zmiany, a potem nic z tego nie wyjdzie, a nawet jeśli wyjdzie, to będą to kosmetyczne zmiany, które niewiele wniosą – uważa Warzecha.

Dziennikarz wskazuje, że druga możliwość jest gorsza. - Możemy mieć do czynienia z ograniczeniem wolności słowa. Tym będą skutkować ułatwienia pacyfikowania odruchów społecznego niezadowolenia. Mamy w tej sprawie niepokojące sygnały. Mówi się o możliwości rozwiązania już trwającej manifestacji, co może mieć daleko idące konsekwencje dla osób biorących udział w takim zgromadzeniu. Słyszałem również o zasadzie, kto pierwszy ten lepszy. To miałoby pomóc uniknąć kolidowania kilku manifestacji – mówi Warzecha.

Dziennikarz przypomina jednak, że już obecnie władza może zakazać manifestacji. - Ustawa o zgromadzeniach mówi, że władza ma prawo odmówić rejestracji, jeśli zgromadzenie może sprowadzić zagrożenie. W przypadku wiecu, który był blokadą Marszu Niepodległości, sprawa była ewidentna – wiadomo było, że może być niebezpiecznie. Władze Warszawy mogły spokojnie odmówić wydania zgody na manifestacje przeciwników Marszu. Nie przekonują mnie tłumaczenia, że nie zrobiono tego, żeby nie przegrać procesów. Rolą władz jest zaryzykowanie procesu. Jeśli były powody, by odmówić rejestracji, należało to zrobić – twierdzi nasz rozmówca.

Zdaniem publicysty zapowiedź zmian w prawie to przykład „magicznego myślenia”. - Moim zdaniem to nie w przepisach jest istota rozwiązania problemu. Może być dobry przepis, ale fatalna władza, co powoduje, że wszystko źle działa. Mogą być również złe przepisy, ale dobra władza, która sobie dobrze radzi. W zapowiedzi zmian widzę przekonanie, że po nowelizacji problem sam się rozwiąże – tłumaczy dziennikarz. Zaznacza, że w tej sprawie należy działać bardzo ostrożnie, a kontrola opinii publicznej musi byś silna. – Tu chodzi o wolność słowa. Rząd może chcieć utrudnić społeczeństwu możliwość manifestowania. Tę sprawę trzeba monitorować. Trzeba patrzeć na nią, gdy projekt nowelizacji trafi już do Sejmu.

saż
[fot. Kprm.gov.pl]

Warto poczytać

  1. Orbanwiki 17.01.2018

    „Węgrzy przyjęli 1300 uchodźców i deklarują gotowość przyjmowania kolejnych”. Orban oszukał Polaków?

    Lewicowo-liberalne media sugerują, iż zostaliśmy "zdradzeni” przez naszych bratanków.

  2. 1270ragazetawyborczakuczok 11.01.2018

    Maski Opadły. Gazeta Wyborcza piórem swojego publicysty otwarcie obraża 90 proc. Polaków

    - W żadną pracę z psychologiem nie uwierzę, dopóki to nerwowe "Wymię ojca" będzie poprzedzało każdy dojazd do progu – pisze w swoim artykule dla portalu „Gazety Wyborczej” Wojciech Kuczok, pisarz i publicysta gazety.

  3. nowacka10012018 10.01.2018

    Barbara Nowacka mówi, że zabijanie dzieci do 12 tygodnia ich życia to „europejski standard”

    – Nasza ustawa przywraca normalność. Dostęp do edukacji seksualnej, antykoncepcji, opieki medycznej, a także bezpiecznej i legalnej aborcji – to nie jest nic nadzwyczajnego, to europejskie standardy.

  4. pejzaz09012017 09.01.2018

    Pejzaż z upadkiem Ikara, czyli co zmienia rekonstrukcja rządu?

    Po rekonstrukcji rządu część prawej strony rozpacza i lamentuje w sieciach społecznościowych, niektóre koterie zdążyły już nawet wskazać, iż prezydent Andrzej Duda stoi po tej stronie, po której "stało ZOMO".

  5. 1270chinczxykias 28.12.2017

    Cejrowski: To najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Masowy zbrodniarz

    - Chiny, to najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Tam przymusowo morduje się poczęte dzieci, jeżeli to jest drugie dziecko

  6. Tusk24112017 14.12.2017

    Nowa rola dla Tuska

    Zawsze powtarzałem, że polskie kino odniosło potężną stratę gdy Donald Tusk zdecydował się po 89 roku dążyć do kariery politycznej aniżeli filmowej.

  7. zosia05122017 05.12.2017

    Zdążyć z pomocą chorej dziewczynce. Wspieramy akcję #stawiamyzosienanogi

    Według większości specjalistów schorzenie miało sprawić, że dziewczynka nigdy nie będzie chodzić. Nigdy nie będzie samodzielna. A jednak pojawiła się nadzieja.

CS151fotMINI

Czas Stefczyka 151/2018

PDF (5,47 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook