Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Tomaszewski: To sportowe przestępstwo!

19.05.2014

Piłkarze powinni się dorabiać na boisku - wygrywając mecze, kwalifikując się do Ligi Europejskiej, Ligii Mistrzów lub grając w reprezentacji. A nie obstawiając własne mecze - mówi w rozmowie z portalem Stefczyk.info legendarny bramkarz Jan Tomaszewski.

Stefczyk.info: Łukasz Burliga, zawodnik Wisły Kraków, został przyłapany przez jednego z kibiców w zakładzie bukmacherskim. Jak pan to skomentuje?

Jan Tomaszewski: Jeśli to się potwierdzi, jest to dla mnie jednoznaczna sytuacja, która powinna skutkować bezwzględną dyskwalifikacją oraz karą pieniężną. Inaczej tego nie można potraktować. Tak było w poprzednich, podobnych przypadkach. Po prostu zawodnikom nie wolno wchodzić do zakładów bukmacherskich. Sędziom, zawodnikom i ludziom profesjonalnie związanym z piłką. Jest to po prostu zakazane. Kto łamie przepisy, to tak samo, jakby ręką strzelił bramkę.

Co na podstawie zachowanie piłkarza "Białej Gwiazdy" można powiedzieć o sytuacji w polskiej piłce nożnej?

To oznacza, że zawodnicy nie są profesjonalistami. No bo wszystko jest dla ludzi, tylko że to (obstawianie meczy przez piłkarzy - przyp. red.) jest zakazane przez światowe i europejskie władze piłkarskie. Za to przewidziany jest minimum rok dyskwalifikacji oraz kara pieniężna. Nie ma wyjścia. I pewnie zaraz usłyszymy tłumaczenie, że może on obstawiał wyścigi żółwi...

Czy zawodnicy pokroju Burligi rzeczywiście tak mało zarabiają, że muszą w ten sposób kombinować?

Dorobić sobie można na boisku - wygrywając mecze, kwalifikując się do Ligi Europejskiej, Ligii Mistrzów lub grając w reprezentacji. I to jest zdrowy sposób na zarobienie pieniędzy, który w pełni popieram.  Ale to mi przypomina sytuację prezydenta Kwaśniewskiego, który zasiada w radzie nadzorczej byłego ministra z ekipy Wiktora Janukowycza. Przecież Kwaśniewski negocjował pokój na Ukrainie, a okazuje się, że wynegocjował dla siebie posadę w radzie nadzorczej. Oczywiście nie jest to w tym momencie zabronione, ale naganne etycznie. Jeśli Kwaśniewski będzie dorabiał się tak, jak amerykańscy prezydenci wygłaszając wykłady na uniwersytetach, spotkaniach, to tak! Ale zasiadać w radzie nadzorczej w kraju, w którym było się negocjatorem?

A wracając do piłki nożnej?

Wejście zawodnika do zakładu bukmacherskiego jest sportowym przestępstwem. I to jeszcze po to, żeby obstawić swój mecz!

 

Rozmawiał Bogusław Rąpała

[Fot. Youtube.pl]
CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook