Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Tomaszewski: "Niemcy być może na basenie narodowym będą się źle czuli..."

09.07.2014

Jan Tomaszewski zdradza, że kibicował Niemcom w ich wczorajszym meczu przeciwko Brazylii oraz, żeby w październiku się nimi nie przejmować. Bardziej powinniśmy się martwić o zwycięstwo np. ze Szkocją.

STEFCZYK.INFO: Komu pan wczoraj kibicował?

Jan Tomaszewski: Kibicowałem, i to od początku, Niemcom. Życzyłem Brazylijczykom, aby weszli do strefy medalowej, bo gdyby wcześniej odpadli, to te mistrzostwa by siadły. Poza tym, gdyby wcześniej by odpadli, to doszłoby tam niedaj Boże do społeczno-politycznych zawirowań.

Na samym początku mistrzostw mówiłem, że dobrze by było, aby w finale spotkały się Niemcy z Brazylią i żeby Niemcy to wygrali. Mają oni najlepiej poukładaną drużynę świata i jest ten słynny walec niemiecki.


Czy obserwując wcześniejsze mecze Brazylii, włącznie z meczem otwarcia, gdzie tam trochę sędzia pomógł, to czy uważa pan, że ten zespół skazany był na klęskę?

Tak uważam. Oni przez dwa lata nie zagrali żadnego poważnego meczu., bo przecież byli zwolnieni z eliminacji. Ale balon oczekiwania na sukcesy Brazylii był mocno napompowany. Maracanę zbudowano po to, aby zmazać hańbę sprzed 64 lat.

I ten „balon” był dobry na drużyny południowoamerykańskie, czuli na Meksyk, na Chile, na Kolumbię. Każdy z tych zespołów przegrywał już w szatni. Po meczu z Chile powiedziałem, że to kompromitacja Brazylii i kompromitacja Neymara. Natomiast Niemcy w każdym spotkaniu coś grali, a ich spotkanie z Ghaną, bo już nie mówię o 4:0 z Portugalią, było fenomenalne.


Z Algierią mieli pewien problem.

Jaki problem? Niem mieli żadnego problemu, podobnie nie mieli go z Amerykanami. Po prostu bardzo dobrze zagrali bramkarze – algierski i amerykański, którzy byli bohaterami swoich drużyn. Niemcy potrafili stworzyć w każdym meczu osiem, dziesięś sytuacji i tylko od skuteczności zależy efekt.

Tak samo było wczoraj. Jeśli ja słyszę, że Brazylia słabo zagrała, gdyż nie było Neymara, to mu mówię, że plecie bzdury! Przecież Brazylia była 53 procent przy piłce, oddała więcej strzałów niż Niemców. Jeśli kogoś brakowało to Thiago Silvy.


Jak pan widzi starcie z tym niemieckim „walcem” naszej reprezentacji? Już w październiku.

Powiedziałem to już bezpośrednio po losowaniu grup. Niemcom życzę, żeby wszystkie mecze w naszej grupie wygrali, a z nami niech tylko jeden zremisują. Przestńmy mówić o Niemcach! Nie siłujmy się z nimi! My musimy grać o drugie miejsce. Niemców puśćmy, niech oni sobie jadą do tej Francji. Nawałkę ocenię po pierwszych meczach tego meczu, niech zdobędzie minimum siedem punktów: trzy punkty z Gibraltarem, trzy punkty ze Szkocją i nie przegrać meczu z Gruzją. Natomiast Niemcy być może na basenie narodowym będą się źle czuli...


Jak my w 1974 roku, tak?

Tak. Niech trochę tam wody napuszczą, to może będzie 0:0. A jak nie będzie, to też nic się nie stanie. Wolę przegrać z Niemcami, ale za to wygrać ze Szkocją. 

Rozmawiał: Sławomir Sieradzki

[FOTO: PAP/ EPA]

Słowa kluczowe:

Jan Tomaszewski

,

futbol

,

Niemcy

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook