Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Tomaszewski: Bandytów trzeba eliminować

04.03.2014

Rozmowa z byłym piłkarzem, bramkarzem reprezentacji Polski Janem Tomaszewskim, posłem PiS.

Stefczyk.info: na stadionie Legii doszło ostatnio do bójki w czasie meczu z Jagiellonią Białystok. Ta awantura to jedna z kolejnych burd, czy bardziej znaczące wydarzenie?

Jan Tomaszewski: Mamy sytuację nową. To, co się stało, miało miejsce po roku spokoju na polskich stadionach. Legia była karana, pseudokibice byli karani, ale za transparenty, hasła. Jednak takiego bandytyzmu na stadionach nie było od roku. Zgadzam się ze Zbigniewem Bońkiem, że od roku na stadionach jest spokojnie i dobrze, o czym świadczyła rosnąca liczba kibiców przychodzących na mecze. To, co zdarzyło się na Legii, jest skandalem czy wręcz sabotażem środowiska futbolowego. Uważam, że prokuratura powinna wkroczyć i ukarać organizatorów. I to tak ukarać, żeby ta wiadomość poszła w świat.

Tak ostre sankcje są potrzebne?

O tym, co działo się na Legii, podały wszystkie niemal media europejskie. Prokuratura musi więc przykładnie ukarać organizatorów. Ludzie, którzy zawinili, muszą zostać przykładowo ukarani. Jeśli bowiem nawet – jak podają media – kibole Jagielloni zaczęli rzucać petardami, to pytanie, skąd oni je mieli, na jakiej podstawie wnieśli takie materiały na stadion. Jak zostali przeszukani? Kolejna rzecz – jeśli to prawda, że sektor buforowy został zwolniony dla tych bandytów z Legii, to kto za to odpowiada? Po trzecie w końcu – jeśli prawdą jest to, co mówi policja, że nie było klucza do bramy, więc interweniujący funkcjonariusze musieli ją wyważyć, to za to powinno grozić więzienie. To narażenie życia kibiców.

Kto powinien więc odpowiedzieć za to, co się zdarzyło?

Personalnie powinni zostać ukarani wszyscy ludzie odpowiedzialni za organizację na stadionie. Wraz oczywiście z chuliganami, którzy podjęli walkę. Nie zdziwiłbym się również, gdyby oba kluby zostały ukarane obustronnym walkowerem. Piłkarze nie są wprawdzie winni, ale ich 12. zawodnik jest winien. A 12. zawodnik, jeśli kocha swoją drużynę, musi ją kochać normalnie, a nie kochać inaczej.

Mówił pan, że możemy mieć do czynienia z sabotażem. Skąd takie podejrzenia?

Sytuacja się uspokoiła, ludzie zaczynają przychodzić na stadiony, zaczynają odzyskiwać wiarę do polskiej piłki i nagle kilku organizatorów i 50 bandytów to wszystko zaprzepaszcza. Rodzice już nie puszczą dzieci na stadion. Na najbezpieczniejszy stadion w Polsce. Jak to jest możliwe?

Wiemy, że w reakcji na te wydarzenia policja chce zamknięcia stadionu na trzy kolejne spotkania. Słusznie?

Jestem za tym, by nie zamykać stadionu w ogóle. Po to jest monitoring, by tych bandytów wyłapywać z meczu na mecz i dawać im dożywotnie zakazy stadionowe. Na stadiony przychodzą tysiące normalnych kibiców, a bandytów na ogół jest 50-100. I tych ludzi trzeba wyłapać. Po to jest monitoring. Następny mecz powinien się odbyć już bez udziału ludzi, którzy brali udział w ostatniej bójce, bez tych, którzy byli odpowiedzialni za organizację tamtego spotkania. Trzeba dać szanse tym prawdziwym kibicom. A jeśli wśród nich znajdzie się 10 czy 20 kolejnych bandytów, to trzeba ich eliminować. Ale nie eliminujmy 13 tysięcy zwykłych kibiców. Jeśli zamknie się stadion to bandyci się przyczają i na następnym meczu będziemy mieli powtórkę z rozrywki.

Rozmawiał TK
[Fot. PAP/Bartłomiej Zborowski]

Słowa kluczowe:

Polska

,

polityka

,

sport

,

stadion

,

chuligani

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook