Jedynie prawda jest ciekawa


Tomasz Lis nie wytrzymuje ciśnienia i bezpardonowo atakuje Jarosława Kaczyńskiego

06.04.2018
1270lisinkapsszynka
Tomasz Lis nie wytrzymuje ciśnienia i bezpardonowo atakuje Jarosława Kaczyńskiego

Ależ zabolała ich decyzja komitetu wykonawczego PiS i Jarosława Kaczyńskiego o przekazaniu ministerialnych premii na rzecz Caritasu i zmniejszenia poselskiego uposażenia o 20 proc. Tomasz Lis od wczoraj nie może utrzymać nerwów na wodzy i, jak rozwrzeszczane dziecko, histerycznie wygraża i tupie ze złości na Twitterze. Już było tak blisko, już za rogiem majaczyła wizja upadku rządu, a tu taki klops – jeden arcyprosty, ale jakże odważny ruch prezesa i domek z kart się rozpada.

Redaktor naczelny „Newsweeka” najwyraźniej potrzebuje przyjaciela. Kogoś, kto mu pomoże wziąć się w garść, bo jak tak dalej pójdzie, wkrótce wyrwie sobie z głowy wszystkie włosy. A jak tu być ulubionym pluszakiem Tuska, będąc łysym?



Gość, który 38 milionowy kraj w środku Europy traktuje jak swą zabawkę, a najwyższe osoby w państwie jak szmaty i kamerdynerów, ogłasza epokę skromności. Żeby kupować te brednie trzeba nie mieć albo kręgosłupa albo mózgu.

Kaczyński rozebrał się dziś do naga i kompletnie ośmieszył, a PIS-owcy radośnie : Ja - ro - sław, Ja - ro - sław. Po jego klęsce też tak będą skandować.

Kaczyński ma rację, niech do polityki idą albo totalne niedojdy albo milionerzy - dokładnie tak jest w republikach bananowych.

Chyba więcej przykładów sobie darujemy….


CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook